OZZPiP w oświadczeniu zaprzecza, że doszło do załamania dialogu społecznego

26 Lipca 2018, 14:36 pielęgniarki NIPIP ZZPIP małas ptok

Podczas odbywającego się w czwartek w Warszawie spotkania Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok wygłosiła oświadczenie związku, w którym zaprzecza zarzutom, że podpisane 9 lipca porozumienie z ministrem zdrowia spowodowało załamanie dialogu społecznego.

W czwartek w trybie nadzwyczajnym odbyło się spotkanie Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia, w którym uczestniczyli przedstawiciele reprezentatywnych organizacji ze strony pracowników: NSZZ ,,Solidarność” i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz strony pracodawców m.in. Konfederacja Lewiatan i Pracodawcy RP. W spotkaniu wzięli udział także minister zdrowia Łukasz Szumowski oraz prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Jacyna.

Spotkanie poświęcone było informacji Ministra Zdrowia o Porozumieniu z 9 lipca 2018 r. zawartym pomiędzy OZZPiP, NIPiP a Ministrem Zdrowia i NFZ. Podpisanie porozumienia tylko z jednym związkiem zawodowym budzi duże zastrzeżenia pozostałych organizacji związkowych.

OZZPiP wydaje specjalne oświadczenie

OZZPiP odpierając zarzuty m.in. przedstawicieli NSZZ Solidarność, w oświadczeniu podkreśliło, że jest niezależne w swojej działalności statutowej od pracodawców, administracji państwowej i samorządu terytorialnego oraz od innych organizacji. Oświadczenie odczytała przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok.

- Tym samym przedstawiciele którejkolwiek ze stron powołanej przez Prezydenta RP Rady Dialogu Społecznego nie mają podstaw do negowania działań podejmowanych przez organizację związkową posiadającą osobowość prawną, w swojej działalności skupiającą się na reprezentowaniu i obronie praw zrzeszonych w niej osób, ich interesów zawodowych i socjalnych, materialnych oraz moralnych. Taką organizacją jest Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, którego nadrzędny cel stanowi działanie na rzecz własnych członków - również w zakresie obrony godności zawodowej – czytamy w stanowisku.
 
Jak zaznaczono, praca związku w Radzie Dialogu Społecznego z ramienia FORUM Związków Zawodowych nie wyklucza suwerennego działania OZZPiP na rzecz grup zawodowych pielęgniarek i położnych, którego ramy wyznacza wyłącznie statut OZZPiP oraz ustawa o związkach zawodowych.

OZZPiP odpiera zarzut dotyczący rzekomego załamania dialogu społecznego

- Również zarzut dotyczący rzekomego „załamania dialogu społecznego”, który postawiło Prezydium OPZZ w swoim stanowisku z dnia 11 lipca b.r., zdaje się chybiony. Otóż nie można mówić o „deprecjonowaniu uprawnień i pozycji Rady Dialogu Społecznego jako najważniejszego forum dialogu społecznego w Polsce”, mając na myśli efekty realizacji zadań statutowych samorządnej i niezależnej w swej działalności organizacji związkowej. Przy podpisaniu Porozumienia z 9 lipca b.r. w żaden sposób nie doszło do deprecjonowania uprawnień i pozycji RDS, bo też nie posiada ona uprawnień do podporządkowywania sobie niezależnych organizacji i partycypowania w podejmowaniu przez nie decyzji, także tych o zawieraniu ewentualnych porozumień. To wszystko pozostaje bowiem w wyłącznej kompetencji stron prowadzonych negocjacji - czytamy w stanowisku.

- (...) wnosimy o odstąpienie od sabotowania działań OZZPiP oraz skupienie się na działaniach własnych – na rzecz pozostałych grup pracowników, nie zaś przeciwko pielęgniarkom i położnym - podkreślił OZZPiP.

Minister zdrowia: na podstawie porozumienia wypracujemy odpowiednie akty prawne

Minister zdrowia Łukasz Szumowski wyjaśnił, że głównym postulatem, który został zrealizowany poprzez podpisanie porozumienia było uspokojenie sytuacji wokół dodatku 4 x 400 zł. Przypomniał, że porozumienie przewiduje także m.in. wprowadzenie wizyty pielęgniarskiej oraz 6 dni urlopu szkoleniowego. Podkreślił, że potrzebne są pilne działania w celu ustabilizowania tego zawodu. 

- Porozumienie jest wolą polityczną stron, a akty prawne będą procedowane zgodnie z procedurą. Ustawa o minimalnych wynagrodzeniach nie satysfakcjonuje chyba żadnej z grup, a więc chcemy zainicjować dyskusję - mówił. Nie wskazał, czy zostanie wypracowana nowa ustawa, czy też znowelizowane inne akty prawne.

Akty prawne do marca 2019 r.?

- Daliśmy sobie czas do marca 2019 r., bo nie jest to prosty akt prawny, taka ustawa, do której zostanie przeniesiony zapis o 4 x 400 zł - mówił.

Minister powiedział dziennikarzom, że  spotyka się "z bardzo wieloma związkami zawodowymi reprezentującymi różne zawody" i zapewniał, że stara się wysłuchać wszystkich próśb.

- Jestem zadowolony, że mogę rozmawiać, natomiast do końca zadowolenie osiąga się, jeżeli są konkretne działania w konkretnych sprawach, no i takie rzeczy się już dzieją - podkreślił.  Szumowski wyraził nadzieję, że wspólnie uda się wypracować rozwiązania dla każdej grupy zawodowej.

Porozumienie zawiera rozwiązania tymczasowe?

Prezes NFZ Andrzej Jacyna także podkreślał, że istotne jest wypracowanie rozwiązań, aby wpisać do ustawy to, co dotyczy dodatków dla pielęgniarek, a obecnie jest zapisane w ogólnych warunkach umów. - Mam nadzieje, że wreszcie ustawa o minimalnych wynagrodzeniach zacznie działać - dodał.

- To, że wydzielamy z budżetu na świadczenia 5 mld zł (na wypłatę dodatku) nie jest obojętne na to, jak kontraktujemy świadczenia i w jakiej wysokości. Dla mnie to rozwiązanie nadal jest tymczasowe i trzeba je jak najszybciej zmienić - mówił A. Jacyna.

Pracodawcy pytają o koszty wypłaty 4x400

Przedstawiciele pracodawców dopytywali o koszty wypłaty dodatku dla pielęgniarek. Jak wskazywali jest to koszt ok. 300-400 zł na osobę na miesiąc.

Minister zdrowia zapewniał, że środki te zostaną zapewnione. Jednak jak mówił, w resorcie trwają obecnie analizy, aby oszacować te koszty.

 Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz