Technicy farmaceutyczni: MZ planuje kształcenie ponadlicealne od 2019 r.

12 Września 2018, 13:11 APTEKA FARMACEUTA

Nie będzie to - jak dotychczas - zawód technika technika farmaceutycznego, bo nie będzie wiązał się z ukończeniem technikum. Pracowników aptek, wspierających w pracy farmaceutów, będą kształcić szkoły policealne, a poziom nauki ma być dużo wyższy niż dotychczas. Nad takim rozwiązaniem pracuje już resort zdrowia. 

Dziś pod MZ protestują technicy farmaceutyczni. Sprzeciwiają się m.in. wygaszeniu ich zawodu oraz zawężaniu kompetencji. 

Decyzja nie tego rządu

- Decyzja o likwidacji kształcenia techników farmaceutycznych zapadła kilka lat temu. Ostatni nabór miał miejsce w latach 2017-2018. W tym roku pierwszy raz nie było naboru - przypomina rzecznik MZ Krzysztof Jakubiak. 

Nowy zawód, ale już nie technika

- Pracujemy nad wznowieniem kształcenia pracowników aptek, ale na wyższym poziomie niż obecnie. Od przyszłego roku mogłoby być na nowo podjęte szkolenie, prawdopodobnie przez szkoły pomaturalne, z szerszym zakresem merytorycznym - wyjaśnia rzecznik MZ.

Odpowiednie przepisy musiałby wydać resort szkolnictwa, a MZ przygotowałoby wkład merytoryczny. - Nie będzie to technik, ponieważ  technik to ktoś kto kończy maturę w technikum, a tu będzie chodziło o osoby podejmujące dalsze kształcenie po maturze - podkreśla Krzysztof Jakubiak. 

Technicy speptyczni

Swój pomysł MZ przedstawiło wcześniej samym technikom. Pisaliśmy o tym tydzień temu. - Do tej pory informowano nas, iż nowy zawód nie powstanie. Wczoraj na spotkaniu usłyszałyśmy jednak, że wznowienie kształcenia będzie, ale w nowym zawodzie. Pytam, jak można wznawiać coś nowego? To jest absurd absurdów. Nie otrzymamy gwarancji, że nie będzie ponownych prób ograniczania naszych uprawnień, bo przecież może zmienić się MZ i on może mieć w stosunku do nas inne zamiary. Idąc ich tokiem myślenia resortu zdrowia - rządzący nie powinni robić nic, bo przecież może zmienić się władza i wówczas wszystko może się zmienić. Nic bardziej błędnego, ten argument dotyczy tylko i wyłącznie techników farmaceutycznych, bowiem jeżeli chodzi o inne kwestie są one wdrażane lub uchylane w trybie ekspresowym - tłumaczy Polityce Zdrowotnej Aneta Klimczak, wiceprezes ZZTF RP.

AK

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

xyz Czwartek, 13 Września 2018, 19:41
Co za bzdury!!! Kierunek technik farmaceutyczny był nauczany tylko i wyłącznie w szkołach policealnych, gdzie warunkiem przyjęcia jest posiadanie już wykształcenia średniego. Nigdy nie było tego kierunku w technikum dla młodzieży po gimnazjum.
Emerytka-technik farmaceutycznyy Piątek, 14 Września 2018, 12:01
W latach 70-tych trzeba było być po maturze do Studium Farmaceutycznego zdawało się egzamin pisemny i ustny z chemii. Na drugim roku były praktyki w aptece szpitalnej i otwartej .Zajęcia trwały od 8 do 16.Nie było stażu po skończeniu szkoły. Byliśmy super przygotowani do zawodu.Nie zdarzyła się moim znajomym ani mnie wpadka z jakiegoś powodu czego nie powiem o magistrach. Były ale zamiecione pod dywan.Gdyby tyczyło technika pewnie od razu zostałby zwolniono.Takie realia.
trex Piątek, 14 Września 2018, 16:43
Czy każdy technik zawsze musi "dać szpilę" magistrowi?Macie aż takie kompleksy??
TheLiam Piątek, 14 Września 2018, 13:49
Dokładnie moje kształcenie również odbywało się od rana do nieraz późnych godzin popołudniowych praktyki później i egzamin przed i po konkret, byłem po liceum z maturą
xyz Czwartek, 13 Września 2018, 19:40
Co za bzdury!!! Kierunek technik farmaceutyczny był nauczany tylko i wyłącznie w szkołach policealnych, gdzie warunkiem przyjęcia jest posiadanie już wykształcenia średniego. Nigdy nie było tego kierunku w technikum dla młodzieży po gimnazjum.