Ratownicy: MZ wycofuje się z pomysłu z kamerami

19 Lutego 2019, 12:59 Ratownicy

Ministerstwo rezygnuje z dalszych prac nad projektem zmian ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym w zakresie stosowania kamer nasobnych przez ratowników medycznych. 

Resort zdrowia poinformował prezesa UODO o rezygnacji z dalszych prac nad projektem zmian ustawy o PRM w zakresie stosowania przez ratowników medycznych kamer nasobnych w trakcie interwencji ratowniczych .

Prezes Urzędu interweniowała w sprawie planów MZ uważając, że kamery mogą łamać prawa dotyczące danych osobowych oraz tajemnicy lekarskiej.

Na doczepkę

Zdaniem Prezesa UODO procedowanie przepisów dotyczących stosowania przez ratowników medycznych monitoringu w ramach trwających prac legislacyjnych nad nowelizacją niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia 2016/679 (RODO) uniemożliwia przeprowadzenie odpowiednich dyskusji oraz konsultacji publicznych.

W przypadku rozwiązań, które w tak znacznym stopniu ingerują w prawo do prywatności, niezbędna jest dyskusja obejmująca wiele podmiotów i instytucji (m.in. organizacje pracodawców, związki zawodowe oraz pacjenci). 

Monitoring szczególnie inwazyjny
- Stosowanie monitoringu jest szczególnie inwazyjną formą przetwarzania danych osobowych. Jego wprowadzenie powinno podlegać zatem wyjątkowo wnikliwej ocenie również na etapie prac legislacyjnych. Dlatego zgodnie z RODO jednym z priorytetów na etapie prac nad nowelizacją ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (PRM) powinno być przeprowadzenie oceny skutków planowanych operacji przetwarzania dla ochrony danych - komunikuje UODO.

Ocena ta  - zdaniem Urzędu - powinna odpowiadać m.in. na pytania dotyczące skuteczności zastosowania monitoringu przez ratowników medycznych dla zwiększenia ich bezpieczeństwa, rozwiązań wdrożonych dla zapewnienia bezpieczeństwa uzyskanych w ten sposób danych, wdrożenia innych mniej ingerujących w prywatność rozwiązań niż zaproponowane.

W opinii prezesa UODO brak takich informacji w ocenie skutków projektowanej regulacji lub w uzasadnieniu do projektowanej regulacji uniemożliwia prawidłową ocenę zaproponowanych przez projektodawcę ograniczeń w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, którymi będzie rejestracja obrazu i dźwięku, osób - "usługobiorców", ratowników i osób trzecich - znajdujących się w polu działania kamery nasobnej.

"Nagrywam" to za mało

W kwestii informowania pacjentów MZ zaproponowało rozwiązania, które UODO uznało za niewystarczające. Polegały na umieszczeniu piktogramu, informującego o możliwości prowadzenia monitoringu, uprzedzeniu o rozpoczęciu rejestrowania przez komunikat słowny: „nagrywam” w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa zespołu ratownictwa medycznego i udostępnienie informacji w Biuletynie Informacji Publicznej.

 

Pacjent powinien być szczery

Zdaniem urzędu odpowiedzialnego za ochronę naszych danych, w przypadku nagrywania w karetce nie można wykluczyć, że materiał taki może być wykorzystane w celu postawienia osobie której udzielano pomocy medycznej w stan oskarżenia i ewentualnego jej skazania. Osoba taka licząc się z tymi konsekwencjami może zataić wobec lekarza informacje, które będą istotne dla sposobu oraz prawidłowej oceny stanu jej zdrowia (np. informacja o zażyciu substancji psychoaktywnej, przebywaniu w miejscu niedozwolonym).

Aleksandra Kurowska

 Zobacz również:

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz