Pierwszy przypadek zakażenia wirusem WNV w Czechach

28 Września 2018, 13:57 komar wcv gorączka nil

U 72-letniej Czeszki stwierdzono obecność wirusa powodującego gorączkę Zachodniego Nilu. Epidemiolodzy potwierdzają, że do zakażenia musiało dojść na terenie Czech. To pierwszy przypadek zakażenia wirusem przenoszonym przez komary, które miało miejsce w Czechach.

Gorączka Zachodniego Nilu to odzwierzęca choroba wirusowa zaliczana do gorączek krwotocznych, która może prowadzić do śmierci. Wywołuje ją wirus przenoszony przez komary.U dzieci, osób starszych i mających osłabiony system immunologiczny choroba może wywołać zapalenie mózgu lub opon mózgowych. Może również doprowadzić do śmierci.

Pierwszy przypadek zakażenia w Czechach

To już drugi odnotowany przypadek zakażenia wirusem WNV, jednak pierwszy, do którego zakażenia doszło na terenie Czech. 

Wiadomo, że w momencie zakażenia chorobą, kobieta nie przebywała za granicą. Kobieta zmarła w sierpniu, jednak dotychczas nie informowano o jej zgonie - informuje radioZet.

Na antenie telewizji Nova, epidemiolog Rastislav Madr potwierdził, że mamy do czynienia z wirusem powodującym gorączkę Zachodniego Nilu (WNV). Stwierdził również, że do zakażenia musiało dojść na terenie Czech.

Specjaliści podejrzewają, że wirus przedostał się z Austrii do regionu południowych Moraw, gdzie mieszkała zmarła pacjentka.

Do sytuacji odniosła się Rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia Gabriela Sztiepanova:

W związku z panującymi u nas warunkami klimatycznymi i rozprzestrzenianiem się gorączki w Europie mamy do czynienia z logicznym rozwojem sytuacji.

Dotąd nie mieliśmy żadnego przypadku, w którym wirus przenosiłby się z człowieka na człowieka. Były podjęte właściwe decyzje i skontaktowaliśmy się z właściwymi władzami, na przykład z urzędem weterynaryjnym.

Choroba wywołana wirusem WNV rozwija się tylko u 20 procent zakażonych. Zwykle daje bardzo łagodne objawy lub przebiega wręcz bezobjawowo. Symptomy występują w 3 do 14 dni od zakażenia i przypominają objawy grypy. U 80 proc. pacjentów objawy te mijają samoistnie i nie wymagają żadnego leczenia. Niestety i osób ze słabą odpornością autoimmunologiczną wirus może prowadzić jednak nawet do śmierci (według danych 35 proc. hospitalizowanych umiera z powodu wirusa WNV). 

Do tej pory nie udało się odnaleźć skutecznej metody wyleczenia choroby. 

JK

źródło: RadioZet

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz