1 grudnia to nierealny termin dla eZLA?

07 Listopada 2018, 10:13 komputer lekarz cyfryzacja informatyzacja e-zla e-zdrowie

Lekarze rodzinni przestrzegają rząd przed nadmiernym optymizmem w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami terminu obligatoryjnego wprowadzenia elektronicznych zwolnień eZLA. Ich zdaniem wyznaczony przez rząd 1 grudnia jest terminem nierealnym.

Zdaniem Federacji Porozumienie Zielonogórskie na niespełna miesiąc przed wejście w życie obowiązku wystawiania e-zwolnień zaledwie połowa lekarzy zdecydowała się na korzystanie z takiej możliwości. Co więcej organizacja wskazuje, że forsowana przez rząd, elektroniczna forma zwolnień nie tylko nie usprawnia pracy w lekarskich gabinetach, ale wręcz jest utrudnieniem – szczególnie w momentach kiedy system ZUS zawiesza się, bądź w placówkach pojawiają się kłopoty z łączem internetowym.

- Nawet, gdy są to tylko chwilowe awarie, bardzo utrudniają nam pracę. Decydenci zapominają najwyraźniej o jej specyfice. Dziennie przyjmujemy po kilkudziesięciu pacjentów, a w okresie jesienno-zimowym bywa że nawet więcej. Od dawna alarmujemy, że obciążanie nas dodatkowymi biurokratycznymi obowiązkami najbardziej uderza w pacjentów, dla których lekarz ma coraz mniej czasu. W takiej sytuacji każdy, nawet najmniejszy problem z działaniem systemu zakłóca funkcjonowanie przychodni.  Jeśli system nie działa idealnie teraz, gdy e-ZLA wystawia mniej niż połowa lekarzy, to trudno sobie wyobrazić chaos jaki powstanie, gdy wszyscy będą do tego zmuszeni. A tak ma być już za miesiąc. Naszym zdaniem to stanowczo za krótki okres, by udało się wyeliminować wszystkie niedociągnięcia- podkreśla wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Wojciech Pacholicki.

Lekarze wskazują również, że termin wdrożenia eZLA najoględniej nie należy do najszczęśliwszych – ponieważ grudzień to okres wzmożonych infekcji co przekłada się na szczyt zapotrzebowania pacjentów na L4. 

- To najgorszy czas na informatyzacyjne eksperymenty- dodaje Pacholicki. Organizacja podkreśliła jednocześnie, że pozostaje przy wcześniejszy swoim stanowisku, w którym domaga się aby po 1 grudnia lekarze mogli wystawiać zwolnienia zarówno w formie elektronicznej, jak i tradycyjnej – papierowej.   

Burzliwa dyskusja w mediach społecznościowych

Temat e-zwolnień od kilku miesięcy budzi wiele kontrowersji w środowisku. Burzliwą dyskusję wywołała również wczorajsza konferencja prasowa zorganizowana przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów- w której uczestniczyli Łukasz Szumowski oraz Janusz Cieszyński z ramienia MZ, Elżbieta Rafalska szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej oraz Gertrudy Uścińskiej- prezes ZUS. 

Wielu lekarzy ocenia, że eZLA to w głównej mierze ogromne oszczędności administracyjne dla ZUS. 

- Do tej pory zwolnienia wystawialiśmy za darmo. Od 1 grudnia będziemy je za darmo wprowadzać do systemu informatycznego ZUS, czy nam się to podoba, czy nie (…) wystawianie eZLA nadal pozostanie niewolniczą pracą na rzecz ZUS. Kiedy to się zmieni? E-niewolnictwo nie brzmi dobrze - wskazał Dominik Lewandowski, prezes Młodych Lekarzy Rodzinnych i jednocześnie członek Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce

Natomiast Joanna Zabielska-Cieciuch z FPZ zwróciła uwagę na problem, jaki mogą mieć lekarze w wieku emerytalnym.

- Panie Ministrze a czy Pan wie ilu lekarzy od stycznia 2919 skorzysta ze swoich uprawnień emerytalnych? Nie chcą kupować sprzętu, nie inwestują w swoje przychodnie. Na Podlasiu mamy ponad połowę lekarzy POZw wieku emerytalnym głównie w terenie wiejskim. Ich nie ma kto zastąpić- alarmowała ekspertka FPZ. 

Uczestniczący aktywnie w internetowej dyskusji wiceminister Janusz Cieszyński podkreślił, że resort pracuje nad rozwiązaniami mającymi wspomóc lekarzy w informatyzacji placówek.

- Ustawa która niedawno weszła w życie przewiduje m.in. przekazanie środków zaoszczędzonych w ZUS dzięki eZLA do NFZ z przeznaczeniem na finansowanie informatyzacji – wskazał Janusz Cieszyński – Oszczędności te pojawią się w przyszłym roku i dlatego to wejdzie od 2019 r. A w tym roku dajemy 50 mln zł „na start” Rząd przyjął ustawę w lipcu, także czasu było sporo, nie mówiąc o tym, że o e-ZLA wiemy od prawie 3 lat – dodał wiceminister odpowiedzialny za wdrażanie e-zdrowia.

 AM

Polecamy również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz