BCC podważa cele programu "Apteka dla Aptekarza"

23 Maja 2018, 10:13 Apteka

Program "Apteka dla Aptekarza" po 11 miesiącach funkcjonowania nie wykazuje żadnych efektów w realizacji celów, postawionych w uzasadnieniu ustawy - komentuje Business Center Club.

 

Według BCC zrealizowano nadrzędny, ukryty cel jakim było "zabetonowanie rynku i ograniczenie na nim konkurencji". 

Czy program ograniczył proceder nielegalnego wywozu leków z Polski?

Zdaniem BCC, nie. Regulacja prawa farmaceutycznego zawiera szereg instrumentów prawnych wymierzonych w przeciwdziałanie nielegalnego łańcucha dystrybucji leków. Gdyby ustawa miała rzeczywiste odbicie na ograniczenie nielegalnego eksportu leków, to w nie musiałaby być procedowana kolejna nowelizacja prawa farmaceutycznego dot. monitorowania drogowego przewozu leków.

Demonopolizacja rynku aptek?

Chęć zapobiegnięcia przejęcia rynku przez globalne podmioty wydaje się być nieuzasadniona. BCC powołuje się na raport Fundacji Republikańskiej z 2016 r., który nie wskazywał, aby takie zagrożenie w ogóle istniało. Blisko 390 niezależnych sieci aptek, mających w posiadaniu 5 lub więcej punktów stanowi 1/3 rynku aptek. Jednocześnie blisko 4 proc. polskiego rynku należy do firm z kapitałem zagranicznym. W raporcie wykazano, ze do 5-ciu działających na terenie polski zagranicznych sieci, należało 594 spośród 14 780 aptek

Liczba aptek spada

W czerwcu, tuż przed zamknięciem rynku, złożono ok. 1 tys. wniosków o otwarcie nowej apteki. Efektem jest comiesięczne otwarcie ok. 30 aptek. Załamanie nastąpiło na przełomie lipca ubiegłego roku i stycznia 2018 r. W tym okresie złożono już tylko 22 wnioski o otwarcie aptek, na terenie całego kraju. Jednocześnie, wciąż utrzymuje się tendencja zamykania ok. 80 aptek miesięcznie.

Więcej aptek na wsiach?

Podczas ostatniej konferencji w Ministerstwie Zdrowia, poinformowano o otwarciu ponad 200 punktów aptecznych na terenach pozamiejskich.  Wynika to jednak z faktu, ze firmy zabezpieczając się przed zamknięciem rynku, zaczęły otwierać punkty "gdzie się da". Eksperci podkreślają jednak, ze to jednorazowy ruch. Zwraca się uwagę również, na to, że samorząd aptekarski do "200 nowych aptek na terenach wiejskich",  wliczył 68 punktów aptecznych nie podlegającym regulacjom "Apteka dla Aptekarza".

Program "AdA" rozbieżny z "Planem Morawieckiego"

- Zdaniem pracodawców, ograniczenia własnościowe i ilościowe wprowadzone „apteką dla aptekarza” stoją w rażącej sprzeczności z celami wyrażonymi w „Planie Morawieckiego”. Ich wprowadzenie skutkuje zahamowaniem rozwoju sieci aptecznych. Należy przypomnieć, że sieci apteczne to w ogromnej mierze przedsiębiorstwa polskie – firmy rodzinne, często będące własnością farmaceutów, rozwijane od wielu lat wysiłkiem i pomysłowością swoich właścicieli, a także podmioty, które powstały i rozwinęły się w wyniku nabywania aptek od Skarbu Państwa, w ramach prywatyzacji Cefarmów - twierdzą eksperci BCC.

Drzwi MZ zamknięte?

- Jednocześnie, wobec niezaproszenia przedstawicieli środowiska pracodawców na konferencję prasową w Ministerstwie Zdrowia przyjmujemy z powagą wyrażone na nim zapewnienie wiceministra zdrowia Marcina Czecha o tym, że drzwi jego resortu otwarte są dla wszystkich interesariuszy. Wobec tego czekamy na zaproszenie i rozpoczęcie rzetelnego, odpowiedzialnego dialogu na temat przyszłości polskiego rynku aptecznego - wnioskują pracodawcy.

JK

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz