Brakuje chętnych na dentobusy. NFZ proponuje wyższą stawkę

18 Kwietnia 2018, 15:22 Stomatologia

Brakuje chętnych na świadczenie usług stomatologicznych w zakupionych przez Ministerstwo Zdrowia dentobusach. Do konsultacji trafił właśnie projekt zarządzenia prezesa NFZ, w którym Fundusz podnosi stawkę, żeby zachęcić potencjalnych świadczeniodawców.

„Projektowana zmiana zarządzenia w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie stomatologiczne polega na wprowadzeniu współczynnika 1,3 do rozliczania świadczeń udzielanych w dentobusach dzieciom do 18 r. ż. Zmiana ta ma na celu poprawę dostępności do świadczeń stomatologicznych dla dzieci” – wyjaśnia NFZ.

Pisaliśmy o tym, że w wielu województwach pierwsze konkursy w zakresie świadczeń ogólnostomatologicznych w dentobusach nie przyniosły efektów - w przeważającej części miejsc nie wyłoniono świadczeniodawców.

Miesięczny ryczałt obejmuje: koszty ubezpieczenia dentobusu, eksploatacji, zatrudnienia kierowcy oraz koszty paliwa. W opublikowanych ogłoszeniach opiewał on na kwotę ponad 7 tys. zł. w zależności od województwa (w woj. mazowieckim chociażby jest to kwota 7 700 zł). Cena za punkt, czyli maksymalna suma jaką NFZ może zapłacić wcześniej ustalona była na poziomie od 1,02 na Mazowszu do 1,15 w woj. kujawsko-pomorskim przy różnych wymiarach etatu przeliczeniowego.

Projekt zarządzenia - warunki i realizacja umów - leczenie stomatologiczne

AS

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

konsta Środa, 18 Kwietnia 2018, 15:44
czy ktoś myśli o tym, że zwiększenie współczynnika owszem, wpływa na atrakcyjność oferty, ale ZMNIEJSZA dostęp do świadczeń?! przy współczynniku równym 1,3 ilość punktów zakontraktowanych w umowie 'zużywa się' szybciej o 30 procent?! Gdzie jest rzecznik praw pacjenta? Jedną sprawą jest fakt, że leczenie w ramach umów z NFZ jest nieopłacalne dla lekarzy ale inną, że zmiany te pogarszają jedynie sytuacje małych pacjentów! Tym bardziej, że (proszę mnie poprawić, jeśli coś przekręcam) umowa na świadczenia w dentobusie przewiduje sytuacje gdzie lekarz nie mogąc kontynuować leczenia może skierować pacjenta do najbliższej poradni/gabinetu stomatologicznego, przez co wypłacany ryczałt 'stopnieje' w oczach gdy lekarz zarządzi u większości dzieci badania profilaktyczne (dużo punktów za badanie), przemnoży sobie x 1,3 i nie robiąc wiele dla rzeczywistej poprawy zdrowia jamy ustnej u dzieci, odeśle je do najbliższej placówki - a więc notabene nic, podkreślę NIC, w sytuacji małego pacjenta nie zmieniając.