W raku płuca liczy się czas – na postawienie diagnozy i rozpoczęcie właściwego leczenia

16 Października 2018, 16:03 rentgen płuca lekarz diagnostyka prześwietlenie

Rak płuca, na którego rocznie zapada w Polsce ok. 22 tys. osób, to wciąż "zabójca" nr 1 w  Polsce spośród wszystkich nowotworów – podkreślano na zorganizowanej w poniedziałek w Warszawie konferencji prasowej w ramach kampanii ”Liczy się czas w raku płuca”, której inicjatorami są organizacje pacjenckie wspierające chorych z rakiem płuca: Stowarzyszenie Walki z Rakiem Płuca Oddział Szczecin, Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych oraz Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Tylko kilkanaście proc. chorych na raka płuca jest diagnozowanych w tak wczesnej fazie, że można u nich przeprowadzić operację chirurgiczną i mówić o całkowitym wyleczeniu. Podstawą leczenia zaawansowanego raka płuca przez długi czas była tradycyjna chemioterapia, jednak w stadium rozsiewu pozwala ona na przedłużenie przeżycia wolnego od progresji choroby o kilka miesięcy.

Obecnie dzięki innowacyjnym terapiom lekarze mogą zaproponować pacjentom o wiele więcej opcji leczenia niż było to możliwe jeszcze kilka lat temu, a czas dla chorych może być liczony już nie w miesiącach, ale w latach.

Jak wyjaśniał prof. Paweł Krawczyk z Katedry i Kliniki Pulmonologii, Onkologii i Alergologii UM w Lublinie, chodzi o leki immunologiczne (immunokompetentne) oraz różne linie leków celowanych molekularnie przeznaczone dla chorych z określonymi mutacjami np. w genach EGFR i ALK.

Podkreślał, że leki immunologiczne, to nie jest leczenie stricte antynowotworowe, ale leczenie które odblokowuje układu odpornościowy, który sam zaczyna niszczyć komórki nowotworowe. Jak mówił, 15-20 proc. pacjentów z zaawansowanym rakiem płuca żyje 5 lat i dłużej, co przed immunoterapią nie było możliwe.

Określone leki dla określonych grup

Prof. Krawczyk tłumaczył, że dzięki biologii molekularnej identyfikuje się grupy chorych, którzy reagują na określone leki. Wyjaśniał, że gdy u chorego zostanie wykryta np. mutacja aktywująca w genie EGFR lub rearanżacja w genie ALK, wówczas można zastosować konkretne leki, a w przypadku oporności na nie, możliwe jest już dziś zastosowanie kolejnej linii leczenia.

- U wielu pacjentów możliwość całkowitego wyleczenia jest niewielka, ale dzięki nowoczesnym terapiom istnieje dziś możliwość leczenia i przeżycia wiele miesięcy i lat – stwierdził.

Nowoczesne leczenie nie dla wszystkich

Jak wskazał Prof. Krawczyk, niestety nie wszystkie terapie są refundowane i nie wszyscy pacjenci mogą otrzymać odpowiednie leczenie na czas, także z powodu braku standardów w diagnostyce i opóźnionej diagnostyki w niektórych mniejszych ośrodkach. Jak mówił, w szpitalach które nie prowadzą programów lekowych, brakuje diagnostyki genetycznej, aby określić terapię celowaną dla pacjenta.

Czas przeżycia już nie w miesiącach, ale w latach

Także prof. Dariusz Kowalski, kierownik oddziału zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Centrum Onkologii-Instytutu w Warszawie, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca, przekonywał, że nowe leki, które pojawiły się w leczeniu raka płuca, to prawdziwa rewolucja.

- Jeszcze 10-20 lat temu średni czas przeżycia chorego z nowotworem płuca wynosił 3-6 miesięcy, a dziś w pewnych populacjach chorych, czas przeżycia liczy się już nie w miesiącach, ale w latach – podkreślał.

Zwracał uwagę, że możliwości leczenia w Polsce bardzo się poprawiły, jednak nadal brakuje wszystkich nowych opcji terapeutycznych. – Jeżeli chodzi o inhibitory ALK, to mamy dostępny tylko jeden lek pierwszej generacji – wskazywał.

Według prof. D. Kowalskiego, chorzy powinni mieć równy dostęp do nowoczesnego leczenia według wskazań. Jak mówił podczas konferencji ekspert: - dziś leki immunokompetentne nie mogą być np. stosowane u chorych z niepłaskonabonkowym rakiem płuca.

- W II linii leczenia leki immunokompetentne działają bardzo podobnie, czy to w przypadku raka płaskonabłonkowego, czy niepłaskonabłonkowego. Nie ma żadnych przesłanek merytorycznych,  aby chorzy z tej grupy nie otrzymywali leków immunokompetentnych, które są u nich również bardzo skuteczne. Obecnie pacjenci z niepłaskonabłonkowym rakiem płuca czekają na refundację leku, który uzyskał pozytywną rekomendację Rady Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Jakość życia pacjentów

Wyjaśniał, że w przypadku niektórych nowoczesnych leków, chory z stadium rozsiewu może żyć nawet 90 miesięcy, czyli 6 lat, a odsetki przeżyć wieloletnich sięgają do 20-30 procent. - Jakość życia jest dramatycznie różna. Leki molekularne i leki immunokompetentne zmieniły perspektywę pacjentów w aspekcie życia - mówił.

Dr Mariola Kosowicz, psychoonkolog kierująca Poradnią Psychoonkologii w warszawskim Centrum Onkologii,  zwracała natomiast uwagę na to, że ludzie uruchamiają mechanizmy wyparcia i starają się nie zwracać uwagi na objawy, które powinny ich zaniepokoić. Wpływa to niestety na zbyt późne wykrycie choroby w takim stadium, gdy leczenie jest znacznie trudniejsze i mniej efektywne. Dlatego istotny jest czas wykrycia choroby, a także to, że obecnie dzięki nowoczesnym terapiom rak płuca staje się chorobą przewlekłą, a medycyna daje chorym nadzieję na znaczne wydłużenie życia.

Anna Żyłowska, prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca, oddział Szczecin, również podkreślała, że czas w raku płuca jest niezwykle ważny. Mówiła ponadto o roli lekarza i dobrej współpracy z nim, gdy pacjent czuje, że jest traktowany podmiotowo, a nie przedmiotowo.

 

 

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz