Trwa strajk norweskich pielęgniarek

21 Listopada 2018, 9:31 pielęgniarka

Kolejny tydzień trwa strajk norweskich pielęgniarek. Powodem są równice w wynagrodzeniach pracownic zatrudnianych w sektorze gminnym oraz tych pracujących w zakładach zrzeszonych w tzw. Konfederacji Norweskich Przedsiębiorców (NHO). W odpowiedzi na zaistniałą sytuację władze NHO zgodnie z norweskim prawem, odsunęły protestujące pielęgniarki od pracy. 

W ubiegłym tygodniu władze organizacji zdecydowały się udaremnić strajk odsuwając tymczasowo od pracy strajkujący personel. Decyzja ma zacząć obowiązywać od wtorku i swoim zasięgiem objąć aż 65 placówek i ponad 500 pielęgniarek mimo, że realnie strajkuje tylko 7 przedsiębiorstw. Konsekwencje strajku uznano za niesprawiedliwe, gdyż dotkną także przedsiębiorstwa, które nie są za niego odpowiedzialne. 

Zgodnie z przekazanymi informacjami między środowiskiem pielęgniarek a władzami podmiotów nadal nie doszło do porozumienia. Szefowa NHO przeprosiła za konsekwencje związane z blokadą strajku, tłumacząc decyzję koniecznością ochrony przedsiębiorstw, narażonych z tytułu strajku na bankructwo. Jak dodała decyzja ta była ostatecznością, gdyż w konsekwencji może ona negatywnie wpłynąć na pacjentów. 

Władze Norwegii zwracają uwagę, iż kraj boryka się z brakiem pielęgniarek. W niektórych placówkach braki tego personelu są bardzo odczuwalne. Według szacunków w 2030 r. brakować będzie przynajmniej 75 tys. pielęgniarek. Już teraz natomiast, co piąta pielęgniarka w ciągu dziesięciu lat od rozpoczęcia kariery porzuca pracę w pielęgniarstwie i zmienia zawód. Powodem takich decyzji są niskie pensje oraz złe warunki zatrudnienia - wskazują tamtejsze pielęgniarki. 

Anna Grela

Źródło: mojanorwegia

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz