A. Jacyna: dwa razy więcej chorych na niewydolność serca niż 5 lat temu

04 Października 2018, 11:15 lekarz kardiolog serce zawał

Wczesna diagnostyka, dostępność do skutecznych i nowoczesnych terapii 
w leczeniu niewydolności serca oraz kompleksowość leczenia to wnioski wynikające z cyklu spotkań dla pacjentów kardiologicznych, które zostały zaprezentowane podczas konferencji zorganizowanej przez Koalicję Serce dla Kardiologii. 

 Edukacja i wsparcie pacjentów zmagających się z chorobami kardiologicznymi jest równie ważna, co samo leczenie. Jako Koalicja staramy się zapewnić pacjentom odpowiedzi na nurtujące ich pytania, a także pokazać, że wspólne działania i zaangażowanie przynoszą pozytywne efekty i mogą mieć realny wpływ na kształt systemu służby zdrowia. – zaznaczyła Beata Ambroziewicz, Prezes Koalicji Serce dla Kardiologii

Mimo postępu w leczeniu niewydolności serca w zakresie metod leczenia i ich dostępności, rokowanie jest nadal poważne. Co drugi pacjent umrze w ciągu 5 lat od rozpoznania, 11% pacjentów umiera w 1-szym roku po hospitalizacji.  W Polsce 164 osoby umierają każdego dnia z powodu niewydolności serca. Niewydolność serca odpowiada za ok. 30% zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych; z tej przyczyny przedwcześnie umiera co siódmy Polak. Należy podkreślić, że do ok. 40% zgonów mężczyzn i ok. 18% zgonów kobiet dochodzi przed 65 rokiem życia, co wskazuje, że większości z tych zgonów można uniknąć, oraz że dotyczy to osób w wieku produkcyjnym.

Niewydolność serca można obecnie uznać za jedną z niezaspokojonych potrzeb medycznych w Polsce. Postulaty pacjentów w walce z chorobą przedstawił Marek Kustosz z Instytutu Człowieka Świadomego. Potrzeba edukacji społeczeństwa oraz pacjentów nt. chorób serca, wczesna diagnostyka, dostępność do skutecznych i nowoczesnych terapii w leczeniu niewydolności serca oraz kompleksowość leczenia to najważniejsze postulaty pacjentów zebrane podczas cyklu spotkań organizowanych przez Koalicję Serce dla Kardiologii. Wymagane są pilne, systemowe działania oraz edukacja i wsparcie pacjentów, które pomogą wdrożyć odpowiednie rozwiązania i polepszyć sytuację chorych w Polsce.  – podkreślił Marek Kustosz, Instytut Człowieka Świadomego.

Działania organizacji pacjenckich i wszelkich podmiotów na rzecz niewydolności serca muszą odnajdywać swoje odzwierciedlenie w kreowanej przez rząd polityce zdrowotnej. Istotę wspólnych działań dostrzegają również lekarze i eksperci. Zmagający się z chorobą pacjenci nie są w stanie chodzić normalnie do pracy, występuje absencja zawodowa oraz potrzeba korzystania ze świadczeń socjalnych. Niewydolność serca jest chorobą śmiertelną, ale można jej zapobiegać i leczyć. Niezbędna jest w tym zakresie dostępność do innowacyjnych terapii, które wpływają na powstrzymanie rozwoju choroby. – zaznaczyła dr Agnieszka Pawlak, Kardiolog w Klinice Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA.

Niewydolność serca to choroba śmiertelna, która pojawia się nagle lub stopniowo, często jest dolegliwością podstępną i stopniowo postępującą, co powoduje, że tak ważna jest diagnoza i wczesne jej wykrycie. Współczesne metody terapii są w stanie wstrzymać dolegliwości i zahamować rozwój choroby, dlatego też odpowiedni dostęp do leczenia jest kluczowy. Niezbędne jest jak najszybsze podjęcie działań mających na celu poprawę sytuacji chorych z niewydolnością serca. Efektem tych działań winna być zarówno poprawa stanu zdrowia oraz dostępności do leczenia Polaków, jak również zmniejszenie negatywnych skutków ekonomiczno-gospodarczych, jakie stanowią bezpośrednie następstwo nieefektywnie prowadzonej polityki zdrowotnej. W Polsce zaledwie 23% pacjentów w wieku przedemerytalnym cierpiących na niewydolność serca pozostaje czynnymi zawodowo, co obciąża budżet ZUS kwotą 151 milionów złotych. Wydatki związane z   postępowaniem w niewydolności serca pochłaniają ok. 1,73 mld zł rocznie. Na diagnostykę i leczenie niewydolności serca wydaje się 3,2% środków NFZ, przy czym hospitalizacje stanowią największą część kosztów. Realne koszty związane z hospitalizacją pacjentów z niewydolnością serca są co najmniej o ok. 50-100% wyższe niż kwota refundowana za takie leczenie.  60 000 zgonów rocznie to jest coś, co powinno nas skoncentrować na konkretnych działaniach systemowych, co pomoże temu zapobiec. – podkreślił. dr Jakub Gierczyński,MBA, ekspert systemu schrony zdrowia, DEJG, Warszawa.

Liczba zachorowań na niewydolność serca jest przerażająca. Chorych na niewydolność serca jest dwa razy tyle, co 5 lat temu i o tyle razy trzeba zwiększyć możliwości systemu. Te zmiany są nieuniknione. Im później podejmiemy działania, tym bardziej będą musiały być one agresywne. Narodowy Fundusz Zdrowia, podejmie też działania przy współpracy z ekspertami na rzecz stworzenia edukacyjnego portalu, zawierającego rzetelne informacje na temat choroby.  – podkreślił Andrzej Jacyna, Prezes NFZ.

Dziś mamy do czynienia z epidemią niewydolności serca, dlatego też musimy podjąć działania zmierzające do zmniejszenia skali zachorowalności oraz ilość hospitalizacji. Prewencja i innowacyjne leczenie to elementy, które mogą poprawić rokowanie pacjentów chorych na niewydolność serca.  – tłumaczyładr n. med. Renata Główczyńska, z ramienia Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Koszty hospitalizacji stanowią ponad 90% budżetu przeznaczonego na leczenie niewydolności serca (w większości krajów koszty leczenia szpitalnego niewydolności serca szacuje się na około 70% wszystkich kosztów leczenia związanych z tą chorobą).  Pacjenci z niewydolnością serca to bardzo często osoby wykluczone społecznie: w podeszłym wieku lub osoby młodsze, ale bez perspektywy podjęcia pracy ze względu na stan zdrowia. W Polsce występuje nadumieralność i niska jakość życia chorych, niewystarczający brak do nowoczesnych technologii oraz nieefektywny system opieki.  Kompleksowe leczenie niewydolności serca oraz dostęp do innowacyjnych terapii powinny stanowić aktualnie jedno z najważniejszych wyzwań w zakresie polityki zdrowotnej państwa.

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz