Pielęgniarki bronią swoich norm zatrudnienia.

20 Grudnia 2018, 18:13 pielęgniarka

Pielęgniarki zabierają głos w sprawie minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych i nie zgadzają się na bezzasadne podważanie ich przez m.in. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych. Ich zdaniem nowe zasady zatrudnienia personelu pielęgniarskiego sprzyjać będą optymalizacji, która przełoży się na lepszą jakość i efektywność świadczeń zdrowotnych. 

- Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych podtrzymuje potrzebę ich wprowadzenia,bowiem gwarantują optymalizację do podniesienia jakości i efektywności świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych pacjentom przez te grupy zawodowe- podkreśliła w oficjalnym stanowisku Krystyna Ptok przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Dodała jednocześnie, że dla środowiska pielęgniarskiegodobro pacjenta zawsze było, jest i będzie najwyższym priorytetem. Dlatego też zdaniem organizacji pacjent powinien być zabezpieczony w należytą opiekę pielęgniarską i położniczą,która będzie minimalizować ryzyko zmniejszania obsady pielęgniarskiej. Przedstawicielka Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zwróciła uwagę, że przesłanki potwierdzające potrzebę wprowadzenia norm zatrudnienia były poprzedzone konkretnymi argumentami środowiska ogólnopolskiego. Dodała również, że prowadzone w ostatnich latach międzynarodowe badania naukowe udowodniły, że obsady pielęgniarskie są jednym z kluczowych czynników, decydujących o końcowym wyniku leczenia oraz kosztach z nim związanych.

- O wdrożenie norm, zabiegaliśmy od wielu lat. DopieroPan Minister Łukasz Szumowski, po przeanalizowaniu wszystkich obiektywnych i czytelnych  przesłanek, jakich nie dostrzegali (lub nie chcieli dostrzec) inni, wykazał się zrozumieniem i troską o dobro pacjenta, oraz  konsekwencją w działaniu, co szanujemy. Obecna nowelizacja jest efektem toczących się rozmów w Ministerstwie Zdrowia i innych środowiskach od 2015 roku.Był więc długi czas na przygotowanie się do wprowadzanych zmian, których celem jest przede wszystkim dobro pacjenta. Te podstawowe zagadnienia powinny być śledzone przez dyrektorów- oceniła Krystyna Ptok.

Zwróciła również uwagę, że sprawna organizacja ochrony zdrowia powinna sprzyjać koniecznym zmianom a nie ich nieuzasadnionemu blokowaniu- czego zdaniem pielęgniarek jesteśmy świadkiem.

-  Pracodawców z jednej strony bulwersuje to, że będą zmuszeni redukować łózka, a z drugiej przyznają, że obłożenie łóżek w szpitalu oscyluje na poziomie 66 proc., co potwierdzają dane GUS za 2017 rok. Ma to również swoje przełożenie na wysokość kontraktów. Obowiązkiem Pracodawców jest zrozumienie, że zmiany są konieczne, a nie działanie w sprzeczności z ogólnie przyjętym interesem społecznym, dla utrzymania status quo, które nas ograniczają i nie sprzyjają dobru pacjenta oraz rozwojowi placówek medycznych- podkreśliła szefowa OZZPiP.

W ocenie pielęgniarek negowanie potrzeby wprowadzania norm w proponowanej wersji i uzgodnionym terminie, zwiększy jedynie ryzyko dalszych zagrożeń na stanowiskach pracy pielęgniarek i położnych, a w konsekwencji  zniechęci młodą kadrę pielęgniarską do podejmowania pracy w zawodach. Na tego typu działania Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych nie zamierza dać przyzwolenia.

-Podzielamy pogląd i utożsamiamy się ze stanowiskiem ministra Łukasza Szumowskiego, że wprowadzane zmian dotyczących norm jest konieczne we wskazanym terminie bez żadnej zwłoki.Wyrażamy przekonanie, że będzie to skutkować poprawą jakości i dostępności do świadczeń udzielanych przez pielęgniarki i położne(…). Minister Zdrowia słusznie zauważa, że w sytuacji niewystarczającej liczby personelu pielęgniarskiego może zwiększać się ryzyko związane z wydłużeniem hospitalizacji, zwiększeniem zakażeń, upadków czy też błędów medycznych etc. a co za tym idzie i śmiertelności wśród pacjentów. Z tymi argumentami nie można polemizować ani ich podważać, jak to czynią (…) niektóre środowiska- oceniła Krystyna Ptok.

Dodała również, że kolejne „emocjonalne” sugestie - nie poparte argumentami merytorycznymi – nie będą służyć poprawie jakości i zdrowiu pacjentów, a jedynie będą sprzyjać spektakularnym działaniom niektórych placówek (szpitali), które nie są zainteresowane konstruktywnymi zmianami.

Jako Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wierzymy, że Minister Zdrowia (w przeciwieństwie do kilku poprzedników), nadal wykaże się konsekwencją we wdrożeniu zapisów Porozumienia,dzięki którym dobro pacjentów oraz pielęgniarek i położnych stanie się oczekiwanym priorytetem. Z tym przekonaniem podtrzymujemy potrzebę zmian w uzgodnionym i zapisanym kształcie i terminie- podkreśliła przewodnicząca OZZPiP.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

pow Czwartek, 20 Grudnia 2018, 19:19
Ptok Szumowskiego czy jak? Będziecie miały zatrudnienie, na bruk wylecicie jak szpitale padną, bez pensji i ciekawe co wtedy dzieciom powiecie Ptok