Ł.Szumowski: w odbiorze Polaków system działa źle, bo brakuje życzliwości

17 Stycznia 2019, 11:04 SZUMOWSKI

W odbiorze Polaków system działa źle, bo często brakuje elementarnej życzliwości - mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski w czwartek podczas konferencji "Kadry w ochronie zdrowia: wyzwania i rozwój" w ramach cyklu konferencji "Wspólnie dla zdrowia". Według niego, jeżeli tej prostej życzliwości nie będzie w obie strony, czyli ze strony personelu wobec pacjentów, ale także ze strony pacjentów wobec personelu, to nigdy ten system nie będzie funkcjonował przyzwoicie.

Minister wystąpienie rozpoczął minutą ciszy dla uczczenia pamięć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który zmarł w poniedziałek po ataku nożownika podczas finału WOŚP.

Ł.Szumowski zwrócił uwagę na to, że w systemie potrzebna jest elementarna życzliwość.

- Są pewne działania, których nie da się skodyfikować. To elementarna przyzwoitość i życzliwość. Choćbyśmy zrobili rewelacyjny system oparty na jakości, to przy braku życzliwości i elementarnej przyzwoitości pacjent nigdy nie będzie w centrum uwagi - mówił minister.

Jednocześnie zastrzegł, że nie można zapominać, że pracownicy medyczni także są ludźmi i wymagają życzliwości. - Jeżeli tej prostej życzliwości nie będzie w obie strony, to nigdy ten system nie będzie funkcjonował przyzwoicie - stwierdził.

- Pacjent nie jest elementem relacji korporacyjnej z lekarzem, pielęgniarką, diagnostą. Wszyscy muszą współgrać, aby pacjent miał zachować zdrowie i życie - wskazywał Ł.Szumowski.

Cierpiący pacjent, przemęczony lekarz

Jak ocenił, polski system biorąc pod uwagę wskaźniki, nie jest taki zły. - Przy niskich nakładach mamy względnie dobrą jakość, ale w odbiorze Polaków system działa źle, bo często brakuje tej elementarnej życzliwości i uśmiechu - mówił. - Wszyscy pracownicy są przemęczeni, ale z drugiej strony wiemy, że przychodzi pacjent, który cierpi. Człowiek cierpiący zderza się z człowiekiem przemęczonym i sfrustrowanym - dodał.

- Nie jest łatwo spowodować, aby lekarz, pielęgniarka, fizjoterapeuta mieli czas dla pacjenta, to wymaga wielu zmian, które już się rozpoczęły, m.in. rośnie finansowanie. Ale musimy zmieniać też obciążenia czasowe dla poszczególnych grup - mówił minister i wskazał, że udało się już wprowadzić zawód asystenta medycznego, który wypisze zwolnienie za lekarza i oszczędzi jego czas, a także wypisywanie recept przez pielęgniarkę.

- Jednym z większych wyzwań jest roczłonkowanie i zatomizowanie całego sektora, który działa na rzecz pacjenta. Każdy zawód jako korporacja zarządza swoimi problemami. Musimy wypracować koncepcję, jak systemowo i wspólnie odpowiedzieć na to, jak ściągnąć te wszystkie zawody do jednego zespołu - ocenił minister.

Liczba kadr w systemie

- Wyzwaniem jest też starzejące się społeczeństwo. Na szczęście udało się opanować malejącą liczbę kadr. Zapaść trwała od lat 90-tych, więc nie naprawimy jej w rok czy dwa, ale są już pierwsze symptomy, że te tendencje zaczynają się odwracać. Od 2014 mamy już podwojoną liczbę miejsc na studiach lekarskich, coraz więcej pielęgniarek w systemie, ale to nie wszystko, potrzebujemy kolejnych działań - wskazywał Ł.Szumowski.

System kształcenia ustawicznego

Zwrócił ponadto uwagę na kształcenie ustawiczne. - Wszystkie zawody muszą się kształcić. Jest to rozwiązane wśród lekarzy, u pielęgniarek, a u pozostałych zawodów zostało to zrzucone na barki pracowników - ocenił minister i dodał, że dzięki dobremu kształceniu ustawicznemu będziemy mieli wyższą jakość świadczeń, mniej błędów medycznych. Zastrzegł, że trzeba też kształcić społeczeństwo m.in. jak działa system.

Minister podkreślił, że temat kadr jest bardzo szeroki i obejmuje wiele aspektów. - Temat kadr od finansów, poprzez prawo, kształcenie, również tej elementarnej przyzwoitości, komunikację z pacjentem, po stosunki pracodawca-pracownik, pomiędzy grupami zawodowymi i wszystkimi interesariuszami w systemie - wyliczał.

- Pamiętajmy, że pacjent chce, aby zespół który go leczy, był to życzliwy zespół, który się nad nim pochyli - zakończył minister.

Debata w Lublinie to już czwarta z debat w ramach cyklu "Wspólnie dla zdrowia", a do czerwca br. zaplanowano jeszcze trzy konferencje.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

5 komentarzy

Ania Poniedziałek, 21 Stycznia 2019, 18:44
Zgadzam się w 100 procentach
Dr Judym Poniedziałek, 21 Stycznia 2019, 9:25
Jeśli Pan Minister na polecenie kolegów z PiS i związków zawodowych Solidarność rozdaje rocznie 6.5 mld pln pracownikom służby zdrowia „za nic”, kasa idzie bokiem niezależnie czy się leży czy się stoi, to czego teraz oczekuje? Zniszczono tymi dopłatami rynek pracy i motywacje do poprawy wydajności. Do POZetów wpompowano dodatkowe kilka miliardów: też bez efektu, bo nie podwyższono wymagań. Wojna z prywatną medycyną, traktującą chorego jako „klienta”, skończyła się tym, że chory w publicznym szpitalu traktowany jest jak petent! W ten sposób można zniszczyć każdy system ochrony zdrowia.
Nie jestem robotem Sobota, 19 Stycznia 2019, 1:41
Może Szanowny Pan minister będzie, z życzliwości, przychodził do pracy, rzetelnie ją wykonywał w sobotę, niedzielę i święta za Bóg zapłać?
herod Czwartek, 17 Stycznia 2019, 19:37
Życzliwości brakuje? I przyzwoitości? nie no cud, ministra olśniło, kolejna reforma bez nakladów, no, szacunek, mamy fachowców. To jakiś przekaz partyjny w obliczu tragedii żeby ludziom oczy mydlic? Szok. Każdy widzi co w MZ się dzieje, czystki, decyzje niejasne i nagle minister dostał objawienia.
Fj Czwartek, 17 Stycznia 2019, 13:17
Oby było więcej życzliwości...... Sama jestem pracownikiem szpitala i odnoszę wrażenie że dla niektórych pacjent to zło konieczne a rodzina która dopytuje o jego stan i czegoś więcej chce się dowiedzieć to jest inwazyjna i omija się ją, co często odbija się na pacjentach. Ale niestety polityka rządów doprowadziła do tego że wśród nas pracowników medycznych jest zawiść i bardzo duże dysproporcje. Opamiętajmy się, ja osobiście martwię się żeby nie trafić do szpitala bo nie chce być traktowana jak zło konieczne dla lekarza czy pielęgniarki...... Pomyślmy o tym jak to zmienić