Fakt atakuje M. Czecha na "jedynce". Co się w tekście nie zgadza?

06 Lipca 2018, 9:13 Ministerstwo Zdrowia

Fakt poświęcił dziś główne miejsce na pierwszej stronie tekstowi o wiceministrze Marcinie Czechu. Nie trzeba być jednak ekspertem, by zwrócić uwagę na poważne nieścisłości. Dotyczą one chociażby obarczania Czecha odpowiedzialnością za decyzje, których nie mógł podjąć, ponieważ nie pracował wtedy w MZ. Gazeta zarzuca mu też opóźnianie refundacji tańszego odpowiednika leku. Tymczasem wniosek o refundację pierwszego leku biopodobnego został złożony w maju 2018. Wszedł on na listę w ekspresowym tempie - już od 1 lipca. 

Zacznijmy od tego, że Fakt miewa na prawdę dobre teksty zdrowotne np. te dotyczące mobbingu w Ministerstwie Zdrowia. Ale ten tekst nie bardzo się naszym zdaniem broni. 

 

List Jacyny do Szumowskiego

Od lat w Ministerstwie Zdrowia dzieją się dantejskie sceny związane z lekami refundowanymi. Nie inaczej jest za rządów PiS. Jednak list prezesa NFZ Andrzeja Jacyny do ministra Łukasza Szumowskiego, do którego dotarł Fakt, ujawnia aferę jakich mało! Jacyna wprost zarzuca wiceministrowi zdrowia Marcinowi Czechowi, że wbrew opiniom podjął decyzje, które kosztowały nas setki milionów złotych! - informuje Fakt. 

- Chodzi o lek Herceptin (substancja czynna trastuzumab) stosowany przy leczeniu raka piersi. Są dwie postaci leku: podskórna i dożylna. Lek w postaci podskórnej do 2030 roku objęty jest ochroną patentową. Ten w wersji dożylnej ma jednak dopuszczone do obrotu tańsze zamienniki. A mimo to resort zdrowia od dwóch lat wydawał niepotrzebnie setki milionów złotych, bo lekceważono apele NFZ! - pisze gazeta. 

Tyle jednak, że Marcin Czech dołączył do kierownictwa MZ 1 lipca 2017 roku. Jest więc rok w MZ i to nie za jego czasów zapadła decyzja o refundacji trastuzumabu. Podjęta została rok wcześniej. Gazeta pisze jednak wprost, że Czech jest w MZ od 2016 r., został ściągnięty przez Krzysztofa Łandę i razem obstawiali swoimi ludźmi departament. Przypomnijmy jednak, że po Łandzie lekami zajmował się jeszcze wiceminister Marek Tombrakiewicz. 

 

Tańszy lek wpisany w rekordowym tempie 

- Tylko w 2017 roku na trastuzumab budżet wydał 375 mln zł, a gdyby kupować zamienniki, nie tylko można byłoby zapewnić dostęp do leku ratującego życie znacznie większej liczbie Polek, ale i zaoszczędzić 100 mln zł rocznie! Prezes NFZ jednoznacznie wskazał ministrowi Szumowskiemu, kto jest winny takiego stanu rzeczy - to wiceminister Marcin Czech, który do resortu przyszedł w 2016 r.  - informuje Fakt.

Czy Czech zwlekał z refundacją tańszego odpowiednika leku? MZ wpisało go na listę refundacyjną w rekordowym tempie, w miesiąc po złożeniu wniosku refundacyjnego przez producenta. Lista leków refundowanych jest aktualizowana zgodnie z ustawą co dwa miesiące. Formy od 1 lipca zostały zrównane w zasadach stosowania, czyli żadna, ani podskórna czy dożylna nie jest preferowana, a oznacza też równe warunki dla producentów (jeden ma dwa leki, drugi jeden lek). 

Tańszy odpowiednik został zarejestrowany przez Europejską Agencję Leków w maju tego roku. Wcześniej po prostu go nie było, więc nie można było go kupować i stosować. Wniosek refundacyjny dla odpowiednika tego leku, jak informowało samo MZ przy okazji prac nad listą został złożony pod koniec maja 2018 roku, a wszedł na listę 1 lipca. Kto śledzi proces refundacyjny leków, a tym bardziej pamięta batalię o wpisanie tego leku na listę za czasów wiceministra Igora Radziewicza-Winnickiego, wie że standardem w pracach nad listą jest kilka miesięcy lub nawet lat oczekiwania. 

Przygotowywanie decyzji refundacyjnych dotyczących programu leczenia raka piersi lekiem oryginalnym rozpoczęło się w 2013 roku, program lekowy ruszył dopiero w 2016 roku. 

Wbrew temu co pisze fakt, listę leków refundowanych opublikowano w zeszłym, a nie w tym tygodniu. 

AK

Nasz komentarz: sytuacja w Departamencie Polityki Lekowej jest trudna. W tym tygodniu zwolniono naczelnik wydziału, następnego dnia o rozstaniu z MZ poinformowała dyrektor DPL, a wczoraj  - jak wynika z naszych informacji - z Komisji Ekonomicznej usunięto Katarzynę Bonecką i Edytę Matusik. 

Polecamy także:

 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz