Senat: jakie potrzeby w leczeniu raka płuc widzi MZ?

08 Maja 2018, 15:09 SENAT

Rak płuc jest pierwszą przyczyną zgonów nowotworowych w Polsce, a w ostatnich latach rośnie zachorowalność i umieralność z powodu raka płuc wśród kobiet - podkreślała we wtorek na posiedzeniu senackiej komisji zdrowia wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala.

Wiceminister, która przedstawiła informację na temat strategii walki z rakiem płuca, zaznaczyła, że wynika to z rosnącego udziału kobiet palących papierosy.

Jednocześnie wsród mężczyzn występuje znaczne ograniczenie częstości palenia papierosów, co spowodowało zmniejszenie zachorowalności i umieralności w tej grupie - dodała.

Jak mówiła, w Polsce podstawą leczenia raka płuc jest leczenie chirurgiczne, jednak zabiegi resekcji miąższu płucnego wykonywane są u niespełna 20 proc. pacjentów, co jest związane ze stopniem zaawansowania nowotworu w chwili rozpoznania. "Niestety w Polsce występuje  ta tendencja, że pacjenci zgłaszają się w stanie nowotworowym na takim etapie, że ciężko jest chorobę leczyć - dodała.

Głowala poinformowała, że "obecnie Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji prowadzi prace mające na celu opracowanie zaleceń postępowania, wskaźników, projektu ośrodka koordynującego w danym obszarze, jak również  projektu kompleksowego świadczenia gwarantowanego, które zostaną przygotowane w formie projektów do implementacji do odpowiednich zakresów świadczeń gwaratnowanych lub obwieszczeń ministra zdrowia".

- Planuje się, że zostanie opracowane kompleksowe świadczenie z zakresu leczenia raka płuca, raka piersi, raka jelita grubego, raka prostaty i raka narządów kobiecych - zapewniała.

Ponadto wiceminister przypomniała, że w zakresie profilaktyki raka płuc minister zdrowia zapewnia możliwosć wkonywania bezpłatnych badań w ramach programu profilaktyki chorób odtytoniowych, w tym przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Głowala mówiła także o profilaktyce realizowanej w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Jak informowała, w ramach tego programu w 2016 r. wykonano 8 649 badań przesiewowych płuc przy użyciu niskodawkowej tomografii komputerowej, a w 2017 r. wykonano takich badań 8 530.

Głowala zwróciła uwagę, że oprócz badań przesiewowych w ramach programu doposażane są kliniki i oddziały terakochirurgii w sprzęt do leczenia raka płuc. Na ten cel w 2016 r. zostało przeznaczonych 10 mln 818 tys. zł, a w 2017 r. - 12 mln 73 tys. zł i doposażono 20 ośrodków leczenia raka płuc- mówiła.

 

Zmiany w lekach

Dyrektor departamentu polityki lekowej w MZ Iga Lipska zwróciła uwagę, że 1 maja tego roku na liście refundacyjnej znalazły się nowe leki w ramach programów lekowych umożliwiające prowadzenie immunoterapii. Immunoterapia, to nowoczesna terapia, na którą oczekiwały środowiska kliniczne oraz środowiska pacjentów - podkreśliła.

- W programach lekowych staraliśmy się wykazać kompleksowe podejście uwzględniające  medycynę spersonalizowaną - dodała.

Pozytywne zmiany w dostępie do terapii chorych na raka płuca dostrzega też środowisko medyczne.  Profesor Rodryg Ramlau, Prezes Polskiej Grupy Raka, pozytywnie ocenił ostatnie zmiany.

- Mówiąc o chorych na raka płuca, ukłon w stronę Ministerstwa Zdrowia, że po trzech latach dostrzegło nasza trudną drogę i walkę. Nas lekarzy zajmujących się chorymi na raka płuca i organizacji pacjenckich, którym też tutaj serdecznie dziękuję za zaangażowanie i wspólny trud, który ponieśliśmy, aby w jakiś sposób dorównać krajom Unii Europejskiej, w dostępie do nowoczesnego leczenia. Immunoterapia raka płuca, tak jak to podkreślam i nie wszyscy się czasami z tym zgadzają, jest przełomem w odniesieniu do tej jednostki chorobowej. W tej chwili dzięki immunoterapii możemy mówić o raku płuca jako o chorobie przewlekłej. Dotychczas w przypadku większości chorych było to postępowanie paliatywne i krótki czas przeżycia, o którym było też wielokrotnie mówione" - przyznał. Zwrócił jednak uwagę, że są jeszcze kolejne zmiany, na które czekają lekarze Pamiętajmy o jednej istotnej sprawie dotyczącej innowacyjnych leków i dostępności do terapii raka płuca. Ministerstwo niestety na dzień dzisiejszy zapomniało o lekach które na dzień dzisiejszy już są zarejestrowane, które zostały udowodnione jako leki skuteczne w tej jednostce chorobowej. To są leki z grupy leków tzw. antyangiogennych – to jest jedna grupa. Druga grupa to są leki, które dotyczą również leczenia immunologicznego dużej grupy chorych. Szacujemy, że to jest 50 może 60% chorych w tej tak zwanej drugiej linii leczenia. Chorych z rozpoznanym rakiem tzw. rakiem niepłaskonabłonkowym. W tej chwili mamy substancję czynną i aktywną tylko w leczeniu chorych z rakiem płaskonabłonkowym, który przestaje dominować w Polsce. W tej chwili coraz więcej rozpoznań raka gruczołowego. I to kładę tutaj Państwu na sumienie, żebyśmy wzięli to pod uwagę, i żeby ten czas od momentu rejestracji unijnej, czyli udowodnienia skuteczności substancji aktywnej w leczeniu tej jednostki chorobowej, by był krótszy do momentu, kiedy możemy ją zastosować w klinice - dodał.

Bolączki systemu

Pacjenci także widzą pozytywne zmiany. Nie tylko dlatego, że o raku płuca mówi się coraz częściej. Także doceniają ostatnie zmiany na listach refundacyjnych, które zdaniem Anny Żyłowskiej, prezes Stowarzyszenia Walki z rakiem Płuca, pomogą poprawi jakość i komfort życia pacjentów. Zwróciła jednak uwagę, że na kolejne zmiany czekają także chorzy z gruczołowym rakiem płuca – O wprowadzenie dla nich leku zabiegamy od dwóch lat. To są chorzy, którzy nie mogą mieć stosowanej immunoterapii. Jest też pozytywnie zaopiniowany lek dla niepłaskonabłonkowego raka płuca – mówiła podczas posiedzenia.

Prof. Joanna Chorostowska- Wynimko z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc przypomniała, że środowisko kliniczne przygotowało dokument - Strategię dla Raka Płuca. "Niestety rozpoznajemy raka płuca relatywnie późno, więc znakomita większość to pacjenci nieoperacyjni z niską przeżywalnością - mówiła. 

Jak podkreślała główne obszary wymagające zmiany to zła organizacja procesu diagnostyki i procesu terapeutycznego oraz niewystarczająca infrastruktura, niska efektywność świadczeń, problemy z diagnostyką patomorfologiczną i genetyczną, brak kontroli jakości i koordynacji w tym zakresie, a także niewystarczający system poradni antytytoniowych. 

- Proponujemy skooordynować proces diagnostyki i leczenia, stworzyć ośrodki kompleksowej diagnostyki raka płuca o określonych referencjach ze wskaźnikamii kontroli jakości - apelowała. Jednocześnie mówiła, ze środowisko docenia działania ministerstwa zdrowia.

Konsultant krajowy w dziedzinie chorób płuc prof. Halina Batura-Gabryel także mówiła o problemach z koordynacją i kompleksowością diagnostyki i leczenia, czyli "dotarciem pacjenta w odpowiednim czasie do odpowiedniego miejsca". Ponadto według niej problemem jest zbyt długi czas oczekiwania na wyniki badań patomorfologicznych - ok. 3-4 tygodni. - Część pacjnetów traci w tym czasie szansę na leczenie chirurgiczne - zaznaczyła.

AK

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz