Sejmowa komisja zdrowia o pilotażu KSO – czy MZ rozwiał wątpliwości?

13 Grudnia 2018, 16:02 sejm

Pilotaż krajowej sieci onkologicznej to tylko jeden z elementów zmian w systemie zdrowia i w szeregu zmian dotyczących onkologii – podkreślał wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia. Jak mówił odpierając zarzuty o nietransparentny proces konsultacji, MZ uwzględniło 80 proc. uwag zgłoszonych do projektu rozporządzenia w ramach konsultacji społecznych.

W czwartek sejmowa komisja zdrowia zajęła się informacją MZ na temat projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia ws. programu pilotażowego opieki nad świadczeniobiorcą w ramach sieci onkologicznej.  W poniedziałek przedstawiciele szeregu towarzystw naukowych i ekspertów, ale także organizacji pacjenckich wystosowali apel o zaniechanie prac nad tym projektem rozporządzenia Apel ekspertów o zaniechanie prac nad siecią onkologiczną

Wiceminister S. Gadomski podkreślał podczas posiedzenia sejmowej komisji, że pilotaż, czy projekt rozporządzenia w tym zakresie, to tylko jedna ze zmian w szeregu zmian w onkologii. Jak zapowiedział, jeszcze w tym roku trafi do Sejmu projekt ustawy dotyczący opracowania cancer planu, w nowym roku rozpoczną się prace nad ustawą o sieci onkologicznej. Wskazał też na prace nad zmianami w programie profilaktyki raka jelita, certyfikowaniem laboratoriów w patomorfologii, projekt rozporządzenia dotyczący breast cancer units, projekt rozporządzenia o kompleksowej opiece na d pacjentami z rakiem płuca.

Jak mówił, pilotaż sieci onkologicznej odbędzie się w dwóch województwach: dolnośląskim i świętokrzyskim, a jego celem jest przetestowanie rozwiązań docelowych. - Pilotaż to działanie próbne, aby sprawdzić funkcjonowanie. To nie jest docelowa sieć onkologiczna, ale pole próbne do przeprocedowania pewnych zmian i sprawdzenia jak ośrodki koordynujące i ośrodki w sieci sobie poradzą – wyjaśniał S.Gadomski.

Podkreślił, że zmiany dotyczą wszystkich ośrodków w dwóch województwach, które do pilotażu wejdą. Wyjaśnił, że korekta finansowania w ośrodkach o drugim stopniu referencyjności to 17 proc., a w I stopniu referencyjności, to plus 5 proc. - Nie chce aby było wrażenie, że jedynymi beneficjentami finansowania są dwa wojewódzkie ośrodki koordynujące w tych województwach. To ośrodki I i II poziomu w stosunku do zadań, które mają, są beneficjentami, a nie ośrodki koordynujące – stwierdził.

Wiceminister zaznaczył, że komisja została zwołana z powodu wrażenia, że ogromne rzesze towarzystw, organizacji pacjenckich i sektora onkologii kwestionują te rozwiązania. Jak zapewniał, projekt ma poparcie polskiej koalicji pacjentów onkologicznych zrzeszających kilkadziesiąt organizacji, a także m.in. Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej, konsultantów krajowych, szeregu uczelni.

Odniósł się do apelu wystosowanego w poniedziałek ws. wycofania projektu. Jak mówił, w apelu w obiegu medialnym pojawiły się wyrazy kwestionujące czy zarzucające nietransparentny proces tego rozporządzenia i wskazał, że resort nie miał obowiązku uzgadniać projektu np. z organizacjami pacjenckimi oraz organizować konferencji uzgodnieniowej, co jednak zrobił.

- Widzimy absolutną wartość dodaną z tego pilotażu. Wsłuchaliśmy się w głosy różnych środowisk podczas uzgodnień. Do pierwotnego projektu wprowadziliśmy 80 proc. uwag zgłoszonych na etapie uwag i po konferencji uzgodnieniowej – mówił. Resort wprowadził już zmiany w projekcie pilotażu KSO

Wojciech Wiśniewski z fundacji onkologicznej Alivia zaznaczył, że dyskusja dotyczy słabego projektu rozporządzenia a nie koncepcji sieci onkologicznej. Podkreślił, że uwagi różnych stron dotyczyły zbierania danych, określania wytycznych, koordynacji diagnostyki.

- Istnieje duża determinacja, aby ten pilotaż wprowadzić, ale nie mamy danych, do których ten pilotaż można odnieść, więc po półtora roku trudno będzie obiektywnie go ocenić. Nie wskazano uzasadnienia wyboru ośrodków koordynujących, ani systemu finansowania – wskazywał. - Chcemy  uratować ministra przed realizacją sprzecznych projektów. Nie uważamy, że wszystko jest źle – mówił.

- My nie negujemy wprowadzenia pilotażu i konieczności reformowania polskiej onkologii prosimy tylko o więcej czasu na dyskusję (…) – podkreślał Lubomir Jurczak z podzespołu problemowego ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego. Jak mówił, jeżeli kształt przyszłej sieci onkologicznej byłby znany, to byłoby wiadomo co trzeba ocenić w pilotażu.

Ewa Borek z fundacji My Pacjenci zwracała uwagę na podział środowiska jaki wywołał ten projekt.  - Pilotaż należy tak poprawić, aby wszystkie środowiska czuły się z nim dobrze. Zwracaliśmy uwagę, że nie porównuje niczego z niczym, więc nie będzie do czego odnieść wyników pilotażu - podkreśliła.  - Sugerujemy, żeby nad pilotażem pochyliła się AOTMiT, która już niejeden beznadziejny projekt doprowadziła do merytorycznej sensowności - dodała.

Z kolei Beata Ambroziewicz z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych oceniła, że to organizacja, która wnioskowała o spotkanie komisji rozpoczęła nagonkę medialną i opublikowała projekt na takim etapie, że uniemożliwiła dialog. Według niej, warto różne rozwiązania przetestować w pilotażu, nawet jeżeli część zapisów potrzebuje poprawy. - Cieszymy się, że tyle uwag zostało uwzględnionych - stwierdziła.

Poseł Tomasz Latos (PiS) podkreślił, że podobne dyskusje i napięcia pojawiały się, gdy kilka lat temu był wprowadzany pakiet onkologiczny i później wprowadzano do niego korekty. Według niego, nie da się wprowadzić sieci onkologicznej bez przeprowadzenia pilotażu.

Zbigniew Pawłowicz (PO-KO) dopytywał o kryteria wyboru ośrodków koordynujących. Z kolei Grzegorz Furgo (PO_KO) pytał o koszty pilotażu, które według niego są wysokie, a pochodzą z ogólnej puli środków na świadczenia, która już nie wystarcza na sfinansowanie bieżących procedur. Bartosz Arłukowicz (PO- KO) chciał z kolei wiedzieć, jak wyliczono algorytm finansowania ośrodków koordynujących i skąd wzięła się różnica w wycenie

Na koniec przewodniczący komisji Bartosz Arłukowicz przedstawił projekt dezyderatu o wycofanie projektu rozporządzenia i podjęcie ponownych konsultacji w celu wypracowania rozwiązań satysfakcjonujących wszystkie strony.  Projekt został jednak odrzucony 13 głosami, a poparło go 7 posłów.

BPO

Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz