Potrzeby pacjentów urologicznych w Polsce

18 Czerwca 2018, 11:08 lekarz mężczyzna pacjent badanie recepta

W tym tygodniu w Katowicach odbył się 48. Kongres Polskiego Towarzystwa Urologicznego. To najważniejsze wydarzenie polskiej urologii. Integralną częścią konferencji była sesja poświęcona pacjentom. To już trzeci raz, kiedy mogą oni uczestniczyć w tym wydarzeniu i na równi z ekspertami dyskutować m.in. o dostępie do nowoczesnego leczenia i problemach w urologii. Jakie tematy poruszono podczas kongresu?

 

Jakie są najpilniejsze potrzeby pacjentów urologicznych?

W sesji dla pacjentów wzięło udział wielu przedstawicieli organizacji reprezentujących chorych na schorzenia urologiczne. Mieli oni okazję dyskutować z ekspertami o potrzebach swojego środowiska - To nie tylko miejsce wymiany doświadczeń, ale także okazja do kontaktu z Państwem, co jest jednym z fundamentalnych celów działalności naszego Towarzystwa - mówił prof. Piotr Chłosta, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego, który zainaugurował spotkanie.

Apel pacjentów do ministra zdrowia

Podczas kongresu pacjenci podpisali się pod apelem do ministra zdrowia o pilne zajęcie się tymi obszarami polskiej urologii, które wymagają zmian.

- Poszerzenie listy świadczeń o nowoczesne technologie lekowe do istniejącego już programu leczenia raka nerki to rzeczywiście krok naprzód, biorąc pod uwagę długoletnie starania Stowarzyszenia „Gladiator” o te terapie (…) Jednak oczekujemy i poczynimy starania w tym kierunku, by zakres pomocy dla pacjentów z nowotworami układu moczowo płciowego był jak największy. Dodatkowo jesteśmy zobowiązani ministerstwu za poszerzenie listy świadczeń gwarantowanych o neuromodulację nerwów krzyżowych i techniki robotyczne - mówił Marcin Włodarczyk, członek zarządu Stowarzyszenia „Gladiator”. - Jednak nie wszystkie problemy, z którymi na co dzień muszą się zmagać pacjenci, zostały rozwiązane. Dlatego apelujemy o ich uwzględnienie w kolejnych działaniach resortu zdrowia.

6 postulatów pacjentów

Zainicjowane w ostatnich 12 miesiącach, długo oczekiwane zmiany, uważamy za bardzo istotne. Tym niemniej, zmuszeni jesteśmy ponowić apel do Pana Ministra z prośbą o uwzględnienie dalszych potrzeb polskiej urologii – czytamy w podpisanym apelu. Pacjenci wskazują na 6 priorytetów:

 

  • zapewnienie udziału przedstawicieli środowiska reprezentującego pacjentów oraz lekarzy urologów w gremiach wyznaczających kierunki polityki zdrowotnej;
  • urealnienie wyceny zabiegów urologicznych wykonywanych z powodów nowotworowych (np. z powodu raka stercza), które mają od dawna udowodnioną kliniczną skuteczność, co najmniej do wysokości tych jakie osiągane są w radioterapii;
  • wprowadzenie finansowania nowoczesnych procedur diagnostycznych w urologii onkologicznej np.: PET, biopsja stercza z zastosowaniem MRJ;
  • skoncentrowanie finansowania wysokospecjalistycznych procedur urologicznych w wybranych ośrodkach referencyjnych;
  • kontynuacja zwiększania dostępu do refundowanych, najnowszych generacji terapii farmakologicznych, na każdym etapie choroby, z powodzeniem stosowanych w pozostałych krajach Unii Europejskiej, które nie tylko wydłużają życie, ale także poprawiają jego jakość (np. w leczeniu nowotworu prostaty przed chemioterapią);
  • zwiększenia dostępu do nowoczesnych środków pomocniczych takich jak np. środki absorpcyjne czy cewniki.

Zgromadzeni zwracali przede wszystkim uwagę na ograniczony dostęp do leczenia w Polsce, który dla pacjentów z państw europejskich jest standardem. - Pacjenci urologiczni nie domagają się szczególnego traktowania - mówi Bogusław Olawski, przewodniczący Sekcji Prostaty Stowarzyszenia „UroConti” - Chcielibyśmy jedynie nie musieć dłużej walczyć o to, co cały świat z powodzeniem stosuje od dawna, a co dla nas nadal jest niedostępne. Nadal jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o nowoczesne leczenie raka prostaty, zarówno przed chemioterapią, gdzie mamy do dyspozycji tylko jeden lek, jak i po chemioterapii, gdzie nasze leczenie ogranicza zakaz sekwencyjności, który jest sprzeczny z międzynarodowymi standardami. Jest jeszcze wiele do zrobienia, żeby nadgonić świat - tłumaczył Olawski.

Niemożność leczenia sekwencyjnego

Na ten problem zwracało uwagę w maju br. Stowarzyszenia Osób z NTM UroConti . Organizacja zwróciła się wtedy do ministerstwa oraz producentów leków z zapytaniem, dlaczego uniemożliwia się sekwencyjność podawania leków. Ministerstwo zdrowia tłumaczyło, iż zapisy umieszczone w programie lekowym były opiniowane przez konsultantów i ekspertów klinicznych z dziedziny onkologii (…), którzy wskazali na zasadność uniemożliwienia stosowania leków enzalutamid i abirateron sekwencyjnie.

Sekwencyjność terapii w leczeniu raka prostaty natomiast to powszechna praktyka na całym świecie. Rekomendują ją zagraniczni eksperci, ale również polskie autorytety medyczne, stąd pacjentom trudno zrozumieć zaistniałą sytuację.

Dlaczego to takie ważne?

 

Co roku w Polsce diagnozuje się ponad 10 tys. nowych przypadków raka prostaty. Aż połowa tych zachorowań kończy się zgonem. Ryzyko pojawienia się raka gruczołu krokowego wzrasta z wiekiem. Nowotwór ten bardzo rzadko ujawnia się przed 50. rokiem życia, a ponad połowa chorych w momencie rozpoznania ma co najmniej 70 lat. Nowotwory nerki stanowią natomiast około 3 proc. nowotworów u ludzi dorosłych, nieco częściej występują u mężczyzn niż u kobiet.  Najczęściej rozwijają się między 50. a 70. rokiem życia.

 

Anna Grela

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz