Religa, Kopacz, Arłukowicz o swoich planach na komisjach zdrowia przed laty

01 Grudnia 2015, 12:27 komisja zdrowia

Dziś o godz.16:00 rozpocznie się posiedzenie komisji zdrowia, podczas którego minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawi informację o kierunkach planowanych działań resortu w zakresie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli w latach 2015-2019r.  Tego rodzaju wystąpienie, czasem nazywane nawet expose ministra zdrowia, jest prezentowane podczas pierwszych posiedzeń komisji zdrowia w każdej kadencji sejmu. Dziś przypominamy, jakie plany mieli i prezentowali poprzedni ministrowie zdrowia: Zbigniew Religa, Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz, który dziś jest przewodniczącym sejmowej komisji zdrowia.

Zbigniew Religa, minister zdrowia w poprzednim rządzie PiS prezentował swoje plany i cele na komisji zdrowia, która odbyła się 22 listopada 2005. Przewodniczącą komisji była wówczas Ewa Kopacz (PO). W posiedzeniu, poza ministrem zdrowia, udział wzięli m.in.: Bolesław Piecha, wówczas sekretarz stanu w MZ, Wiesława Wojtala – podsekretarz stanu w MZ, Jarosław Pinkas, wówczas podsekretarz stanu a dziś sekretarz stanu u K.Radziwiłła oraz Jerzy Miller, prezes NFZ.

Minister Zbigniew Religa w swoim wystąpieniu w 2005 roku  odniósł się  do  postulatów Prawa i Sprawiedliwości z kampanii wyborczej, które tak jak i teraz postulowało zwiększenie nakładów na służbę zdrowia: –  Jeśliby pójść po linii programu PiS, do którego podchodzę z ogromnym szacunkiem, i znaleźć środki z budżetu państwa, te 6% PKB, bo tak było w programie PiS, to proszę sobie wyobrazić, że budżet państwa musiałby dodatkowo od zaraz wypłacić dodatkowo 15 mld zł. Panie i panowie, to jest piękna idea, tylko bądźmy szczerzy, skąd wziąć te, jak mi tu podpowiadają, nie 15 a 16 mld zł? Jak znaleźć taką kwotę w budżecie państwa? – mówił Religa. Podkreślał także, że jest zwolennikiem utrzymania systemu ubezpieczenia zdrowotnego.  Negatywnie odnosił się natomiast do pomysłu przejścia na budżetowy system finansowania systemu: –  Czym grozi finansowanie z budżetu? W systemie budżetowym minister finansów zapisuje na przyszły rok daną sumę, która zostaje wydatkowana na ochronę zdrowia – i koniec kropka.  –  W systemie ubezpieczeniowym, gdy zmniejszy się bezrobocie, poprawi sytuacja ekonomiczna, wzrosną pensje – to wszystko odbije się na wysokości składki, którą płacimy i zwiększy strumień środków na ochronę zdrowia. Dlatego system ubezpieczenia zdrowotnego jest bezpieczniejszy od systemu finansowania budżetowego – podkreślał Religa.

Dziś przejście na budżetowy system finansowania systemu ochrony zdrowia jest głównym postulatem PiS, premier Beata Szydło mówiła o tym w swoim expose.

Minister zapowiedział także prace nad koszykiem świadczeń gwarantowanych. Chciał także wprowadzić dodatkowe ubezpieczenia i stworzyć rynek ubezpieczeń zdrowotnych opartych na obowiązkowej składce:  –   W mojej wizji na dziś jest podział NFZ na 2-3 niezależne fundusze ogólnopolskie, ale to nie znaczy, że tak będzie.

Ważną deklaracją było także stworzenie sieci szpitali, do tej koncepcji PiS wracał także w tegorocznej kampanii.

Po dwóch latach urzędowania ministra Religi, utrzymany został system ubezpieczeniowy, nie udało się wprowadzić dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, został natomiast wprowadzonych koszyk świadczeń, choć uznawany wówczas przez ekspertów za zbyt rozległy. Koncepcja sieci szpitali podobno została też opracowana, jednak nie została nigdy opublikowana.

Chcąc poznać plany minister zdrowia Ewy Kopacz w 2007 roku, komisja zdrowia dość niefortunnie sformułowała ten punkt porządku obrad jako „Informacja Ministra Zdrowia na temat aktualnej sytuacji w Ministerstwie Zdrowia oraz zamierzeń legislacyjnych resortu na pierwsze półrocze  2008 roku.”. Doprowadziło to do nieporozumienia w wyniku, którego minister Ewa Kopacz poinformowała komisję m.in. o liczbie etatów w ministerstwie, braku zwolnień i przedstawiła listę ustaw oraz rozporządzeń jakimi zajmuje się resort.

 –  Przyznam, że zostałam zaskoczona pierwszym punktem, w którym mieliśmy omówić sytuację w Ministerstwie Zdrowia – mówiła Kopacz.  –  Pomyślałam nawet, że może nie będę się szczególnie przygotowywać, bo chciałam państwu odpowiedzieć – jest sympatycznie. Zmian nie ma. Zwolnień grupowych nie ma. Wymiany kadry dla zasady nie ma. Pracownicy merytoryczni pracują tak, jak dotychczas. Starają się pracować w swoich gabinetach, myślę że produktywnie. Zatem mówiąc krótko – rewolucji nie ma – dodała.

Ewa Kopacz wymieniała także projekty ustaw, które planowała skierować do prac komisji a były to: ustawa o zmianie ustawy o służbie medycyny pracy; o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi; o zmianie ustawy o substancjach, preparatach chemicznych oraz niektórych innych ustaw; o niektórych zawodach medycznych. Kolejnymi ustawami, którymi planowała zająć się minister Kopacz były:  –  projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o świadczeniu pieniężnym i uprawnieniach przysługujących cywilnym niewidomym ofiarom działań wojennych, projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo wodne – przewidywany termin marzec 2008 r., projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo farmaceutyczne oraz o zmianie niektórych innych ustaw oraz projekty ustaw: o zakładach opieki zdrowotnej, o prawach pacjenta, o akredytacji w ochronie zdrowia, o konsultantach krajowych i wojewódzkich w ochronie zdrowia, o szczególnych uprawnieniach pracowników zakładów opieki zdrowotnej, przepisy wprowadzające ustawę z zakresu ochrony zdrowia, o samorządzie pielęgniarek i położnych, o zawodach pielęgniarek i położnych, o izbach lekarskich – proponowany termin w końcówce półrocza, czyli w czerwcu 2008 r.

Do największych zmian w systemie doprowadziły dwie wprowadzone przez Ewę Kopacz ustawy o działalności leczniczej, która jest dzisiaj jedną z najbardziej krytykowanych przez PiS ustaw oraz ustawa refundacyjna, którą wdrażał już jej następca Bartosz Arłukowicz w okolicznościach protestu lekarzy, który ostatecznie zakończył się podpisaniem porozumienia.

Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia w latach 2011-2015  sejmową komisję zdrowia informował o kierunkach planowanych działań resortu w zakresie poprawy bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli w latach 2012-2015, na posiedzeniu  14 grudnia 2011r. Komisji przewodniczył wówczas Bolesław Piecha.  

Podczas swojego wystąpienia Arłukowicz zapowiedział zbudowanie systemu opieki koordynowanej i premiowanie tych świadczeniodawców,  którzy stawiają na jakość i efektywność leczenia. Planował zmienić system kontraktowania:  – Chciałbym, żebyśmy przestali płacić za listy podmiotów, a zaczęli płacić tym podmiotom, które leczą skutecznie, bezpiecznie i efektywnie, a więc odejście od historycznego modelu płatności wszystkim tym, którzy o płatność się ubiegają, a skupienie się na płatności tym, którzy są skuteczni, efektywni, bezpieczni, podnoszą jakość i gwarantują satysfakcję pacjentom. Dostosowanie działalności świadczeniodawców do warunków, w jakich funkcjonują – do warunków epidemiologicznych, demograficznych i geograficznych

Podobnie jak poprzednicy zapowiedział wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych i zbudowanie konkurencji na rynku płatnika.

Mówiąc o organizacji systemu planował kontynuować przekształcenia szpitali w spółki i chciał wprowadzenia konsolidacji szpitali:  –  Polskimi szpitalami zarządza minister zdrowia, zarządzają marszałek, starosta, a czasem burmistrz. Będę zachęcać wszystkie władze samorządowe, zrobię, co będę mógł, będę się spotykać, będę jeździć i namawiać, będę przekonywać do tego, że ambicją starosty czy marszałka nie powinno być posiadanie szpitala.

Co ciekawe chciał także deregulacji i zapowiedział likwidację  wszystkich przepisów, które nadmiernie biurokratyzują system.

W dziedzinie szkolnictwa chciał zbudować system kształcenia oparty na praktyce, ale także system zdawania specjalizacji. Zapowiedział uruchomienie systemu premiowania specjalizacji deficytowych. Uruchomimy i zachęcimy polskich studentów medycyny, a także lekarzy, którzy chcą się specjalizować, żeby specjalizowali się w geriatrii, rehabilitacji medycznej, onkologii i hematologii dziecięcej, neonatologii, ginekologii onkologicznej. Takich specjalizacji mógłbym wymienić jeszcze kilka.

Zapowiedział także przygotowanie kilku ustaw w tym m.in.: projektu ustawy o jakości w ochronie zdrowia i projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, dotyczącą umożliwienia korzystania przez lekarza ze sprawnie funkcjonującego Centralnego Wykazu Ubezpieczonych.

Na koniec zapowiedział  monitorowanie ustaw, które wchodzą w życie 1 stycznia, a chodziło wówczas o ustawę refundacyjną, ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia, ustawę o rzeczniku, ustawę o zawodzie pielęgniarki i położnej i przede wszystkim ustawę o działalności leczniczej.

Podsumowując kadencję Ministra Bartosza Arłukowicza do najważniejszych wprowadzonych zmian zaliczyć należy: uruchomienie rządowego programu in vitro, wprowadzenie pakietu onkologicznego i kolejkowego, wdrożenie systemu e-WUŚ, wprowadzenie ustawy o konsultantach krajowych.

Analizując dotychczasowe wystąpienia ministrów zdrowia można znaleźć pewien wspólny mianownik - wszyscy zapowiadali wprowadzenie istotnych zmian, które doprowadzą do poprawy sytuacji pacjentów, każdy z nich jakieś zmiany w czasie swojego urzędowania wprowadził, jednak nie były one realizacją zapowiedzi wygłaszanych na komisjach zdrowia na początku kadencji. Czy zatem dzisiejsze wystąpienie ministra Konstantego Radziwiłła wpisze się w dotychczasową tradycję - zapowiedzi z czasem zostaną zweryfikowane przez rzeczywistość i to bieżące problemy i potrzeby chwili będą decydowały o wprowadzanych zmianach? Najbliższe miesiące z pewnością pozwolą odpowiedzieć na to pytanie.

AG

Źródło: sejm.gov.pl

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz