ZUS zaklina rzeczywistość e-ZLA?

13 Listopada 2018, 10:48 lekarz- komputer- laptop- internet- e-zdrowie

Odsetek wystawianych przez lekarzy elektronicznych zwolnień przekroczył 50 proc. – ale nie w całej Polsce, jak twierdzi ZUS, ale jedynie w czterech województwach – alarmuje Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ). Zdaniem organizacji w skali całego kraju odsetek e-ZLA wręcz spadł z 44,9 do poziomu 44,73 proc. W liście do premiera proponują informatyzację, ale w placówkach ZUS.

Organizacja skupiająca lekarzy rodzinnych nie ma wątpliwości, że dane te nie są dobrą informacją przez planowanym za nieco ponad dwa tygodnie (1 grudnia) wprowadzeniem obowiązku wystawiania e-zwolnień.

- Statystyki mówią same za siebie! Ponad połowa lekarzy w kraju nie jest przygotowana do wystawiania e-zwolnień - komentuje Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Zdaniem organizacji tylko od stycznia 2016 roku do 31 października 2018 wystawionych zostało 7,37 mln e-ZLA (od września 2016 do 31 października 2018 - 1,16 mln e-ZLA w aplikacjach gabinetowych), podczas gdy w tym samym czasie (od stycznia 2016 do 31 października 2018) lekarze wystawili 60,98 mln zaświadczeń w formie papierowej.

- W samym tylko październiku 2018 roku - średnia procentowa wystawianych e-ZLA spadła z 44,9 do 44,73 i wyniosła około 1,07 mln zaświadczeń, podczas, gdy liczba zwolnień papierowych sięgnęła około 1,38 mln!- wylicza PPOZ.

Liderzy i maruderzy informatyzacji

Organizacja wskazała również na podstawie danych przekazanych przez ZUS, w których województwach elektroniczne zwolnienia znalazły więcej zwolenników, w których natomiast ich odsetek nie przekroczył progu 40 proc. wystawianych L-4.

Zdecydowanymi liderami okazali się lekarze z województw: zachodniopomorskiego (59,35 proc.), mazowieckiego (56,93), podlaskiego (55,68), kujawsko-pomorskiego (50,30). Nieco mniejszym odsetek zanotowano natomiast w Małopolsce (47,44), na Warmii i Mazurach (44,34), w województwie świętokrzyskim (43,70),  dolnośląskim (43,27),  pomorskim (42,67),  łódzkim (42,03),  opolskim (40,25). 

Najgorzej sytuacja wygląda natomiast w województwach - śląskim (38,66), podkarpackim (36,21), wielkopolskim (35,94), lubelskim (35,52) oraz lubuskim (33,03).

Lekarze nie są gotowi

W ocenie Bożeny Janickiej liczby te nie pozostawiają złudzeń co do faktu, że placówki medyczne nie są gotowe na zaplanowany od 1 grudnia br. obowiązek przejścia z formy papierowej na elektroniczną. Zdaniem PPOZ problemem są m.in. braki odpowiedniej sieci informatycznej gwarantującej sprawność działania systemu,  podeszły wiek lekarzy, a przede wszystkim braki kadrowe w placówkach ochrony zdrowia. 

- Takie funkcjonowanie e-ZLA jest całkowicie niemożliwe! A spadająca obecnie ilości wystawianych elektronicznych zwolnień potwierdzają zgłaszane problemy z funkcjonowaniem samego ZUS-owskiego systemu e- ZLA. Wielokrotnie podczas rozmów z Ministrem Zdrowia, czy prezesem NFZ podkreślaliśmy, że wprowadzanie elektronicznych zwolnień e-ZLA musi być fakultatywne, umożliwiające świadczeniodawcom krok po kroku, spokojne wdrażanie nowego systemu. Albo wymagają innych rozwiązań - mówi Bożena Janicka.

List do premiera

- Informatyzacja tak, ale w placówkach ZUS’u – taki wniosek płynie z oficjalnego stanowiska, jakie Rada Powiatów PPOZ wystosowała do premiera Mateusza Morawieckiego. Lekarze rodzinni nie kryją swojego sceptycyzmu w związku z zaplanowanym na 1 grudnia obligatoryjnym wejście w życie e-zwolnień. Zdaniem Bożeny Janickiej, szefowej PPOZ, obecnie jedyną instytucją przygotowaną w 100-procentach do wystawiania e-ZLA jest… Zakład Ubezpieczeń Społecznych. 

- Tak wynika z zakrojonych na szeroką skalę akcji medialno- informacyjnych - wskazuje Bożena Janicka. I dodaje, że to właśnie ZUS informuje, że do wdrożenia systemu e-ZLA przeszkolonych zostało co najmniej kilkuset asystentów medycznych.

… - I właśnie asystentów medycznych zatrudnionych w ZUS-ach upoważnimy od 1 grudnia do wystawiania elektronicznych zwolnień. Takie prawo daje lekarzowi ustawa i zamierzamy z tego prawa skorzystać! Asystent  wystawi elektroniczny dokument na podstawie zaświadczenia lekarskiego - odpisu dokumentacji medycznej o chorobie pacjenta, przewidywanym okresie jej trwania, a tym samym o okresie niezdolności do pracy, który jest czekiem do wypłacenia zasiłku chorobowego. W tym momencie nie możemy zaproponować innego rozwiązania, ponieważ jako środowisko nie jesteśmy przygotowani do e-ZLA ani sprzętowo, ani organizacyjnie, ani kadrowo! Naszym podstawowym zadaniem jest leczyć i zachować wszystkich lekarzy, których w podstawowej opiece zdrowotnej dramatycznie brakuje - podkreśla Bożena Janicka.

Źródło: PPOZ

AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

jasmirek Wtorek, 13 Listopada 2018, 23:56
Czy ZUS zamierza podpisać z lekarzami umowy na wystawianie e-ZLA ? Ile zamierza płacić za wystawiony druk elektroniczny, bo na ten temat jest cisza. Czy planuje zatrudnić lekarzy za friko ? Będzie płacił to i chętnych będzie więcej. Np. 5 zł od druku i problem rozwiązany. Tylko pani Rafalska musi na to dopiero wpaść.
Polozna Czwartek, 15 Listopada 2018, 8:19
A jeśli ten obowiązek jak zwykle spocznie na pielęgniarkach i położnych - nam też zapłacą czy standardowo dołożą do obowiązków bez jakiegokolwiek wynagrodzenia? Osobiście w poradni wystawiam papierowe ZUS ZLA. Cieszyłam się, że odciąży mnie ta ustawa - przecież to nie moje obowiązki. A wyczuwam kolejny klops...