Pierwsze dzieci skorzystały z dentobusów

11 Maja 2018, 14:52 dentobus

Ponad 300 małych pacjentów skorzystało już z leczenia stomatologicznego w dentobusach. W łódzkim i mazowieckim OW NFZ mobilne gabinety dentystyczne odwiedziły m.in. Pątnów, Ostrówek i Gózd - wynika z informacji przekazanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. O szczegółach mówi dla Polityki Zdrowotnej Anna Leder z łódzkiego oddziału Funduszu.

Warte prawie 24 mln zł dentobusy wyjechały na drogi - wynika z komunikatu NFZ. Mobilne gabinety stomatologiczne rozpoczęły prace w województwach łódzkim i mazowieckim. W pełni wyposażone gabinety stomatologiczne mają służyć dzieciom i młodzieży do leczenia i walki z próchnicą. Świadczenia w dentobusach będę realizowane głównie na terenie małych miejscowości i szkół, w których trudno o organizację gabinetu.

Łódź przeciera szlaki

- Pierwszy wyjazd dentobusu w województwie łódzkim miał miejsce 26 kwietnia. Jako pierwszą odwiedził on Pątnów - miejscowość w powiecie wieluńskim. Powiat wieluński jest powiatem, gdzie nie ma niestety zakontraktowanych świadczeń z zakresu stomatologii dziecięcej, choć jak wiemy dzieci mogą korzystać z gabinetów dla dorosłych, więc dostęp do tych świadczeń i tak jest zagwarantowany - przekazuje nam rzecznik Łódzkiego OW NFZ.

- Pierwszego dnia z wizyty w dentobusie skorzystało aż 60 dzieci z tej miejscowości. Dziś dentobus jest w miejscowości Ostrówek. Z informacji przekazanych przez świadczeniodawcę wynika, iż dentobus zajmie się w pierwszej kolejności powiatem wieluńskim - mówi Polityce Zdrowotnej Anna Leder i dodaje - Do dentobusu dołączyliśmy nasze ulotki z informacjami, gdzie można leczyć się bezpłatnie na terenie województwa łódzkiego (dotyczy to leczenia zarówno dzieci jak i dorosłych). W sytuacji, kiedy okaże się, że dziecko potrzebuje wizyty u ortodonty lub zwyczajnie - kontynuacji leczenia - wtedy otrzymuje wspomniany informator.

- To jest świadczeniodawca, który ma z nami kontakt od lat i lat zajmuje się leczeniem dzieci - mówi nasza rozmówczyni.

A jak wygląda sytuacja w reszcie województw?

Łódzki oddział Funduszu jest niestety jednym z nielicznych, któremu udało się już w pierwszym konkursie wyłonić świadczeniodawcę. W połowie kwietnia pisaliśmy, że problem z wyborem świadczeniodawców miały m.in. województwa: lubelskie, małopolskie, warmińsko-mazurskie, podkarpackie czy opolskie. W Małopolsce mimo rozstrzygnięcia konkursu, świadczeniodawca w ostatniej chwili wycofał się z podpisania umowy.

W połowie maja dentobus ma natomiast zacząć przyjmować małych pacjentów także na Lubelszczyźnie. W pierwszej kolejności wóz odwiedzić ma Wolę Sernicką i gminę Niedźwiada. Konkurs rozstrzygnięto już także w województwie podkarpackim i pomorskim. Postępowania trwają jeszcze m.in. na Dolnym Śląsku i w Małopolsce. W tych miejscach ewentualne umowy miałaby obowiązywać od 1 czerwca.

Co z kwestiami formalnymi dot. leczenia w dentobusie?

Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się na zakup 16 dentobusów za kwotę blisko 24 mln zł. Fundusze na ich zakup pochodziły z budżetu państwa, z kwoty ponad 280 mln zł przeznaczonej na zakup sprzętu oraz aparatury medycznej za sprawą uchwalonej we wrześniu specustawy. Sporo obaw wśród ekspertów budziły kwestie formalne udzielania pomocy w dentobusie. Z naszych informacji wynika, iż to szkoły wzięły na siebie odpowiedzialność za dostarczanie świadczeniodawcom zaświadczeń od rodziców, którzy chcą, aby ich dzieci skorzystały ze świadczeń w dentobusie.

Przypomnijmy, iż wczoraj w ramach Komisji Zdrowia przekazano „Informację Ministra Zdrowia na temat sytuacji opieki stomatologicznej w systemie ochrony zdrowia.” Informacji w tej sprawie domagał się Bartosz Arłukowicz - szef Sejmowej Komisji Zdrowia. Wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko podczas obrad zapewniła, że standardy świadczeń medycznych w dentobusach nie odbiegają od tych realizowanych w gabinetach stacjonarnych. Obecnie stomatolodzy przyjmują zaś dzieci w 720 placówkach szkolnych. Jak zapewniła wiceminister zdrowia resort ma pieniądze na kolejne 50 gabinetów.

Tymczasem szacuje się, że ponad połowa trzylatków ma próchnicę, wśród starszych dzieci problem jest znacznie większy, gdyż już co pięćdziesiąty 12-latek ma usunięty co najmniej jeden ząb a z próchnicą zmaga się blisko 90 proc. 18-latków.

Anna Grela

Foto: Amadar

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Irena Sobota, 12 Maja 2018, 5:58
A czy to prawda że jak jest minus20 to dentobusy stają się bezużyteczne, gdyż zamarzają płyny niezbędne dla maszyny przy borowaniu?