Rząd dostrzega pozytywne strony obywatelskiego projektu ustawy refundacyjnej, ale wytyka też błędy

10 Grudnia 2015, 9:26 kprm

Dziś w Sejmie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy refundacyjnej. Rząd w stanowisku do projektu, odnosi się pozytywnie do części proponowanych zmian, ale podkreśla też niezasadność niektórych przepisów. Za jeden z głównych błędów projektu uznano brak rzetelnej i dokładnej analizy skutków i poniesionych kosztów. Może to negatywnie wpływać na racjonalną gospodarkę lekową, a co za tym idzie – zwiększenie wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia.

Za wysoce zasadne uznano wprowadzenie przepisów umożliwiających ustalenie kategorii dostępności refundacyjnych leków, a tym samym – rezygnację z ograniczenia refundacji leków dostępnych w aptekach i katalogu chemioterapii, które stosowane są wyłącznie w konkretnych przypadkach. – W opinii rządu należy umożliwić lekarzowi decydowanie o wyborze najwłaściwszej technologii lekowej finansowanej ze środków publicznych. Tym samym, biorąc pod uwagę skalę leków stosowanych poza wskazaniami rejestracyjnymi, rząd pozytywnie opiniuje proponowaną zmianę, która dając swobodę preskrypcji lekarskiej, umożliwia leczenie pacjentów ze środków publicznych zgodnie z aktualnymi wytycznymi lub standardami postępowania terapeutycznego, z zastrzeżeniem, że dotyczy to leków refundowanych obecnie w pełnym zakresie wskazań rejestracyjnych.

Jak czytamy w uzasadnieniu stanowiska Rządu, autorzy projektu ustawy nie uwzględnili faktycznych efektów finansowych proponowanej zmiany dla Narodowego Funduszu Zdrowia. – Brak dokładnej i rzetelnej analizy skutków jest poważną wadą projektu, którego realizacja może spowodować wzrost wydatków płatnika publicznego o ok. 4 mln zł, głównie z uwagi na nieuzasadnioną refundację i otwarcie systemu na ryzyko nadużyć.

Zgodnie z opinią Rządu, należy również doprecyzować możliwe wydatkowanie środków publicznych w przypadku droższych leków. Rząd nie dostrzega bowiem zasadności wykorzystania Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych przy określaniu wskazań refundacyjnych.

Za niezasadne uznano pewnego rodzaju premiowanie osób kupujących najdroższe leki, z najwyższą dopłatą. Średnia dopłata pacjenta do leku refundowanego wynosi obecnie 8,20 zł, a do leku najtańszego systemowo w każdej grupie limitowej – ok. 4 zł. – Co więcej, proponowana granica wydatków jest niska, co nie hamuje ani hazardu moralnego, ani ryzyka nadużyć po stronie świadczeniodawców. To mogłoby doprowadzić do lawinowego wzrostu kosztów refundacji.

Z negatywnym odbiorem spotkała się też proponowana zmiana polegająca na wyłączeniu z zakresu działań lekarza wystawiającego receptę określenia poziomu odpłatności. Rząd podkreśla, że lekarz obejmuje proces przepisywania leku dla pacjenta nie tylko pod kątem medycznym, ale także ekonomicznym. Odpowiednie zachowanie lekarza wiąże się z dostrzeżeniem możliwych wydatków pacjenta na leki oraz dostosowaniem ich do jego możliwości.

W czwartek o godz. 15:00  ma się rozpocząć pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy refundacyjnej, złożonego w poprzedniej kadencji sejmu przez Porozumienie Zielonogórskie.

AP

Źródło: sejm.gov.pl

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz