Ministerstwo zamówi szpitalom m.in. biletomaty do kolejek w SOR

14 Listopada 2018, 12:02 szpital pacjenci pacjent kolejka wizyta lekarz

Ministerstwo Zdrowia planuje kupić dla kilku szpitali system, dzięki któremu pacjent będzie wiedział po mniej więcej jakim czasie może zostać przyjęty w szpitalnym oddziale ratunkowym. Chodzi m.in. o zakup automatów biletowych z ekranem dotykowym i drukarką, wyświetlaczy z ekranem LCD, tabletów, nagłośnienia oraz systemu kolejkowego. Które szpitale dostaną nowe narzędzie?

Kolejki na SOR-ach to niestety codzienność i pacjenci czekają nawet wiele godzin na przyjęcie. Z ogłoszenia wynika, że resortowi bardzo zależy na czasie. 

Zakład Zamówień Publicznych przy Ministrze Zdrowia ogłosił postępowanie na zakup systemu informującego o przewidywanym czasie oczekiwania w kolejce w SOR. Formalnie prowadzi postępowanie w imieniu placówek, do których ma trafić nowe narzędzie. 

Ministerstwu się spieszy, więc termin skłądania ofert upływa 16 listopada o ogdz. 9:30, a w kryteraich wyboru oferty 60 proc. stanowi cena, a aż 40 proc. termin realizacji (innych kryteriów np. w zakresie jakości nie uwględniono). Dostawca będzie mieć tylko 30 dni na realizację zadania. 

Kto dostanie nowe narzędzie?

System trafi do:

UNIWERSYTECKIEGO SZPITALA KLINICZNEGO w Białymstoku (ul. M. Skłodowskiej-Curie 24a)

SPZOZ w Brzesku (ul. Kościuszki 68)

WOJEWÓDZKIEGO SZPITALA SPECJALISTYCZNEGO IM. NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNY w Częstochowie

SAMODZIELNEGO PUBLICZNEGO DZIECIĘCEGO SZPITALA KLINICZNEGO IM. JÓZEFA POLIKARPA BRUDZIŃSKIEGO w Warszawie (ul. Żwirki i Wigury 63a)

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Lili Środa, 14 Listopada 2018, 18:39
Biletów będzie triage'ował pacjentów?
evita196 Środa, 14 Listopada 2018, 16:28
Przepraszam czy ten biletomat bedzie też stawiał diagnozę i kwalifikował kolejnośc przyjecia zgodnie ze stanem chorego? Oczywiście to żart ale sprawa tego zakupu żartem już nie jest. Jak to coś ma w ogóle działać jeżeli nie można okreslic czasu od momentu pojawienia się w SOR do przyjecia choćby z tego powodu, ze kazda konsultacja lekarska jest sprawa indywidualna i trudno określic jej czas. Po drugie, lekarz w gabinecie SOR czasami jest tylko jeden i musi też choc od czasu do czasu zajrzeć na dyżur na swoim oddziale. To nie jest bajka tylko moje doswiadczenie z SOR przy klinicznym szpitalu dziecięcym w Łodzi gdzie jak juz nam pojawi się taka konieczność, to wychodzimy z córką po minimum 6-7 godzinach. Jak w takiej sytuacji w ogóle mozna określić czas do przyjęcia. Dlatego pytam, czy zamiast fundować zbyteczne urządzenia, które nawet w przyblizeniu nie będą w stanie okreslić czasu oczekiwania, nie warto tych pieniedzy przeznaczyć na zakup wyposazenia lub inne pilne cele czy potrzeby. Ja nie widzę żadnego sensu w tym działaniu, oprócz propagandowego. A tego w służbie zdrowia zupełnie nie potrzeba.