Do rezonansu nadal długa kolejka. Ł. Szumowski obiecywał co innego

30 Stycznia 2019, 8:54 badanie rezonans diagnostyka

Łukasz Szumowski obiecał, że polepszy dostęp do badań. Pacjenci potrzebujący rezonansu magnetycznego w trybie pilnym mieli do końca 2018 r. czekać nie dłużej niż 30 dni. Tymczasem muszą średnio ponad trzy razy dłużej - wynika z badania przeprowadzonego w niemal 500 ośrodkach przez Fundację Alivia. 

 

Na diagnostykę i leczenie brakuje pieniędzy. Sytuacja wygląda dramatycznie m.in. w onkologii, o czym świadczyć mogą dane zebrane po raz kolejny przez Alivię.
- Złamana obietnica skrócenia kolejek do diagnostyki złożona przez Łukasza Szumowskiego, nieliczenie się z konsultacjami publicznymi, tragiczna sytuacja finansowa NFZ, odbierająca chorym szansę na leczenie rzekomo refundowanymi lekami – to bilans pierwszych tygodni nowego roku w Ministerstwie Zdrowia. Jestem ciekaw czy Pan Premier Mateusz Morawiecki określając w expose onkologię jako priorytet, to właśnie miał na myśli – pyta Bartosz Poliński, Prezes Fundacji Onkologicznej Alivia.

Telewizyjne obietnice

- Wielu ministrów mówiło o skróceniu kolejek, tak jak wielu mówiło o uszczelnieniu VAT-u. Nam się udało i tu też nam się uda – mówił Łukasz Szumowskie w programie „Gość Wiadomości” w czerwcu 2018 r. i dodał – musimy poprawić dostępność
do diagnostyki obrazowej, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, które są niejako zwornikiem onkologii i innych dziedzin. Dopytany przez prowadzącą zapowiedział, że w trybie pilnym pacjenci do końca roku nie będą czekać dłużej niż 30 dni.

500 ośrodków: średnio 97 dni czekania "na cito"

Niestety dane zbierane przez Fundację Alivia telefonicznie w niemal 500 ośrodkach w ramach programu Kolejkoskop dowodzą, że Łukasz Szumowski złamał swoją obietnicę. Pacjenci przeciętnie czekają na rezonans magnetyczny 97 dni. Co gorsza, sytuacja w poszczególnych województwach bywa dużo gorsza. Z tego powodu chorzy z województwa pomorskiego czekają przeciętnie na rzekomo pilne badanie 157 dni.

Ministerstwo rezygnuje z ważnego wskaźnika? Nieprzejrzysty tryb

Długie kolejki nie wyczerpują problemów resortu. W październiku 2018 r. minister zdrowia opublikował projekt rozporządzenia w sprawie zakresu danych sprawozdawanych przez ośrodki do NFZ. Jeden z zapisów przewidywał konieczność raportowania stopnia zaawansowania nowotworu. Było to zbieżne z apelem prawie sześćdziesięciu organizacji pacjentów z całego kraju, które liczyły, że wprowadzenie tego zapisu pozwoliłoby analizować jakość i efektywność leczenia w poszczególnych ośrodkach, w zależności od stanu pacjenta. Jak wynika z dokumentu opublikowanego przez Fundację Onkologia 2025, zapis został wykreślony w styczniu na wniosek Dyrektora Centrum Onkologii w Warszawie, pomimo że nie złożył takiej uwagi w trybie konsultacji społecznych.

Rządowe Centrum Legislacji nie opublikowało takiego dokumentu, a rozporządzenie zostało już skierowane do podpisu ministra zdrowia. Kierownictwo Ministerstwa na każdej konferencji mówi o zarządzaniu w oparciu o twarde dane. Tymczasem jednym ruchem wykreśla z projektu zapis, który jest warunkiem brzegowym jakiegokolwiek pomiaru jakości i efektywności opieki onkologicznej. To po prostu skandal –komentuje Bartosz Poliński. Fundacja Alivia wystąpiła do szefa rządu z prośbą o interwencję w tej sprawie.

Leki na liście, ale nie dla pacjentów szpitali. Powód: brak pieniędzy

Alivia zwraca też uwagę, że choć na listę leków refundowanych dostały się nowe cząsteczki, a  dla innych rozszerzono wskazania refundacyjne, to w praktyce wielu pacjentów nie ma jak z tego skorzystać. NFZ ma problem ze sfinansowaniem nowych terapii, bo wzrost wpływów ze składek zdrowotnych idzie na realizację ministerialnych obietnic podwyżek płac. 

Choć wiadomo, że pensje pracowników medycznych muszą wzrosnąć i nikt tego nie neguje, to w sytuacji, gdy nie ma dopływu znaczących środków z budżetu państwa (co obiecywano), wypłaty podwyżek są realizowane kosztem dostępu pacjentów do świadczeń.

Z informacji zebranych przez Alivię wynika, że np. Zachodniopomorski Oddział Wojewódzki NFZ, który nie ma środków na zwiększenie wartości kontraktów, oczekuje od ośrodków sfinansowania zakupu leków dla pierwszych pacjentów. 21 stycznia podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia przedstawiciel Departamentu Gospodarki Lekami potwierdził, że podobna sytuacja ma miejsce w województwie lubelskim. Z nieoficjalnych informacji wynika, że chodzi o szpital kliniczny, ten sam, w którym resort zdrowia zorganizował 17 stycznia br. ostatnią debatę w ramach ministerialnego cyklu „Wspólnie dla zdrowia”.

4 lutego zaplanowano obchody Światowego Dnia Walki z Rakiem.

Alivia, Aleksandra Kurowska

Zobacz również:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Trzez Czwartek, 07 Lutego 2019, 23:07
kolejki są długie niestety więc w razie pilnej potrzeby zostaje badanie prywatne. na szczęście tutaj z goła inaczej wygląda, na przykład w łódzkim w Wizji V czas oczekiwania to czasem nawet tylko dzień-dwa, więc różnica jest nieporównywalne