Radziwiłł przedstawił swoje plany. Będzie likwidacja NFZ, leki dla seniorów i odłożone w czasie kontraktowanie, invitro tylko do połowy 2016

01 Grudnia 2015, 17:59

Dziś o godz. 16.00 rozpoczęło się posiedzenie Komisji Zdrowia, na którym minister zdrowia Konstanty Radziwiłł przedstawił swoje plany na najbliższe cztery lata. Za najważniejsze minister uznał informatyzację, mapy potrzeb zdrowotnych, pielęgniarki i położne. Minister zapowiedział także likwidację NFZ oraz przygotowanie dokumentu Polityka Lekowa Państwa. Podtrzymał także deklarację wprowadzenia bezpłatnych leków dla pacjentów 75+. Zapowiedział również, że program finansowania in vitro będzie prowadzony do połowy przyszłego roku, ale nie będzie jego kontynuacji. 

– Zetknęliśmy się z jednym z największych wyzwań, jakie do tej pory mieliśmy. Z informatyzacją realizowaną przez ochronę zdrowia oraz projektem P1, który miał na celu założenie elektronicznego konta pacjenta i elektronicznej recepty. Niestety, ten projekt jest w bardzo marnym stanie – rozpoczął niezbyt pozytywnym akcentem minister zdrowia. – Próbujemy ratować to, co z niego zostało – dodał.

Kolejną sprawą, nad którą pracujemy w ministerstwie zdrowia, jest realizacja projektu map potrzeb zdrowotnych, które powinny być ukończone do 1 kwietnia przyszłego roku. Dotrzymanie terminu jest warunkiem otrzymania unijnych środków przeznaczonych na ochronę zdrowia. – Mamy już prawie zrealizowaną mapę potrzeb w zakresie onkologii i jesteśmy bliscy końca, jeśli chodzi o kardiologię. Reszta jak na razie czeka – mówił Konstanty Radziwiłł.

Jako niezwykle „gorący” minister uznał problem pielęgniarek i położnych: - Z ministrem zdrowia już dawno zostało podpisane porozumienie i nie ma żadnych wątpliwości, co do słuszności jego realizacji. Nie widzimy żadnych przeciwwskazań co do tego, że postanowienie musi zostać wprowadzone w życie, ale przyznajemy, że mamy z tym ogromny problem. 1600 zł podwyżek to pieniądze liczone w miliardach. Muszą one znaleźć miejsce w budżecie ministerstwa zdrowia. Musimy rozpocząć poważną dyskusję w celu uatrakcyjnienia tego zawodu pod każdym względem, a w tym finansowym.

Bardzo istotną częścią spotkania był temat planów legislacyjnych. Na pierwszy ogień poszedł projekt wprowadzenia darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia. – Zgodnie z zapowiedzią będzie on realizowany jako jeden z pierwszych. Już dzisiaj mogę zapowiedzieć, ze zdajemy sobie sprawę, że jest to projekt trudny, ale wiemy doskonale, że jest ogromna grupa starszych osób, które z powodu problemów finansowych nie mogą się odpowiednio leczyć. Ten projekt jest zatem niezwykle potrzebny. Jest plan, by powstała osobna lista dla seniorów, która będzie stopniowo rozszerzana. Zaczniemy od leków tanich i tych które są stosowane tylko przez osoby starsze, tak aby nadużycie było jak najmniejsze.

Dalsze plany ministerstwa to przede wszystkim ustawa o działalności leczniczej, zwłaszcza w zakresie podmiotów leczniczych. – Zamierzamy zatrzymać przymus komercjalizacji samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej, który dzisiaj istnieje. Jeżeli chodzi o podmioty już skomercjalizowane, to chcemy uniemożliwić sprzedaż udziałów w ilości większościowej, tak by zostały one w rękach publicznych - deklarował minister.

Refundacja leków to kolejna, zdaniem ministra,  bardzo ważna kwestia. Raport w tej sprawie jest już opóźniony o dwa lata. A pacjenci nie mają lepszego, tylko wręcz gorszy dostęp do leków i nie ma się co dziwić, że narzekają na nieprzyjazny system. – Brakuje dokumentu polityki lekowej, co trzeba natychmiastowo zmienić. Widać tego skutki uboczne, jakimi są wywóz leków i brak dostępności niektórych środków w kraju.

Dążymy do likwidacją ubezpieczyciela, jakim jest Narodowy Fundusz Zdrowia. – Ci, którzy mówią, że to powrót do PRL, nie dostrzegają, że budżetowe finansowanie ma miejsce w rozwiniętych krajach europejskich, co nie jest zbliżone do PRL.Trzeba zmienić to, że kontakt pacjenta z placówką zdrowotną rozpoczyna się od kontroli jego statusu.  

Ministerstwo będzie zmierzać też do przywrócenia obowiązkowego stażu podyplomowego. To niezwykle ważne i niezbędne, by zostać dobrym i godnym zaufania lekarzem. -Wzorujemy się na krajach, w których kształcenie lekarzy oceniane jest wysoko – mówił minister. Niewątpliwym problemem jest u nas brak kadr medycznych. Jak okazuje się, tylko 30 procent absolwentek studiów pielęgniarskich stara się o uzyskanie prawa do wykonywania zawodu, co jest dramatyczną statystyką. W przypadku lekarzy również plasujemy się na szarym końcu Europy. – Należy zwiększyć liczbę miejsc na studia medyczne w języku polskim – powiedział minister zdrowia.

Anna Panek

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz