Rezydenci mają obiekcje do ustawy o 6 proc. PKB

14 Maja 2018, 9:29 Lekarz rezydent

Projekt nowelizacji ustawy o nakładach na ochronę zdrowia skierowany w ostatnich dniach do konsultacji przez MZ, zdaniem rezydentów wymaga poprawek. Uważają, że zapisy w nim zawarte nie pokrywają się z tymi zawartymi w porozumieniu.

 

- Uważnie przyglądamy się z treściom aktów prawnych, które tworzy MZ. Niestety, w projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, znalazły się zapisy, które nie pokrywają się z oczekiwaniami wynikającymi z zawartego porozumienia. Zgłaszamy na bieżąco do Ministerstwa nasze obiekcje, a MZ w odpowiedzi już zapowiedziało zmianę części niekorzystnych zapisów – mówi rzecznik prasowy Porozumienia Rezydentów OZZL, Marcin Sobotka.

Nie było mowy o obowiązku etatu w publicznej placówce

- Nasze wątpliwości budzi m. in. zapis mówiący o tym, że za dodatek lojalnościowy, lekarz po zakończeniu specjalizacji musi pracować na co najmniej jeden etat w placówce publicznej. Z zapisów porozumienia wynikało, że lekarz po zakończeniu specjalizacji ma pracować przez 2 lata z 5 w Polsce i nie było mowy na jakich zasadach ta praca ma się odbywać – mówi M. Sobotka.

Takiego przepisu nie można w taki sposób uogólniać i przekładać na system pracy. - Przykładem, kiedy proponowane przez MZ zapisy by kolidowały z rzeczywistością może być korzystanie z urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego, co uniemożliwi realizację obowiązków służbowych w zakresie pełnego etatu. Są też specjalizacje, takie jak patomorfologia, radiologia czy anestezjologia czy też specjalizacje stomatologiczne gdzie trudno jest powiązać ilość wykonanych procedur czy badań z czasem pracy odpowiadającemu jednemu etatowi – dodaje M. Sobotka.

Skąd, na co i czy w ogóle znajdą się dodatkowe fundusze na opiekę zdrowotną?

- Nasze wątpliwości budzi również zapis odnośnie zwiększenia nakładów na służbę zdrowia już w tym roku. Mowa o ponad 2 mld złotych przeznaczonych na opiekę zdrowotną jeszcze w tym roku. Chcemy poznać odpowiedź na pytanie skąd będą pochodziły te fundusze, czy zgodnie z ustaleniem wpłynął one w tym roku i na co zostaną przeznaczone? – zwraca uwagę rzecznik.

Nasze wszelkie działania, w tym protest głodowy i akcja wypowiadania klauzuli opt-out miały właśnie na celu zwiększenia funduszy przeznaczanych na opiekę zdrowotną. Zgodnie z ustaleniami porozumienia oczekujemy, że fundusze wpłynął jeszcze w tym roku – mówi M. Sobotka. – Walczymy o te pieniądze, żeby zarówno pracownikom służby zdrowia jak i pacjentom, funkcjonowało się lepiej – dodaje

Współpraca idzie dobrze, tylko trzy miesiące za późno

Jesteśmy otwarci na współpracę z MZ i zgłaszamy na bieżąco nasze uwagi tak, aby rzeczy które nie mają prawa odnaleźć się w systemie, nie znalazły się w zapisach prawnych. Niestety Ministerstwo przez trzy ostatnie miesiące przy tworzeniu nowelizacji ustawy nie prowadziło żadnej współpracy i nie utrzymywało kontaktu z Porozumieniem Rezydentów OZZL – odpowiada pytany o współpracę rzecznik Porozumienia Rezydentów.

Pozytywnym aspektem jest powstanie zespołu, który może nadać odpowiedni kierunek przy tworzeniu prawa dot. opieki zdrowotnej. Zespół ma nadzorować zmiany w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Na czele zespołu stanął dr. Jarosław Biliński wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów, spodziewamy się, że członkami zespołu również będą osoby reprezentujące stronę społeczną, a ich głos będzie brany pod uwagę.

Czy można spodziewać się ponownych strajków rezydentów?

-Obecnie rozmawiamy i staramy się wyprostować przepisy wynikające z projektu nowelizacji ustawy. Mamy nadzieje, że rozmowy będą dalej toczyły się w takim samym tonie jak dotychczas. Jeżeli się okaże, że MZ nie reaguje na nasze postulaty, będziemy gotowi powrócić do różnych form protestu - mówi zapytany o alternatywne zakończenie Sobotka. Póki co nie ma przesłanek ku temu, żeby taka forma dialogu była konieczna – dodaje.

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz