Projekt MZ: NFZ będzie mieć korpus kontrolerski. Tak jak ZUS

26 Września 2018, 15:10 NFZ

Choć placówki skarżą się na kontrole z Funduszu, to średnio są one prowadzone tylko raz na 16 lat. Koncentracja potencjału służb kontrolnych NFZ, obecnie rozproszonych między poszczególne oddziały wojewódzkie i Centralę oraz m.in. nowe narzędzia do kontroli świadczeniodawców - takie zmiany zaplanowano w projekcie nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. 

 

 

Nowe umocowanie służb kontrolnych ma między innymi sprzyjać lepszemu planowaniu kontroli, ukierunkowanych na wykrycie i potwierdzenie niewłaściwej realizacji umów zawieranych przez NFZ z placówkami.

Korpus kontrolerski ma też sprawdzać dzięki analityce wykryte obszary nieefektywnego działania. Za projekt nowelizacji odpowiedzialny jest wiceminister Janusz Cieszyński. 

- Zmiany przygotowujemy wspólnie z wiceprezesem NFZ Adamem Niedzielskim. Chodzi o to, żeby w ramach NFZ powołać na wzór rozwiązań z ZUS zcentralizować kontrole, powołać korpus kontrolerski, który będzie w każdym oddziale funkcjonował w dokładnie ten sam sposób. Kontrolerzy będą podlegać prezesowi Funduszu i stosować jedne standardy i wytyczne w całym kraju - mówi nam Janusz Cieszyński. - Tam gdzie to tylko możliwe, kontrole prowadzone będą z wykorzystaniem narzędzi elektronicznych, czyli zamiast iść np. do apteki, będzie można dzięki systemowi e-recept, który wejdzie w całym kraju, przeprowadzić wiele z działań zdalnie, co zaoszczędzi czas i pozwoli lepiej wykorzystać kadry - dodaje wiceminister zdrowia. - Więcej analityki, a mniej przerzucania papierów - dodaje. 

Więcej kontroli, ale prostsze procedury

Tak jak mówił w wywiadzie dla naszego portalu Adam Niedzielski, wiceszef NFZ, ma się też zwiększyć liczba kontrolowanych podmiotów (placówek, aptek itp.). W tym celu planowana jest poprawa sprawności działań kontrolerskich oraz zmniejszenia uciążliwości kontroli dla świadczeniodawców poprzez uproszczenie procedur kontrolnych i zwiększenie udziału działań przed kontrolnych, polegających na zdalnym (korespondencyjnym) wyjaśnianiu przez świadczeniodawców zdarzeń stanowiących podstawę ich weryfikacji przez NFZ w powyższym trybie.

W zakresie kontroli przeprowadzanych przez ministra zdrowia zakłada się ograniczenie dokumentowania ustaleń z kontroli do wystąpienia pokontrolnego wraz z określeniem trybu odwoławczego. Wprowadzenie jednego dokumentu z kontroli, tj. wystąpienia pokontrolnego, zawierającego ustalenia stanu faktycznego oraz ocenę skontrolowanej działalności oraz ewentualne zalecenia pokontrolne - umożliwi jednoczesne zapoznanie się jednostki kontrolowanej zarówno z ustaleniami, jak i z oceną skontrolowanej działalności.

Jak jest teraz? Kontrola średnio co... 18 lat

NFZ ma podpisane 35 tys. umów, ale rocznie kontrola obejmuje niespełna 2 tys.  umożliwia to skontrolowanie realizacji każdej umowy średnio co 18 lat, a każdego świadczeniodawcy średnio co 16 lat. A umowy zawierane są raz na kilka lat.

Braki i rotacja pracowników

Problemem jest też stabilność zatrudnienia pracowników kontroli oraz fluktuacja kadry kontrolerskiej, zwłaszcza tej z wykształceniem medycznym, jak lekarze, którzy dostają lepsze oferty pracy.   

W zakresie kontroli przeprowadzanych przez ministra właściwego do spraw zdrowia problemem jest długotrwałość postępowań kontrolnych związana z koniecznością sporządzania protokołu kontroli, przy którym zawarte jest prawo do złożenia zastrzeżeń do protokołu, a następnie obowiązek sporządzenia wystąpienia pokontrolnego, w którym podmiot kontrolowany ponownie ma prawo do złożenia odwołania.

AK

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

dddd Piątek, 28 Września 2018, 8:42
Bez kasy to nie wypali. Za mało prawników, analityków, farmaceutów i lekarzy.