Polska z jednym z najwyższych odsetków cięć cesarskich w Europie

13 Lutego 2019, 10:46 dziecko noworodek

Polska posiada jeden z najwyższych w Europie odsetków cięć cesarskich wynoszący 42,2 proc., podczas gdy średnia europejska to 27 proc. – wynika z raportu Euro-peristat. Dane w raporcie dotyczą roku 2015, a odsetek ten w Polsce stale rośnie i w 2017 r. wyniósł 43,9 proc.

Raport zaprezentowano w środę na konferencji prasowej w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.

Dane z raportu są alarmujące jeżeli chodzi o rosnący procent urodzeń poprzez cesarskie cięcie. Od 2000 r. odsetek ten wzrósł w Polsce z 19,6 proc. do 42,2 proc. w 2014 r. Jest on ponad dwukrotnie wyższy niż w krajach o najniższej umieralności noworodków i niemowląt oraz większy od średniej europejskiej – 27 proc. Podobnie sytuacja wygląda w Bułgarii (43 proc.), Rumunii (45,9 proc.), na Węgrzech (39 proc. ) i na Cyprze (56,9 proc.). Najniższy odsetek cięć cesarskich mają kraje  Europy północnej: Finlandia (16,4 proc.), Norwegia (16,5 proc.), Szwecja (18,3 proc. ) i Islandia (16,1 proc.) oraz Holandia (17,4 proc.).

Jak podkreśliła prof. Katarzyna Szamotulska, kierownik Zakładu Epidemiologii i Biostatystyki IMiD, jest to sytuacja dramatyczna, a mimo tak wysokiego odsetka cięć cesarskich, Polska jako jeden z nielicznych krajów, nie posiada danych umożliwiających odpowiedź na pytanie, w jakich grupach kobiet wykonuje się tę procedurę. Cięcia stosowane są m.in. w przypadku ciąży wielopłodowej czy nieoptymalnego położenia płodu oraz w przypadku znacznie wcześniejszego rozwiązania ciąży, ale też u kobiet bez tych czynników ryzyka.

Dane z ostatnich lat pokazują, że ten odsetek w Polsce rośnie i w 2017 r. wynosił 43,9 proc.

Skutki cesarskiego cięcia dla matki i dziecka

Według specjalistów, dzieci urodzone drogą cięcia cesarskiego mają opóźnione wchłanianie płynu znajdującego się w pęcherzykach płucnych u płodu przed urodzeniem, brak jest kontaktu skóra do skóry bezpośrednio po urodzeniu, pojawiają się problemy z karmieniem piersią, dzieci po cesarskim cięciu mają też niekorzystną zmianę składu flory bakteryjnej w jelitach i zwiększone ryzyko choroby metabolicznej i alergii, co może wpływać na problemy zdrowotne w przyszłości.

Jak podkreślano, cięcie cesarskie to operacja i może wywoływać powikłania takie jak uszkodzenie jelit, pęcherza moczowego czy problemy z gojeniem się dużej rany, zwiększone ryzyko choroby zatorowo-zakrzepowej oraz dolegliwości bólowe, które mogą utrudniać opiekę nad noworodkiem w pierwszych tygodniach życia.

- Cesarskie cięcie to też większe ryzyko zmian w postaci choroby zrostowej w obrębie jamy brzusznej. Dane wskazują, że 30 proc. kobiet po przebytym cięciu cesarskim może mieć problem z ponownym zajściem w ciążę. Coraz częściej występuje też endometrioza powłok, która wymaga kolejnych operacji, zaburzenia statyki ciała, problemy z kręgosłupem czy różnego typu zespoły bólowe – podkreśla dr n. med. Tomasz Maciejewski, dyrektor IMiD.

Polki rodzą w optymalnym okresie życia

Są także optymistyczne wnioski: polskie kobiety rodzą dzieci w najbardziej optymalnym okresie życia. - Odsetek porodów w starszym wieku (35 lat lub więcej wynosi w Polsce 14,8 proc. wobec 36,3 proc. we Włoszech i 37,3 proc. w Hiszpanii – mówiła prof. K. Szamotulska.

Jednocześnie prof. Ewa Helwich, konsultant krajowa ds. neonatologii przestrzegała, że dane te bardzo szybko się zmieniają i obecnie wiek ten w Polsce wynosi ok. 28 lat więc szybko możemy utracić dobrą pozycję.

Poprawia się także sytuacja niemowląt i noworodków. Obniżają się wskaźniki umieralności niemowląt, noworodków i martwych urodzeń. Porównanie lat 2010 i 2014 pokazuje spadek umieralności noworodków (z 3,1 do 2,4 na 1000 urodzeń. Jednak jak podkreślała prof. Szamotulska tempo spadku jest  niezadowalające ponieważ w większości krajów europejskich te wskaźniki są niższe.

Zdaniem prof. Ewy Helwich, obecnie najważniejszym zadaniem neonatologii jest poprawa jakości przeżycia noworodków skrajnie niedojrzałych i z małą masą urodzeniową poniżej 2,5 kg. - Poprawa przeżycia nie zawsze dotyczy jakości przeżycia - mówiła i podkreślała, że brakuje rejestrów w tym zakresie.

Jak podkreślali specjaliści potrzebna jest analiza skąd bierze się tak wysoki odsetek cięć cesarskich oraz co dzieje się z pacjentkami po cesarskim cięciu oraz dziećmi urodzonymi tą metodą. 

BPO

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz