NFZ: dodatki dla specjalistów mogą kosztować więcej niż planowano

06 Września 2018, 15:54 kasa pieniądze

Dodatki dla lekarzy specjalistów, które sfinansować ma NFZ, mogą kosztować więcej niż planowano - przyznaje Andrzej Jacyna, prezes Funduszu. Jest coraz więcej sygnałów od szefów szpitali, że część medyków wypowiada umowy kontraktowe i za kilka miesięcy jako etatowcy będą chcieli skorzystać z uprawnienia.

W czasie dyskusji podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy prezes Andrzej Jacyna powiedział, że kolejne miesiące mogą być finansowo dla NFZ trudne. Przyznał m.in., że pozytywne skutki ustawy 6 proc. PKB na zdrowie NFZ odczuje dzięki dodatkowym środkom z budżetu dopiero od 2020 r. Polityka Zdrowotna spytała go o szczegóły. 

W tym tygodniu Fundusz poinformował o uruchomieniu 1,3 mld zł z funduszu zapasowego. 300 mln zł trafi na zwiększenie finansowania ambulatoryjnej opieki, a około miliarda na wzrost wynagrodzeń lekarzy, którzy podpiszą oświadczenia o pracy w jednej placówce. 

- Wykorzystamy 1,3 mld zł, ale drugie tyle zostaje na koncie zapasowym do dyspozycji. Bezpieczniejsze będzie rozwiązanie funduszu w przyszłym roku, ale zobaczymy jaki będzie rozwój wydarzeń - mówi nam prezes A. Jacyna. 

Koszty nie do oszacowania

Jak zwraca uwagę prezes Funduszu, najbardziej martwi, że trudno jest oszacować zjawiska, które się pojawią przy podwyżkach specjalistów. - Założenia z oceny skutków regulacji do tych przepisów mogą okazać się niedoszacowane, ponieważ nie wzięliśmy pod uwagę tendencji zgłaszanej przez dyrektorów szpitali. Wielu lekarzy, którzy pracowali na kontraktach oczekuje zmiany tych umów na zatrudnienie etatowe. Lekarze wypowiadają umowy kontraktowe, a efekt pojawi się za trzy miesiące.  Jest pewne zaniepokojenie z mojej strony, że środki które planowaliśmy, mogą być niedoszacowane - mówi szef NFZ.

NFZ musi też sfinansować ostatnią transzę podwyżek dla pielęgniarek, choć środki te były już wcześniej zaplanowane. 

We wrześniu kolejna zmiana planu?

- Zakładam, że będziemy musieli sięgnąć po inne możliwości, które jeszcze istnieją - mówi prezes Jacyna.

Prezes podkreśla jednak, że np. spływ składki zdrowotnej jest lepszy niż planowano. Czeka na informacje dotyczące tego, ile składek zebrał ZUS w sierpniu.

- Możliwe, że pod koniec września przygotujemy jeszcze jedną zmianę tegorocznego planu finansowego, ale na razie nie wiem, jakimi środkami będziemy dysponować - zastrzega.

- Wtedy (pod koniec września) będzie można realnie uwzględnić jakie kwoty składki otrzymamy do końca roku. Od tego uzależniam swoje propozycje, które złożymy w projekcie zmiany planów finansowych. Przymierzamy się pod koniec września ten temat poruszyć i przedstawić ministrom zdrowia i finansów, komisjom sejmowym i Radzie NFZ - wyjaśnia. 

Co z projektem na 2019 r.

Jak niedawno informowaliśmy, plan finansowy NFZ na 2019 r. też nie jest pewny, bo choć minął ustawowy termin, nie zaakceptowało go MF. - Być może będziemy robić do tego planu autopoprawkę w związku z rosnącym wzrostem składek - wyjaśnia prezes. 

AK

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz