Parlamentarny zespół o wyzwaniach w leczeniu pacjentów hematoonkologicznych

23 Października 2018, 17:54 sejm

Dostęp do nowoczesnych leków, zmiana kryteriów w programach lekowych, zwiększenie liczby łóżek hematonkologicznych, zwiększenie liczby specjalistów hematologów oraz poradni hematologicznych – to m.in. potrzeby, na które wskazywano we wtorek podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu ds. onkologii na temat diagnozowania i leczenia pacjentów hematoonkologicznych.

Konsultant krajowy w dziedzinie hematologii prof. Ewa Lech-Marańda podkreślała, że zachorowalność na nowotwory krwi wzrasta wraz z wiekiem, a w Polsce populacja osób po 65 roku życia rośnie. Jak mówiła, według map potrzeb zdrowotnych, ta zapadalność rejestrowana na wszystkie nowotwory krwi oszacowana jest na 56 przypadków na 100 tys. osób, a chorobowość to ponad 140 tys. chorych z nowotworami krwi.

Jak poinformowała, obecnie są 42 oddziały i 1700 łóżek hematologicznych, a na podstawie map potrzeb zdrowotnych wiadomo, że obłożenie łóżek wynosi 108 proc. - Priorytetem jest więc zwiększenie liczby łóżek w oddziałach hematologicznych – wskazywała.

Podkreślała, że zwiększenia wymaga także liczba specjalistów hematologów, których obecnie jest 400. Jako kolejną potrzebę wskazała na zwiększenie liczby poradni dla pacjentów hematoonkologicznych.

Konsultant krajowa odniosła się również do leczenia pacjentów hematoonkologicznych. Według niej, pierwsza linia leczenia dla pacjentów jest w miarę dobrze zabezpieczona, jednak problemem jest zabezpieczenie leczenia przy nawrotach i opornościach. Zaznaczyła, że w Unii Europejskiej jest zarejestrowanych wiele nowych cząsteczek, które w Polsce nie są refundowane.

- Priorytetem jest zwiększenie dostępności do nowoczesnych leków. Nowoczesne leki przekładają się na dłuższe życie chorych - mówiła.

Wśród innych problemów wskazywała ponadto na limitowanie świadczeń, zbyt niskie kontraktowanie, niedobór pielęgniarek na oddziałach hematologicznych, a także narastające obciążenie biurokratyczne dotyczące sprawozdawczości do NFZ.

Prof. Krzysztof Jamroziak z Instytutu Hematologii i Transfuzjologii jako najważniejszą potrzebę także wskazywał na dostęp do przełomowych leków. Według niego niezbędne są zmiany w programach lekowych umożliwiające  stosowanie leków zgodnie z aktualną wiedzą kliniczną, a także modyfikacja procedury ratunkowego dostępu do leków.

Jak mówił, nawet jeżeli w programach lekowych są dostępne przełomowe leki, to tylko w ograniczonych wskazaniach. Jak mówił, ogłoszony w poniedziałek projekt nowej listy refundacyjnej przyniósł dobre informacje czyli wejście pomalidomidu do programu leczenia szpiczaka plazmocytowego. - Krok naprzód jest niewątpliwy, ale czekamy na więcej. Wiemy, że kolejne leki są w procesie negocjacji refundacyjnej - zaznaczył.

 Kamila Malinowska, dyrektor departamentu strategii i analiz Ministerstwa Zdrowia zapewniała, że minister oraz komisja ekonomiczna chcą zapewnić jak najlepsze leczenie w ramach dostępnych środków, jednak wszystko zależy od tego, jakie warunki są możliwe do wynegocjowania.

Jak mówiła treść programów lekowych powinna ulegać zmianom, a wnioski o takie zmiany mogą składać eksperci kliniczni.

Wśród działań na rzecz pacjentów hematoonkologicznych wskazywała na to, że obecnie w AOTMiT jest kilka wniosków o ocenę badań diagnostycznych w hematoonkologii, a w 2019 r. agencja będzie weryfikowała wycenę świadczeń również w zakresie leczenia hematoonkologicznego.

- Prowadzimy też projekt rozporządzenia ws. rejestru hematoonkologicznego - poinformowała i dodała, że krajowy rejestr nowotworów będzie rozbudowywany o pacjentów z chorobami hematoonkologicznymi.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz