Polska w Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia

21 Listopada 2018, 15:42 kalkulator inwestycje stetoskop lekarz medycyna dokumenty dokumentacja analiza

Polska znalazła się na 25 miejscu (spośród 28 krajów Unii Europejskiej) w Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia za rok 2018 r. Z kolei w indeksie Raka Piersi jesteśmy o trzy pozycje wyżej, czyli na 22 miejscu.

W Indeksie Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia Polska uzyskała 41 punktów na 100 możliwych i znalazła się na 25 miejscu (spośród 28 krajów). Średnia unijna to 54 punkty. Indeks otwierają Szwecja (79), Dania (76), Holandia (74), Niemcy (69), Finlandia (69), Luxemburg (68), Austria (68), zaś Polska wyprzedziła Rumunię (39), Łotwę (34) oraz Bułgarię (34).

Indeks ten tworzy pięć parametrów oceny: jakość, żywotność, kondycja zdrowotna, innowacyjność oraz dostęp do opieki zdrowotnej.

Z kolei w Indeksie Raka Piersi nasz kraj z 48 punktami, wyprzedził tylko pięć państw: Rumunię (47), Grecję (46), Chorwację (40), Łotwę (38) oraz Węgry. Indeks otwierają zaś Szwecja (69), Belgia(69), Holandia(66), Austria(65) i Niemcy(63).

Tutaj indeks tworzy pięć parametrów: dostęp do leczenia, wyniki leczenia i przeżywalności, opieka paliatywna, profilaktyka i diagnostyka oraz doświadczenie pacjenta.

Indeks Zrównoważonego Rozwoju Systemów Ochrony Zdrowia i Indeks Raka Piersi zostały stworzone na podstawie danych zgromadzonych na platformie FutureProofing Healthcare – pierwszej interaktywnej platformie umożliwiającej tworzenie analiz porównawczych na temat bieżącej kondycji systemów ochrony zdrowia we wszystkich krajach członkowskich UE. Zawarte w indeksach wskaźniki oraz określone parametry oceny zastosowane do mierzenia efektywności systemów ochrony zdrowia zostały wypracowane przez międzynarodowy zespół niezależnych ekspertów.

W jakim celu powstają indeksy?

Jak mówił prezentując Indeksy dr Jakub Gierczyński, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia, Uczelni Łazarskiegoto, Indeksy stanowią źródła unikalnych informacji na temat bieżącej kondycji systemów ochrony zdrowia we wszystkich 28 państwach członkowskich UE, a ponadto umożliwiają identyfikację obszarów wymagających doskonalenia w przyszłości. - Cel powstania indeksów to inicjowanie dialogu w oparciu o pewne dane na bieżąco uzupełniane w kraju oraz na forum krajów UE - wskazywał.

- Niestety to kolejny indeks, który pokazuje nasz system w końcówce europejskiej, co skłania do zastanowienia się, skąd to się bierze. Można wpłynąć na pewne obszary, aby poprawić pewne wskaźniki i miejsce w indeksie, ale trzeba skupić się na tym, na czym nam zależy w ochronie zdrowia - -komentował dr Adam Kozierkiewicz, ekspert ochrony zdrowia. Jak mówił, jedną z cech indeksów jest powtarzalność w czasie, co pokazuje dynamikę zmian. - Polska zmienia się, ale nie w wystarczającym tempie, bo inni zmieniają się szybciej - ocenił.

Indeksy inspiracją do stworzenia wizji systemu

B. wiceminister zdrowia Piotr Warczyński zwracał uwagę, że indeks pokazuje nam w jakich obszarach jesteśmy najsłabsi i pozwala poprawiać te obszary. - Nie chodzi więc o to, aby być coraz wyżej w indeksie, ale aby poprawiać słabe strony. Może ten indeks pozwoli na stworzenie nowej wizji systemu - mówił. Przypomniał, że cały projekt pakietu onkologicznego powstał również w oparciu o analizy różnych wskaźników onkologicznych, co przełożyło się na stworzenie pakietu onkologicznego.

Prof. Ryszard Gellert, dyrektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego zwracał uwagę, że indeks to ogromne narzędzie, aby stymulować regulatora na podstawie tego co widzimy. - Wskaźniki są istotnym argumentem, aby definiować potrzebę zmian - dodał. - Jako środowisko klinicystów bez przerwy dyskutujemy: czy i co możemy robić lepiej. Widzimy też rzeczy, które nam przeszkadzają i okazuje się, że widzimy te same problemy, a to jest zaczyn do formułowania konkretnych oczekiwań - mówił.

Również dyrektor generalny firmy Roche Wiktor Janicki podkreślał, że na podstawie indeksu można wytyczyć ścieżkę  zmian na przyszłość. - Tego typu rozwiązanie daje szansę na oparcie się na konkretnych miarach w dyskusji o przyszłości - ocenił. Według niego, w Polsce koncentrujemy się na tym co nie działa, patrzymy zwykle z pesymistycznej perspektywy. -Ten indeks pokazuje to, co działa w Polsce. Można też spojrzeć na inne kraje, co pozwoliło im osiągnąć taki poziom rozwoju – wskazywał, a jednocześnie zastrzegł, że każdy kraj ma swoją specyfikę ze względu na demografię, sposób finansowania i dotychczasową organizację systemu, więc nie zawsze da się przenieść model z innego kraju.

Indeksy jako miernik efektywności

Według dr Małgorzaty Sobotki-Gałązki, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego,  indeksy powstają dlatego, że wszystkie kraje poszukują narzędzia do szukania wartości.

- Zdrowie jest elementem systemu społeczno-gospodarczego, wiec cieszy, że jest w indeksie wiele wskaźników odnoszących się do tego, jak jest zorganizowane państwo – mówiła. Jak podkreślała, do tej pory podejmowane były różne zmiany w systemie ochrony zdrowia , jednak bez wyznaczania konkretnych oczekiwanych zmian wyrażanych we wskaźnikach.

- Mamy wydawać więcej środków na ochronę zdrowia, więc dyscyplina musi rosnąć, aby środki były efektywnie wydawane, a więc musimy to jakoś mierzyć – mówiła M.Sobotka-Gałązka i dodała, że dobrze wybrać mierniki, które da się porównać z innymi krajami.  - Te indeksy mają moc w porządkowaniu i ukierunkowywaniu działań podejmowanych w systemie - oceniła.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz