Godne płace w zdrowiu ogromnym wyzwaniem dla decydentów i zarządzających placówkami

18 Stycznia 2019, 8:44 kasa pieniądze

Coraz trudniejsze warunki funkcjonowania szpitali w ciągle zmieniających się realiach prawnych, rosnące oczekiwania płacowe oraz możliwości sprostania tym wyzwaniom były tematem sesji „Wynagrodzenia w ochronie zdrowia” -  odbywającej się dziś w ramach Ogólnopolskiej Debaty „Wspólnie dla Zdrowia”.

Zgromadzeni wyrazili zadowolenie, że przedmiotem debaty „Wspólnie dla Zdrowia” są także wynagrodzenia. - Liczę, że dojdziemy do wynagradzania nie za godzinę pracy tylko zadaniowo - rozpoczęła swą wypowiedź Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.

W ochronie zdrowia musimy być solidarni, w kwestii płac przede wszystkim

- Jeżeli jesteśmy solidarni to mówmy o wszystkich. Zdecydowanie łatwiej jest upominać się o postulaty dla tylko jednej grupy zawodowej. My natomiast nie reprezentujemy jednej grupy, współczuję dyrektorom, którzy teraz muszą zarządzać jednostkami - kiedy za dyrektora robi to polityk to nie jest to łatwe. Niebawem to zarządzający szpitalami ogłoszą protest – mówiła Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. Dodając, że czas przed wyborami to najlepszy czas na upominanie się o prawa pracownicze.

- Impulsem powstania naszej organizacji było to, że miałyśmy wiele niezałatwionych spraw - tłumaczyła Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. Apelując o to, by pielęgniarki za to jaką pracę mają wykonywać były właściwie wynagradzane.

Wynagradzać godzinowo czy zadaniowo?

- Jeśli chodzi natomiast o wynagradzanie zadaniowe to nie do końca zgodzę się z panią dyrektor. Ochrona zdrowia nie jest zakładem produkcyjnym. Życzyłabym sobie, aby o pracownikach mówić jako o kapitale.

Przewodniczący Regionu Podkarpackiego OZZL Zdzisław Szramik odniósł się natomiast do ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, tłumacząc, że idea tegoż aktu prawnego była dobra, natomiast niewłaściwe jest to jaką perspektywę płacową za kilka lat będzie miał lekarz specjalista z 20 lub 30 stażem pracy.  

Gąszcz aktów prawnych przerasta dyrektorów

- Dyrektor szpitala pracuje obecnie prawie na 400 aktach prawnych. System wykorzysta każde pieniądze. Chciałabym być dyrektorem, który by sam stanowił o wynagrodzeniu swoich pracowników. Dzisiaj mnogość aktów prawnych powoduje ze zarządzamy ciągłą zmianą – tłumaczy Dorota Gałczyńska-Zych. Gałczyńska-Zych tłumaczyła również, że dyrektorzy stawiani są pod ścianą. Liczę, że o wynagrodzeniu ciągle będziemy rozmawiać i że będzie ono stanowić odpowiedź na umiejętności i wykonywaną pracę.

System płac w ochronie zdrowia chaotyczny?

Na to jak mało do powiedzenia ma obecnie pracodawca, dyrektor podmiotu leczniczego wskazywała Urszula Michalska. - Wynagrodzenia w ochronie zdrowia są wciąż na żenująco niskim poziomie w stosunku do pracy, jaką te zawody wykonują. W system płac wkradł się chaos. Niestety nadal nie widzę dialogu w zdrowiu a system wynagradzania wymaga zmian. Nie może być tak, że lekarze tej samej specjalizacji, pracujący na tym samym oddziale mają różne zarobki, bo jeden z nich zdecydował podpisać się tzw. lojalkę. Zrobiła się moda na rozmowy z pojedynczymi grupami zawodowymi – wskazywała przewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej

- Ciągle nie wiemy, w którą stronę płyniemy, nie mamy sprzyjających wiatrów. Powinniśmy siąść i określić na jakich zmianach nam zależy, co z nich wyniknie, pozyskać do współpracy jeszcze inne grupy zawodowe, np. prawników - podsumowała Krystyna Ptok.

Anna Grela

Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Dr Judym Poniedziałek, 21 Stycznia 2019, 0:47
Szpital musi być zarządzany tak jak każdy inny podmiot: wynagrodzenie powinno być ustalane w zależności od jakości wykonanej pracy i wydajności, szpital musi mieć dodatnie przepływy generowane przez zysk operacyjny, pozwalające na odtworzenie infrastruktury i sprzętu oraz rozwój. Ziałalność szpitala musi być zrównoważona w długiej perspektywie i spełniać rzeczywiste potrzeby społeczne. Aby to zrealizować trzeba zmienić zasady funkcjonowania MinZdr i NFZ. Urzędnicy tam pracujący nie mają pojęcia o tym jak powinien funkcjonować nowoczesny system ochrony zdrowia. A Prezes NFZ to największycdinozaur z nich wszystkich. Na niumiejętnym zarządzaniu ochroną zdrowia korzystają ci, co poprzez lobbingi inkrecią robotę wykradają kasę bokiem.