Setki kilometrów autokarem, kilometry marszu, ale dotarły - Trwa spotkanie pielęgniarek z ministrem

04 Października 2018, 17:14 pielęgniarki (Foto:OPZZ)

Od 3 września w wojewódzkim szpitalu im. Św. Ojca Pio w Przemyślu trwa protest głodowy pielęgniarek, a od 20 września odbywa się jednocześnie protest absencyjny. Na zwolnieniach chorobowych przebywa ok. 128 osób. Szpital wstrzymał przyjęcia planowe i pracuje jak na ostrym dyżurze. Pielęgniarki domagają się podwyżek. Dziś przyjechały na Wiejską. Do Sejmu jednak nie zostały wpuszczone.

Pielęgniarki żądają 1200 zł podwyżki. Zarząd województwa proponuje, by w tym roku pielęgniarki otrzymały bezwarunkowo 400 zł podwyżki, w przyszłym roku kolejne 200 zł bezwarunkowo w sierpniu oraz warunkowe 200 zł w kwietniu, gdy pozwoli na to sytuacja finansowa szpitala oraz następne 250 zł w 2020 roku, także warunkowo.

Do porozumienia nie doszło. Pielęgniarki postanowiły znaleźć wsparcie "u samej góry". W czwartek autokar z reprezentacją pielęgniarek z Przemyśla podjechał pod Sejm RP, 

- Konflikty w pojedynczych szpitalach pojawiają się gdzieniegdzie, jeden się rozwiązuje, pojawia następny. Minister zabezpiecza całą Polskę i to żeśmy zrobili ze związkiem zawodowym pielęgniarek i położnych - mówił dziś w Sejmie minister zdrowia, Łukasz Szumowski.

Niedopowiedzenia

Przyjazd pielęgniarek i położnych do Warszawy skomplikował się od pierwszych minut po wyjściu z autokaru. Zaproszone do Sejmu przez przewodniczącego Sejmowej Komisji Zdrowia, Bartosza Arłukowicza pielęgniarki nie zostały wpuszczone na teren Parlamentu. Marszałek Sejmu, Marek Kuchciński podjął decyzję o wyznaczeniu Centrum Dialogu Społecznego jako miejsca na odbywające się dziś posiedzenie Komisji Zdrowia - Biuro Informacji Prasowej Sejmu tłumaczy tę decyzję względami bezpieczeństwa.

Rano Bartosz Arłukowicz zgłosił formalny wniosek o przerwę w obradach Sejmu, po czym domagał się odpowiedzi "na jakiej podstawie prawnej podjął decyzję o tym, że posiedzenie komisji zdrowia nie może odbywać się w budynku Sejmu".  Marszałek Kuchciński zwrócił przewodniczącemu uwagę, że zabrał głos w sposób nieregulaminowy- wnioski formalne mogą dotyczyć wyłącznie spraw będących przedmiotem porządku dziennego i przebiegu posiedzenia - zaznaczył.

 Świadomy zmiany miejsca posiedzenia komisji Bartosz Arłukowicz mimo wszystko próbował wejść z reprezentacją pielęgniarek na teren Sejmu. Czego można było się spodziewać, reprezentacja z Przemyśla nie została wpuszczona.

- W przypadku kiedy pielęgniarki nie zostałyby wpuszczone do Sejmu - co przewidywać możemy - lub minister zdrowia nie zjawi się na spotkaniu, uprzejmie informuję ministra zdrowia , że ruszamy z pielęgniarkami do pana gabinetu - mówił do mediów przewodniczący Arłukowicz.

"Problem" jednak tkwił w tym, że minister Szumowski został zaproszony na spotkanie z pielęgniarkami... Do Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". Przewodniczący Komisji Zdrowia stanął na czele pochodu grupy pielęgniarek. Prowadzone przez B. Arłukowicza pielęgniarki, w obstawie kamer i fotoreporterów,  dotarły na ul. Miodową, gdzie zastały obstawiony dookoła eskortą policji gmach MZ. Ani poseł Arłukowicz, ani pielęgniarki nie zostały wpuszczone. Ministra również nie zastano, gdyż ten czekał na nie w wyznaczonym na skierowanym do niego zaproszeniu miejscu. Marsz skierował się ku Centrum Dialogu. 

Rozmawiajmy

Minister Zdrowia podkreślał w czwartek o tym, że lokalne spory się zdarzają i będą zdarzać i nawet podpisane porozumienie nie rozwiąże problemów wszystkich podmiotów. Zwrócił uwagę także na to, że działania lokalne nie należą do jego kompetencji. - Dostałem zaproszenie na komisję zdrowia z takim adresem, to przyjechałem żeby rozmawiać.  Uważam, że trzeba rozmawiać, dyskutować, słuchać racji jednej i drugiej strony - mówił minister.

 Po przybyciu pielęgniarek na miejsce spotkania, minister zaproponował, aby przewodniczące związków, zarząd szpitala w Przemyślu, marszałek województwa i podsekretarz ministerstwa spotkali się za zamkniętymi drzwiami - bez mediów i polityków. 

- Chcę pracować na rzecz porozumienia obu stron sporu. Mam tyle czasu, ile potrzeba - mówił. Obecnie trwają rozmowy. Będziemy informować o ich przebiegu na naszym portalu.

 JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz