Mechaniczna trombektomia : nie w koszyku, ale w pilotażu

27 Czerwca 2018, 12:04 pielęgniarka pacjent łóżko

W kilku województwach w kraju ma w tym roku ruszyć pilotaż finansowania przez NFZ trombektomii mechanicznej jako procedury koszykowej. Resort zdrowia na razie wycofał się z pomysłu uruchomienia tego świadczenia w całym kraju. Wyznaczył jednak już standardy, jakie będzie trzeba spełnić, by wejść w pilotaż. 

Szykując się od dłuższego czasu do tego tekstu chcieliśmy wskazać na analogię między zdrowiem a Trybunałem Konstytucyjnym i nieopublikowanymi wyrokami. Otóż trombektomia mechaniczna dostała pozytywną ocenę AOTMiT, by znaleźć się w koszyku świadczeń gwarantowanych, przygotowano przepisy w tej sprawie, ale... nie doczekały się publikacji. 

Nie było wielką tajemnicą, że za opóźnieniem stoi m.in. spór między neurologami a kardiologami oraz ośrodkami medycznymi. procedura jest dość dobrze wyceniona, rozgorzała dyskusja którzy specjaliści powinni je realizować. 

Ponieważ dla wielu pacjentów to być albo nie być, spytaliśmy dziś ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, co dzieje się w tej kwestii, czemu pacjenci z udarem nie mogą powszechnie korzystać z procedury oraz jakie stanowisko zajmuje w toczącym się sporze. 

Czemu nie w koszyku?

Minister Łukasz Szumowski powiedział nam, że na początku woli uruchomienie pilotażu w wybranych kilku regionach. W każdym wejść mogłyby do niego 2-3 ośrodki. Dzięki temu uruchamianie pilotażu nie pójdzie na żywioł. - Wiele ośrodków chciałoby robić te procedurę, najpierw wolimy to przetestować - mówi. 

Wymogi

- Wymogi mają być takie, że placówka musi mieć oddział neurologii udarowej w miejscu, spełniające warunki sala zabiegowa, w zespole neurologa, który ocenia stan pacjenta czy to udar, radiologa, który powie czy to tętniak czy udar, a samą mechaniczną trombektomię wykona ten, kto się na tym zna, bez wskazywania jednej specjalizacji. Może być to np. neurochirurg, kardiolog, angiolog zabiegowy - wyjaśnia nam Szumowski.

Przyznaje, że był spór wokół tego, kto wykonywać może ten zabieg. - Postawiłem sprawę jasno: ci którzy mają doświadczenie w zabiegach na tętnicach od szyi w górę. Zawody nieneurologiczne muszą mieć do tego staż w oddziale neurologii - wyjaśnia minister zdrowia.

Spór był też o to, kto będzie kwalifikował do zabiegu. - Neurolodzy chcieli by był to, że neurolog. Ale moim zdaniem powinien być to ten lekarz, który będzie wykonywał zabieg. To on odpowiada za pacjenta - mówi szef resortu zdrowia, który sam jest kardiologiem. 

Co ważne, placówka musi być czynna i gotowa przyjąć pacjent 24 godziny na dobę. Obecnie nie wszystkie ośrodki mają zapewnioną w takim wymiarze kadrę. 

Kiedy ruszy pilotaż?

Pilotaż ruszy w tym roku. Na początek wytypowanych będzie kilka województw, a w każdym z nich 2-3 placówki, tak by była konkurencja. Na razie ministerstwo nie chce zdradzać, które regiony i ośrodki ma w planach dopuścić do pilotażu. 

Uchronić przed inwalidztwem i śmiercią

Udar leczy się m.in. trombolizą dożylną. To jednorazowe dożylne podanie leku rozpuszczającego zakrzep w tętnicy mózgowej. Drugą metodą jest mechaniczna trombektomia. - To nowy rodzaj leczenia polegający na mechanicznym usunięciu zakrzepu z tętnic mózgowych. Ta metoda do kilku lat jest stosowana także w Polsce, ale nie tak powszechnie - tłumaczyła na konferencji na początku roku prof. Agnieszka Słowik.

Chodzi zwłaszcza o ok. 3,5 tys. pacjentów z potencjalnie najgorzej rokującym rodzajem udarem mózgu, gdy zakrzep jest zlokalizowany w tętnicach mózgowych o największej średnicy.

- Leczenie mechaniczną trombektomią daje spektakularne efekty, to przełom. Można je zastosować do 6 godzin od pojawienia się objawów udaru. Ponad połowa chorych leczonych tą metodą opuszcza szpital na własnych nogach - wyjaśniała. 

Aleksandra Kurowska

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

hanna Czwartek, 28 Czerwca 2018, 15:50
Dziekuje Panie Ministrze dziekuje.