Ministerstwo Zdrowia nie zmieni projektu ustawy o 6 proc. PKB na zdrowie

04 Lipca 2018, 16:31 Lekarz rezydent

Posiedzenie Komisji Zdrowia, którego przedmiotem była między innymi tzw. ustawa o 6 proc. PKB na zdrowie zakończyło się na niekorzyść lekarzy i lekarzy rezydentów. "Nie widać dobrej woli, ani uczciwości" - komentowali po zakończeniu posiedzenia lekarze rezydenci po tym, jak ministerstwo otwarcie zadeklarowało, że nie widzi powodów do wprowadzania zmian w projekcie ustawy. Zdaniem rezydentów rządowa propozycja nie spełnia postulatów lekarzy, które znalazły się w porozumieniu zawartym z MZ. 

Projekt ustawy zakłada, że szpitale do 2020 r. otrzymają dodatkowe środki na zwiększenie wynagrodzeń przewidzianych w ustawie. Nie określono jednak co nastąpi w kolejnych latach. -Porozumienie z rezydentami zakładało, że w styczniu 2020r. nastąpi rewaluacja założeń kwestii co do wysokości wynagrodzeń lekarzy. Nikt nie zakłada obniżek pensji. Rozpoczniemy konsultacje podczas których ocenimy funkcjonowanie projektu po dwóch latach oraz jak powinien być dalszy tryb utrzymania lub zwiększenia wynagrodzeń chociażby o poziom inflacji – mówił wiceminister Sławomir Gadomski.

Zdaniem MZ ustawa nie wpłynie na ograniczenie dostępu do lekarzy

-W rozmowach z porozumieniem rezydentów poruszany był temat znaczenia komfortu pracy lekarza, jakości pracy. Należy sobie więc zadać pytanie czy zależy nam na tym aby pracowali dla nas wypoczęci lekarze, czy tacy którzy podejmują się kilku etatów? W mojej ocenie nie ma problemu w dostępności do świadczeń. Ustawa przewiduje mechanizm m. in. zgłoszenia do dyrektora WO NFZ wykazu szpitali, w których istnieją braki kadrowe uniemożliwiające spełnienia zapisów ustawy. W przypadku znalezienia się na liście takich szpitali, lekarze będą mogli korzystać z dodatkowego wynagrodzenia dla lekarzy specjalistów – tłumaczyło ministerstwo.

Kwestia „lojalki” jest indywidualną sprawą lekarza

Ustawa wprowadza zapis skłaniający lekarzy do pracy tylko dla jednego podmiotu medycznego, co wzbudziło pewne kontrowersje. Zdaniem części posłów jest to naruszanie praw lekarza wykonującego wolny zawód i przyczynia się wydłużaniu kolejek. Ministerstwo podkreśliło, że nie wprowadza zakazu pracowania w wielu placówkach podkreślając dobrowolność tej decyzji lekarza.

Wątpliwości pojawiły się także przy zapisie dotyczącym tzw. „dodatku patriotycznego”. Zdaniem lekarzy w pierwotnym postanowieniu miał przysługiwać osobom, które zadeklarują pracę w kraju. Projekt ustawy przewiduje, że beneficjentami dodatku mogą być osoby pracujące w placówkach z umową NFZ. Wiceminister podkreślił, że w podpisanym porozumieniu założeniem podwyżek była praca w publicznej służbie zdrowia. - Praca funkcjonariusza publicznego moim zdaniem opiera się właśnie na pracy realizującej cele publiczne i na rzecz dobra publicznego- mówił Gadomski w odniesieniu pracy lekarza na rzecz NFZ.

Jacek Kozakiewicz, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej skomentował tę propozycję - Od czasu kiedy dostaliśmy się do EU zauważamy potężny exodus kadry medycznej. Możemy zatrzymać ten exodus jedynie pieniędzmi. Projekt realizuje jedynie najważniejsze zapisy porozumienia. 

Więcej pieniędzy dla AOTMiT i na walkę z hazardem

Beneficjentami zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia będą też AOTMiT oraz funduszu rozwiązywania problemów hazardowych. Zdaniem lekarzy to zabieranie pieniędzy polskim pacjentom - AOTMiT jest podmiotem, który w zadaniach realizowanych dla systemu opieki ochrony zdrowia nie różni się niczym od MZ, URPL, GIS czy GIF, których wydatki również wliczane są w budżet nakładów na publiczną ochronę zdrowia – mówił wiceminister Gadomski – Tym tokiem myślenia możemy zacząć dyskutować czy wydatki NFZ na administrację szpitali też należy wliczyć w wydatki na ochronę zdrowia. Dzisiaj środki przekazywane na fundusz rozwiązywania problemów hazardowych idą wprost na środki przeznaczone na ochronę zdrowia. Przede wszystkim na realizowanie narodowego programu ochrony zdrowia – dodał.

Ministerstwo nie zmieni projektu ustawy, z którym nie zgadzają się lekarze

Mimo protestów lekarzy i części strony społecznej, resort zdrowia nie zamierza zgłaszać poprawek do projektu ustawy. Rezydenci podkreślają, że nie zostaną tym samym zrealizowane ich postulaty. Zwracają także uwagę, że prace nad tą ustawą prowadzone były bez ich obecności. Deklarują jednak chęć dialogu z resortem  - Nie sprzeciwiamy się samej ustawy a jedynie trybom i tempie w jakim jest procedowana - mówił dr. Łukasz Jankowski, przez ORL Warszawa.

-Nie, nie zamierzamy wprowadzić zmian do ustawy, która jest w tym momencie procedowana. Naszym zdaniem żadne stanowisko w procedowanej ustawie nie jest niezgodne z porozumieniem rezydentów – odpowiedział wiceminister Gadomski - Ciężko stwierdzić, że tryb procedowania był niewłaściwy. Odbyła się konferencja uzgodnieniowa podczas której można było zgłaszać uwagi. Dlatego zarzut odnośnie braku dialogów jest niewłaściwy – dodał. 

- Fatalne ze strony ministerstwa byłoby nadszarpnięcie zaufania lekarzy. Z przykrością słyszymy, że nie wszystkie zapisy porozumienia będą zrealizowane. Chciałbym w imieniu prezesa Matyji zadeklarować czynny i aktywny udział samorządu lekarskiego, nad wspólnym wypracowaniem takich rozwiązań, które będą satysfakcjonujące dla sygnatariuszy porozumienia. Dobrze rozumiemy stan budżetu państwa polskiego, ale postulujemy, aby zapisy porozumienia zostały zrealizowane i aby ten dialog merytoryczny mógł się odbywać w odpowiedniej atmosferze. Proponuje rozważenie skierowania projektu do podkomisji i dalszą pracę nad zgłoszonymi uwagami – mówił dr. przedstawiciel NRL. 

Posłowie nie zdecydowali się na powołanie podkomisji, która miałaby szczegółowo omówić ustawę. Podczas dzisiejszego posiedzenia zakończono I czytanie projektu. Przyjęto jedynie poprawki legislacyjne. Drugie czytanie projektu odbędzie się jeszcze na bieżącym posiedzeniu.

Polecamy również:

Rezydenci chcą realizacji postulatów porozumienia

Rząd przyjął nowelę ustawy o 6 proc. PKB na zdrowie

Porozumienie z rezydentami 2.0

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz