OZZPiP: podwyżka ominie pielęgniarki zatrudnione u podwykonawców

20 Sierpnia 2018, 15:21 pielęgniarka

Według Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych projekt rozporządzenia dot. podwyżek dla pielęgniarek nie  rozwiązuje bardzo ważnej kwestii – pominięcia w podwyżce wynagrodzeń pielęgniarek i położnych zatrudnionych u podwykonawców świadczeń opieki zdrowotnej.

Chodzi o projekty rozporządzeń Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów.

- Projektowane zmiany nie rozwiązują jednej bardzo ważnej kwestii – pominięcia w podwyżce wynagrodzeń pielęgniarek i położnych zatrudnionych u podwykonawców świadczeń opieki zdrowotnej - napisały pielęgniarki.

- W zestawieniu ze skalą działania programu może wydawać się, że problem jest marginalny i dotyczy niewielkiej grupy osób, jednak jego rozwiązanie powinno nastąpić z inicjatywy Ministra Zdrowia choćby po to, aby zapewnić stabilność wykonywania świadczeń opieki zdrowotnej - dodały.

- Od 2012 r. w trzech województwach (mazowieckie, śląskie i małopolskie) obowiązuje pilotażowy program centralizacji działania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. W poszczególnych województwach utworzono po kilka rejonów operacyjnych PRM, a NFZ kontraktuje świadczenia tylko i wyłącznie w ramach danego rejonu z jednym wybranym świadczeniodawcą. Dopiero ten świadczeniodawca zawiera dalsze umowy na podwykonawstwo z innymi podmiotami leczniczymi w celu zabezpieczenia potrzeb ludności na danym obszarze. W konsekwencji doszło do dziwnej sytuacji. Pielęgniarki pracujące w PRM u świadczeniodawcy mającego kontrakt z NFZ otrzymują wzrosty wynagrodzeń, natomiast pielęgniarki zatrudnione do realizacji tych samych świadczeń PRM u podwykonawcy już nie - wyjaśnił OZZPiP.

Sytuacja niesprawiedliwa społecznie

W opinii związku, sytuacja jest bardzo niesprawiedliwa społecznie, bowiem podwykonawcami świadczeń PRM są najczęściej szpitale powiatowe, które same również mają własne kontrakty z NFZ tylko na inne rodzaje świadczeń opieki zdrowotnej.

- W tych warunkach w jednym szpitalu pielęgniarki na oddziałach szpitalnych otrzymują wzrosty wynagrodzeń, ale te które pracują w systemie PRM realizowanym jako podwykonawca takich wzrostów nie otrzymują - wskazuje związek.

Według OZZPiP, podobny problem dotyczy również niewielkiej części pielęgniarek i położnych zatrudnionych u podwykonawców części świadczeń medycznych innego rodzaju niż PRM.

Skąd finansowanie?

Jak przekonują pielęgniarki, rozwiązanie tej kwestii nie wymaga przekazania jakichś znaczących dodatkowych nakładów finansowych, tym bardziej że środki te są powinny być zabezpieczone w NFZ (w trakcie rozmów z Ministerstwem Zdrowia przekazane nam zostały informacje o zabezpieczeniu znacząco wyższych środków na realizację podwyżek niż kwoty rzeczywiście zapisane w OSR uzasadnienia projektu rozporządzenia).

- Jeżeli pielęgniarki i położne zatrudnione u podwykonawców świadczeń medycznych nie otrzymają obecnie gwarancji wzrostu wynagrodzeń zasadniczych w kwotach identycznych jak w porozumieniu z dnia 09.07.2018r. to mogą masowo porzucać pracę i przechodzić do zatrudnienia w innych podmiotach leczniczych, które zagwarantują im podwyżkę wynagrodzeń. Może to doprowadzić do rozchwiania systemu świadczeń medycznych, co będzie bardzo niebezpieczne dla części pacjentów w niektórych obszarach kraju - ostrzega OZZPiP.

Dlatego związek proponuje takie zmiany w rozporządzeniu, aby podwyżki objęły również pielęgniarki pracujące u podwykonawców.

- Na podstawie przekazanej liczby pielęgniarek i położnych, w tym pielęgniarek i położnych zatrudnionych u podwykonawcy dyrektor właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ będzie zobowiązany do przygotowania zmiany umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej i na jej podstawie przekaże środki na wzrosty wynagrodzeń pielęgniarek i położnych u świadczeniodawcy oraz dodatkowo ze zobowiązaniem do przekazania części tych środków do podwykonawcy. NFZ zawsze będzie mógł przeprowadzić kontrolę bezpośrednio u podwykonawcy na podstawie art. 64 w/w ustawy w celu sprawdzenia czy środki zostały wypłacone pielęgniarkom i położnym przez podwykonawcę zgodnie z przeznaczeniem - proponują pielęgniarki.

Częstsze aktualizowanie list pielęgniarek

- Wnosimy również o rozważenie możliwości zwiększenia w rozporządzeniu częstotliwości przekazywania przez świadczeniodawców do NFZ informacji o liczbie pielęgniarek i położnych wykonujących zawód u danego świadczeniodawcy i podwykonawcy np. do czterech razy w roku - proponuje OZZPiP.

W opinii związku, jest to celowe, z uwagi na możliwość częstszego aktualizowania list o osoby kończące kształcenie i wchodzące do wykonywania zawodu, a także o osoby, które zdecydują się odnowić prawo do wykonywania zawodu.

Źródło: OZZPiP

AW

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Sabina Dudka Poniedziałek, 20 Sierpnia 2018, 19:45
Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Czy to pielęgniarka z "błędem w kodzie genetycznym", podobne jak "siostry medyczne" z zagranicy.
RADOSNA TWÓRCZOŚĆ