NIK o realizacji zadań NFZ w 2017 r.: nierówny dostęp do świadczeń

21 Grudnia 2018, 9:53 Pacjent i kolejki

Brak dostępu do części świadczeń zdrowotnych, różnice w dostępie do nich w poszczególnych Oddziałach Wojewódzkich NFZ dotyczące zarówno liczby, jak i wartości udzielonych świadczeń oraz długi czas oczekiwania - to najczęściej występujące zjawiska opisane przez NIK po kontroli realizacji zadań przez NFZ w 2017 r.

Jak podkreśla NIK, to narusza konstytucyjną zasadę równości dostępu do opieki zdrowotnej.

Kolejna już kontrola Funduszu przez NIK wykazała, że mimo zwiększenia nakładów na świadczenia (w porównaniu z 2016 r.) o 5,4 mld zł, sytuacja nie uległa znaczącej poprawie.

Na koniec 2017 r., w przypadku jednej trzeciej świadczeń, czas oczekiwania się wydłużył, zaś w pozostałych skrócił się lub pozostał na niezmienionym poziomie. NIK wskazuje na znaczne, sięgające kilkuset punktów procentowych, różnice cen tych samych świadczeń w różnych regionach Polski.

 

Wydatki na zdrowie

Wydatki bieżące ogółem na ochronę zdrowia w Polsce w 2017 r. stanowiły 6,7 proc.c PKB, z tego bieżące wydatki publiczne (w tym wydatki NFZ) 4,6 proc. PKB, znacznie mniej niż w innych krajach Europy.

Podobnie wygląda sytuacja dotycząca wydatków w przeliczeniu na jednego obywatela.  Tak niskie nakłady publiczne na zdrowie w Polsce skutkują wysokim udziałem wydatków ponoszonych bezpośrednio przez pacjentów czyli wydatków, które osoba ubezpieczona musi ponieść bezpośrednio u świadczeniodawcy, bez pośrednictwa ubezpieczyciela lub rządu. W Polsce udział tych wydatków w 2016 r. (wg. Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, OECD) wyniósł 23,5 proc., podczas gdy we Francji 10,5 proc., w Czechach i Szwecji - 15 proc., a na Słowacji 18 proc.

- Dane te pokazują, że w Polsce dostęp do usług medycznych jest daleko bardziej niż w innych krajach uzależniony od sytuacji ekonomicznej pacjenta - podkreśla NIK.

Najważniejsze ustalenia kontroli

NIK przeprowadziła kontrolę w Centrali i w trzech wojewódzkich oddziałach NFZ: Śląskim, Kujawsko-Pomorskim oraz Mazowieckim. Objęła cały rok 2017, okres przygotowywania planu w 2016 r. i działania w 2018 r. związane ze sporządzaniem sprawozdań za 2017 r.

Koszty świadczeń zdrowotnych wyniosły NFZ w 2017 r. ponad 76 mld 347 mln zł. Były wyższe o 7,59 proc. niż w roku 2016. Wartość zawartych ze świadczeniodawcami umów wzrosła o 5,4 mld zł.

Wzrost nakładów na podwyżki dla personelu medycznego

- Jednak nie cała kwota była przeznaczona na usługi zdrowotne. 2,6 mld zł (3,4 proc. kosztów świadczeń zdrowotnych) wydano na podwyżki zarobków personelu medycznego  podkreśla NIK.

- NFZ nie wykorzystał środków na zakup świadczeń na kwotę ponad 1 mld 311 mln zł. Podobnie jak w poprzednich latach, utrzymywała się niekorzystna struktura kosztów świadczeń zdrowotnych, finansowanych ze środków NFZ, z ponad 50 proc. udziałem kosztów leczenia szpitalnego. W latach 2010-2017 nastąpił wzrost udziału leczenia szpitalnego w kosztach świadczeń o 3,17 punktu procentowego - czytamy w raporcie.

NIK ocenia, że tak wysoki udział kosztów leczenia szpitalnego w kosztach świadczeń ogółem może świadczyć o niedostatecznej roli ambulatoryjnej opieki zdrowotnej oraz nadmiernym diagnozowaniu i leczeniu pacjentów w trybie hospitalizacji.

Według Izby, zasadne jest kontynuowanie w NFZ działań w celu ograniczenia kosztów systemu ochrony zdrowia poprzez zwiększenie roli i znaczenia lecznictwa otwartego w  procesie leczniczym.

Nierówny dostęp do świadczeń

W 2017 r. nadal utrzymywały się dysproporcje w dostępie do świadczeń, pomiędzy poszczególnymi Oddziałami Wojewódzkimi NFZ, na co NIK zwracała uwagę po kontrolach wykonania planu finansowego NFZ w poprzednich latach.  Różnice dotyczyły ich liczby, wartości przypadającej na 10 tys. uprawnionych, czasu oczekiwania na ich udzielenie, jak i różnic cen za te same świadczenia.

W porównaniu do 2016 r., wartość świadczeń w przeliczeniu na 10 tys. uprawnionych wzrosła we wszystkich rodzajach świadczeń za wyjątkiem ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Liczba świadczeń, w przeliczeniu na 10 tys. uprawnionych, pozostała na tym samym poziomie jak w 2016 r. w:

  • leczeniu szpitalnym
  • opiece psychiatrycznej i leczeniu uzależnień
  • profilaktycznych programach zdrowotnych
  • rehabilitacji leczniczej w warunkach ambulatoryjnych
  • świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych w ramach opieki długoterminowej
  • leczeniu uzdrowiskowym

Mniej świadczeń w AOS

Jak wskazuje NIK, liczba świadczeń zmniejszyła się w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, a zwiększyła się w przypadku pozostałych rodzajów. Zmniejszenie wartości i liczby świadczeń w aos, było związane ze zmianami w sposobie finansowania części świadczeń po wprowadzaniu sieci szpitali w IV kwartale 2017 r.

Co z kolejkami?

W porównaniu do 2016 r., średni czas oczekiwania na świadczenia dla przypadków stabilnych w 2017 wydłużył się w 113 przypadkach, w 176 pozostał niezmieniony, a w 82 skrócił się. Dla przypadków pilnych czas oczekiwania wydłużył się w 51 przypadkach, w 297 pozostał bez zmian, a skrócił się w 23 przypadkach. Najdłuższy czas oczekiwania (przypadek stabilny) w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) odnotowano w poradniach endokrynologicznych osteoporozy. Wyniósł 363 dni. W poradniach genetycznych dla dzieci - 321, nowotworów krwi - 238, endokrynologicznych - 227, immunologicznych dla dzieci 157 dni.

W grudniu 2017 r., w porównaniu do 2016 r., największy wzrost czasu oczekiwania na udzielenie świadczenia dla przypadków stabilnych w AOS odnotowano:

  • o 28 dni - w poradni osteoporozy (ze 109 na 137 dni),
  • o 19 dni - w poradni hepatologicznej (ze 135 do 154 dni),
  • o 16 dni - w poradni neurochirurgicznej (ze 140 do 156 dni),
  • o 16 dni - w poradni chorób zakaźnych (z 91 na 107 dni),
  • o 13 dni - poradni chorób zakaźnych dla dzieci (z 40 na 53 dni).

W ocenie NIK w przypadku szybkiego rozwoju choroby zakaźnej tak długi czas oczekiwania do specjalisty może stanowić zagrożenie epidemiologiczne dla ludności.

NIK przeanalizował też dane o opiece szpitalnej (przypadki stabilne). Najdłuższe kolejki są w oddziałach leczenia oparzeń - 275 dni, W oddziałach chirurgii urazowo - ortopedycznej - 166 dni, chirurgii szczękowo - twarzowej dla dzieci - 163, audiologiczno - foniatrycznych - 161, otolaryngologicznych dla dzieci - 160 dni. 

W grudniu 2017 r., w porównaniu do 2016 r., największy wzrost czasu oczekiwania na udzielenie świadczenia dla przypadków stabilnych w leczeniu szpitalnym odnotowano:

  • o 82 dni w leczeniu przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C terapią bezinterferonową (z 43 do 125 dni).  Jednocześnie inna terapia leczenia przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C, bardziej obciążająca organizm jest dostępna bez kolejki, 
  • o 21 dni w oddziale transplantologicznym (z 0 do 21 dni),
  • o 19 dni w oddziale neurologicznym dla dzieci (z 42 do 61 dni),
  • o 16 dni w oddziale chirurgii naczyniowej (45 do 61 dni),
  • o 15 dni w oddziale chirurgii urazowo - ortopedycznej (ze 151 do 166 dni),
  • o 15 w oddziale endokrynologicznym dla dzieci (z 53 do 68).

W rehabilitacji leczniczej najdłużej oczekiwano (przypadki stabilne) na świadczenia w oddziałach:

  • paraplegii i tetraplegii (paraliżu dwu - i czterokończynowego w wyniku przerwania rdzenia kręgowego) - 1 209 dni,
  • rehabilitacyjnych - 464 dni,
  • rehabilitacji narządu ruchu - 392 dni,
  • rehabilitacji neurologicznej - 203 dni,
  • rehabilitacji pulmonologicznej - 191 dni.

Szczególnie długo trzeba było czekać też na:

  • wszczepienie stawu kolanowego w przypadku stabilnym średnio 656 a pilnym 351 dni,
  • wszczepienie stawu biodrowego odpowiednio 544 i 256 dni,
  • wszczepienia soczewki (usuwanie zaćmy) odpowiednio 512 i 148 dni.

Źródło: NIK

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz