PiS złożył w Sejmie ustawę: niepełnosprawni z rehabilitacją bez limitu, ale...

02 Maja 2018, 14:44 fizjoterapeuta rehabilitacja masażysta

PiS złożyło w Sejmie projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zakłada on m.in. finansowanie przez NFZ świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej bez limitu, kupowanie leków w aptece poza kolejką oraz lepszy dostęp do wyrobów medycznych. To ma zakończyć protest rodziców. Ustawa miałaby zacząć obowiązywać od 1 lipca tego roku. Czy pomyślano o dodatkowych środkach dla NFZ na ten cel?

W uzasadnieniu do projektu podkreślono, że jego celem jest określenie szczególnych uprawnień w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych oraz wyrobów medycznych osób posiadających orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. 

Projekt zakłada, że osobom posiadającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności będzie przysługiwało prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach. Otrzymają też prawo do korzystania ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności uzyskania skierowania. Wszystko sfinansować ma NFZ. Jak to przy poselskich projektach bywa, nie prowadzono konsultacji ani nie szacowano kosztów. Fundusz ma sobie poradzić. 

Bez kolejek w aptekach

Ten zapis to raczej chwyt PR-owy, ponieważ jak zwracają uwagę rodzice osób niepełnosprawnych, aptek jest tyle, że nie ma w nich długich kolejek. 

Wyroby medyczne

Zaplanowano, że dla osób posiadających orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności uprawnionych do refundowanych wyrobów medycznych będą one wydawane bez uwzględnienia okresów ich użytkowania - czyli np. będą mogły częściej wymieniać wózki inwalidzkie, kule, niż przewidują to przepisy.

Do specjalisty bez skierowania

Projekt ustawy przewiduje nadanie nowego brzmienia art. 57 ust. 2 pkt 14 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, tak aby wymóg uzyskania skierowania nie dotyczył również osób posiadających orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.

To powinno skrócić drogę do lekarza specjalisty, ale i tak oznacza czekanie w długich kolejkach. 

Bezlimitowe finansowanie przez Narodowy Fundusz Zdrowia świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej.

Projekt ustawy przewiduje zniesienie limitów finansowania świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu rehabilitacji leczniczej udzielanych osobom posiadającym orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności w ramach umów zawieranych przez Narodowy Fundusz Zdrowia i finansowanych z jego budżetu. 

Dość trudno to sobie wyobrazić w praktyce i jeśli za tymi propozycjami nie pójdą dodatkowe środki. Wejście w życie zapisów ustawy Za życiem oraz rozszerzenie uprawnień osób represjonowanych, poprzesuwało w części placówek terminy dla pacjentów w kolejkach o miesiące, a nawet... lata. A i tak szczególnie uprawnionym trudno dostać się od razu do placówki. 

Przewidywane skutki finansowe projektowanej ustawy.

Projektowane regulacje skutkować będą wydatkowaniem środków z planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia. Projekt ustawy nie wywołuje skutków finansowych dla budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

Co to oznacza w praktyce? Dość brutalnie: po pomyśle, by opodatkować na rzecz niepełnosprawnych osoby dobrze zarabiających, w pewnym sensie opodatkujemy wszystkich ubezpieczonych w NFZ. Oczywiście udzielanie świadczeń to zadanie NFZ. Gdyby jednak protestujący rodzice dostali pomoc w gotówce, pewnie omijając kolejki część świadczeń u lekarzy czy fizjoterapeutów kupiliby sami, nie zwiększając kolejek. Przy ograniczonej liczbie zakontraktowanych placówek i wartości ich umów z NFZ z jednej strony niepełnosprawnym będzie trudno skorzystać z uprawnień w satysfakcjonującym czasie, z drugiej dla części ubezpieczonych kolejki się wydłużą. I to mimo zapisów, że umowy z placówkami medycznymi mogą być renegocjowane (w ustawie o świadczeniach w art. 136 ust. 2 ma być dodany pkt 1a zawierającego regulację analogiczną do przepisu znoszącego limit finansowania świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu leczenia i diagnostyki onkologicznej, tj. umożliwiającą zmiany umów zawartych przez NFZ ze świadczeniodawcami w zakresie kwot zobowiązań NFZ wobec tych świadczeniodawców z tytułu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej). Na to trzeba też pieniędzy. 
Same propozycje są więc dobre, ale z ich realizacją może być problem. 

Zamiast 500 zł zasiłku, 520 zł oszczędności

Projekt został zaprezentowany protestującym w Sejmie rodzicom i opiekunom osób niepełnosprawnych podczas jednego ze spotkań z minister rodziny Elżbietą Rafalską. Rozwiązanie ma gwarantować niepełnosprawnym około 520 zł miesięcznych oszczędności z tytułu wydatków na wyroby medyczne i rehabilitację.

Protest rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych trwa w Sejmie od 18 kwietnia. Domagają się oni wprowadzenia dodatku "na życie" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia - w kwocie 500 złotych miesięcznie, które mogliby wydać m.in. na rehabilitację. Według aktualnej propozycji protestujący domagają się, by dodatek był wprowadzany krocząco - 300 złotych od czerwca 2018 roku, 400 zł od stycznia 2019 roku, a 500 złotych od stycznia 2020 roku. Drugi postulat to zrównanie kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz z jej stopniowym podwyższaniem do równowartości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną. W czwartek przyjęty został przez rząd projekt ustawy o podwyższeniu renty socjalnej do wysokości minimalnej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy; świadczenie wzrośnie z 865 złotych i 3 groszy do 1029 złotych i 80 groszy. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września, z mocą od 1 czerwca 2018 roku. 

AK

Projekt dostępny jest tutaj: Poselski projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności

Zobacz również: 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz