Polityka lekowa: co zrobić, by nie była martwym dokumentem?

18 Września 2018, 15:54 leki lekarstwa

Polityka lekowa to zobowiązanie rządu wobec obywateli i plan działań. Ale w przeszłości mieliśmy już niejeden szczytny dokument, który nie był wdrażany. O to, co zrobić, by Polityka Lekowa przekuła się na efekty spytaliśmy m.in. S. Bugusławskiego, B. Cichowską-Dumę, P. Kieszkowską-Knapik oraz R. Janiszewskiego. 

Jak napisaliśmy jako pierwsi, dziś rząd przyjął dokument Polityka Lekowa. O opinię do niego poprosiliśmy ekspertów i przedstawicieli branży medycznej. Część przyznała, że go nie zna. Część zgodziła się odpowiedzieć na nasze pytanie: co zrobić, by dokument ten nie był "martwy" i faktycznie uporządkował politykę lekową, nadał jej kierunek. 

Stefan Bogusławski, prezes PEX Pharma Sequence

Dokument Polityka Lekowa opisuje w syntetyczny sposób strategiczne plany MZ w wielu obszarach rynku leków i farmakoterapii, wskazując szczegółowe cele i narzędzia ich osiągania. Jeżeli tego rodzaju dokument ma przynieść praktyczne skutki, to sądzę, iż na początek MZ powinno wybrać kilka kluczowych jego elementów, które chce wprowadzić w życie w pierwszej kolejności, przygotowując szczegółowy plan działań.

Ministerstwo powinno znaleźć dla takiego planu sojuszników, wprowadzając go w ciągłym i głębokim dialogu z interesariuszami. Będzie to  trudny i długotrwały proces, ale tylko tak może doprowadzić do konkretnych, wysokiej jakości rozwiązań. To jest polityka małych kroków. Duża Polityka Lekowa powinna być implementowana właśnie takimi małymi krokami, systematycznie w tych miejscach, które uznajemy za kluczowe.

Rafał Janiszewski, właściciel kancelarii doradczej

Kluczową sprawą jest sprzężenie polityki lekowej z polityką zdrowotną. Z przyjętymi priorytetami i planem ich realizacji. Polityka lekowa jest narzędziem do realizacji zdrowotnej i jako taka powinna odpowiadać na problemy jakie określono globalnie.

Mecenas Paulina Kieszkowska-Knapik, wspólnik w kancelarii KRK Kieszkowska Rutkowska Kolasiński

Moim zdaniem ten dokument ma niewielkie znaczenie prawne. Prawnie ważniejsze są ustawowe i ustalone w rozporządzeniu priorytety w zakresie leczenia oraz ratio legis ustawy refundacyjnej. Na pytanie co zrobić, moja odpowiedź jako adwokata praktyka brzmi: interpretować ustawę refundacyjną i inne przepisy lekowe kierunkowo zgodnie z ratio legis, czyli w celu propacjenckim. Taka interpretacja musi się odbywać codziennie w postanowieniach i decyzjach Ministerstwa, a nie w sferze deklaratywnej.

Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna Infarmy

Jesteśmy świadkami wyjątkowego przełomu dla systemu ochrony zdrowia w Polsce. Zdrowie stało się priorytetem rządu, co znajduje swoje potwierdzenie w planowanym do 2024 r. wzroście poziomu publicznych nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB. Dodatkowo po ostatnich deklaracjach Ministerstwa Zdrowia wiemy, że jako kraj chcemy budować model value-based healthcare, w którym efekty leczenia, wpływ na zdrowie i satysfakcję pacjentów będą kluczowymi elementami ocennymi w zakresie alokacji środków finansowych. „Polityka Lekowa” powinna się wpisywać w całościowe podejście Ministerstwa Zdrowia i rządu do zapewnienia poprawy wskaźników zdrowotnych społeczeństwa. Musimy myśleć kompleksowo. Tylko taka spójność we wszystkich obszarach, związanych z ochroną zdrowia, pozwoli na zaimplementowanie długoterminowego podejścia do polityki lekowej. To dotyczy zarówno strategii, legislacji, jak i mentalności i codziennej praktyki tych, którzy ostatecznie kształtują system ochrony zdrowia, w tym decydentów, przedstawicieli zawodów medycznych, producentów leków czy sprzętu medycznego, a także samych pacjentów. Dokument „Polityka Lekowa” powinien być punktem wyjścia dla tworzenia nowych rozwiązań systemowych, aktów prawnych i rozwiązań technologicznych, które sprawią, że założenia zostaną przekute w rzeczywiste działania, odczuwalne dla pacjentów.

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz