Pielęgniarki - matki piszą do MZ ws. dodatku 1100 zł

29 Października 2018, 13:17 pielęgniarka

Pielęgniarki będące na zwolnieniach lekarskich, urlopach macierzyńskich i rodzicielskich, czują się pokrzywdzone i dyskryminowane tym, że nie otrzymały włączenia dodatku 1100 zł do pensji zasadniczej, a więc nie jest on uwzględniony do średniej zasiłku. Piszą o tym w liście otwartym do ministerstwa zdrowia.

Stowarzyszenie Pielęgniarki Cyfrowe wystosowało do ministra zdrowia list otwarty, w którym wskazuje na dyskryminację części pielęgniarek przebywających na zwolnieniach lekarskich, urlopach macierzyńskich i rodzicielskich.

- My pielęgniarki, będące na zwolnieniach lekarskich, urlopach macierzyńskich i rodzicielskich, czujemy się pokrzywdzone zaistniałą sytuacją, jaka zaszła po  wprowadzeniu w życie Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2018 r. w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Większość z nas, dotychczas otrzymywała dodatek przyznany na mocy Porozumienia z dnia 23.09.2015 r., choć niektóre osoby zostały tego dodatku pozbawione przez pracodawców dowolnie interpretujących powyższe Porozumienie. Zaś na podstawie Rozporządzenia z dnia 29.08.2018 r. nie otrzymaliśmy włączenia tego dodatku, w kwocie 1100 zł do pensji zasadniczej. Dodatek ten nie jest uwzględniony do średniej zasiłku - piszą pielęgniarki.

Jak podkreśliły, po raz kolejny przesunięcie środków jest przez pracodawców dowolnie respektowane. Są bowiem, placówki, w których środki te zostały do pensji włączone.  - Mamy wrażenie, iż wszelkie porozumienia, czy rozporządzenia, że są konstruowane w sposób niedbały, nieścisły i pozwalają naszym pracodawcom te wszelkie niedociągnięcia wykorzystywać  na swoją korzyść, aby pozbawić nas należnych pieniędzy - dodały.

Pielęgniarki czują się dyskryminowane

Czujemy się dyskryminowane przez to, że jesteśmy w ciąży, na urlopach macierzyńskich, czy rodzicielskich, by poświęcić czas na wychowywanie swoich dzieci. (...) Niektórzy z nas, nie z własnego wyboru, są chorzy i przebywają na zwolnieniach lekarskich długoterminowych, co często jest wynikiem pracy ponad siły. Nikt się nie martwi i nikogo nie obchodzi, czy te osoby posiadają środki finansowe na leczenie, czy rehabilitację, bez skrupułów i wyjaśnienia odbierając wypracowane pieniądze - czytamy.

W opinii pielęgniarek, to, co się dzieje zapewne prowokuje młode kobiety do zastanowienia się nad chęciami założenia rodziny, ale o takich aspektach myślą też młodzi ludzie, decydując się na wybór zawodu, kierunku swojej drogi życiowej.

- Prosimy o pochylenie się nad tym problemem, o nie dzielenie środowiska na lepsze, które czynnie pracują i na te złe, które w obecnej chwili są chore, bądź zakładają rodzinę, czy poświęcają czas dla dzieci - napisały pielęgniarki.

Trzeba doprecyzować przepisy

Jak wskazały, postulują o doprecyzowanie Rozporządzenia w taki sposób, by pracodawcy nie mogli interpretować go dowolnie i aby przesunięcie środków do pensji zasadniczej przyznanych pielęgniarkom w 2015 roku, zostało dokonane wszystkim pracownikom, bez względu na ich sytuację zdrowotną, czy należny urlop macierzyński.

List został podpisany "matki Pakietu Szumowskiego". Stowarzyszenia zachęca do kopiowania go i przesyłania do resortu zdrowia.

Źródło: Pielegniarkicyfrowe.pl

BPO

Polecamy także:

 

 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz