B.Więckowska: wzrost chorych na cukrzycę pogłębi trudności w leczeniu

21 Lutego 2019, 14:47 pielęgniarka pacjent opieka ręka

- Wskazany w raporcie NFZ istotny wzrost zachorowań na cukrzycę będzie pogłębiał zaobserwowane trudności w leczeniu pacjentów z cukrzycą - ocenia dr Barbara Więckowska. Według niej, dane NFZ dotyczące zwiększonej konsumpcji cukru i wpływu na otyłość oraz wydatki na leczenie jej skutków, skłaniają do dyskusji na wprowadzeniem tzw. "podatku od grzechu" na produkty zawierające cukier, kompensującego wyższe (niż przeciętne) koszty leczenia osób otyłych.

Dr n. ekon. Barbara Więckowska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie skomentowała dla Polityki Zdrowotnej dane dot. spożycia cukru, otyłości oraz zachorowań na cukrzycę, jakie w czwartek na konferencji prasowej przedstawili minister zdrowia oraz wiceprezes NFZ  NFZ: w 2025 r. wydatki na leczenie chorób związanych z otyłością...

Przedstawiony dzisiaj przez NFZ raport dotyczący konsekwencji nadmiernego spożycia cukru oraz otyłości dotyka bardzo ważnego problemu rosnącej liczby osób chorych na choroby przewlekłe. Cukrzyca jako jeden z głównych problemów zdrowotnych została już wskazana w projekcie Mapy Potrzeb Zdrowotnych. Została jej poświęcona odrębna mapa (dostępna na: www.mpz.mz.gov.pl). Wykazano w niej, że liczba chorych na cukrzycę, określona na podstawie historii świadczeń zaraportowanych do NFZ w latach 2008-2014 (chorobowość rejestrowana), wynosi 1,4 mln osób.

Tymczasem na podstawie analizy recept na paski insulinowe i leki przeciwcukrzycowe w grudniu 2014 liczba chorych na cukrzycę wynosiła 2,17 mln osób, co może świadczyć o istotnym udziale sektora prywatnego w leczeniu tej grupy bądź stałym prowadzeniu osób chorych na cukrzycę przez lekarzy POZ. Tezę tę potwierdzać może dodatkowo fakt, że jedynie dla 0,84 mln osób (39 proc. pacjentów) udzielono świadczenia w związku z cukrzycą w AOS lub w ramach leczenia szpitalnego.

W opracowaniu przedstawionym przez NFZ wskazuje się, że liczba pacjentów z cukrzycą w 2017 roku wyniosła 2,7 mln osób, czyli w ciągu 3 lat nastąpił 23 proc. (!) wzrost liczby chorych (o 0,53 mln osób).

W mapach potrzeb zdrowotnych wskazano na szereg problemów w zakresie opieki nad osobami chorymi na cukrzycę. Wśród pacjentów dorosłych (822 tys., którym udzielono świadczeń w AOS lub leczeniu szpitalnym) odnotowano 70 tys. pacjentów hospitalizowanych, z czego 30 proc. (21 tys.) z powikłaniem cukrzycy. Nie wszyscy pacjenci, którzy otrzymali świadczenia szpitalne z powodu cukrzycy znajdowali się pod opieką specjalisty – 33 tys. (48 proc. hospitalizowanych), czyli nie mieli odnotowanej porady w poradni diabetologicznej funkcjonującej w ramach systemu płatnika publicznego. Dodatkowo, 67 proc. hospitalizacji stanowią przyjęcia w trybie nagłym, co może świadczyć o ograniczonej dostępności do opieki specjalistycznej oraz odpowiedniej profilaktyki trzeciorzędowej.

Tezę o braku odpowiedniej koordynacji pomiędzy leczeniem szpitalnym, AOS i POZ wspiera ponadto fakt, że 52 proc. pacjentów przyjmowanych przez poradnie diabetologiczne (ok. 400 tys. osób) miało trzy i więcej porad w ciągu roku – innymi słowy, istnieje potencjał w odciążeniu AOS przez lekarzy POZ (stała opieka nad pacjentem niepowikłanym), a dzięki temu zyskanie możliwości zabezpieczenia w AOS części pacjentów „szpitalnych”.

W mapach potrzeb zdrowotnych analizowano również opiekę nad dziećmi z cukrzycą. Rocznie z powodu cukrzycy hospitalizuje się ok. 7 tys. dzieci (58 proc. dzieci chorych na cukrzycę). Jednakże niepokój budzi fakt, że 21 proc. noworozpoznanych małych pacjentów jest hospitalizowanych z powodu ostrych powikłań cukrzycy. Może to świadczyć o problemach w zakresie wczesnego wykrywania objawów cukrzycy w tej grupie chorych.

Drugim ze zdiagnozowanych w mapach potrzeb zdrowotnych problemów jest dostęp do pomp insulinowych. W roku 2014 założono 1,7 tys. takich pomp, jednak analiza liczby pomp na 100 tys. dzieci przeprowadzona według miejsca zamieszkania wskazuje na znaczne różnice w dostępie. Najtrudniejsza sytuacja występuje w woj. małopolskim i podkarpackim,  gdzie na 100 tys. dzieci przypada ok. 14 takich urządeń, podczas gdy w woj. świętokrzyskim, woj. mazowieckim, woj. warmińsko-mazurskim oraz łódzkim wartość wskaźnika jest ponad dwukrotnie wyższa.

Wykres 1. Liczba dzieci, które otrzymały pompę insulinową na 100 tys. dzieci wg miejsca zamieszkania

 

Źródło: Mapy potrzeb zdrowotnych 2016.

Zatem można wnioskować, że wskazany w raporcie NFZ istotny wzrost zachorowań na cukrzycę będzie pogłębiał zaobserwowane trudności w leczeniu pacjentów z cukrzycą. Dodatkowo już prognozy tworzone w 2016 roku wskazywały na istotny wzrost zachorowań na cukrzycę w następnych latach (przy założeniu stałego współczynnika zapadalności). Na podstawie przedstawionych przez NFZ danych (wzrost liczby dorosłych osób chorych na cukrzycę o 35 proc.) można stwierdzić, że wartości te w przyszłości będą zbliżone niestety do wariantu maksymalnego prognoz a nie wariantu minimalnego.

W klasycznych rozwiązaniach ubezpieczeniowych stosowana jest zasada: im wyższe ryzyko, tym wyższa składka ubezpieczeniowa. Jednak w przypadku systemu publicznego, gdzie dominuje zasada solidaryzmu społecznego, a składka jest uzależniona od poziomu wynagrodzenia, zasada ta często jest pomijana. Jednak warto postawić pytanie: czy wszyscy mamy płacić za zachowania ryzykowne pewnej grupy osób?

Zwiększona konsumpcja cukru wpływa na otyłość, a ta na wzrost wydatków publicznych na leczenie jej skutków. Zaprezentowane przez NFZ dane wskazują, że konieczna jest dyskusja nad wprowadzeniem tzw. „podatku od grzechu” (ang. sin tax) na towary zawierające cukier, kompensującego wyższe (niż przeciętne) koszty leczenia osób otyłych. Dzięki niemu NFZ miałby dodatkowe środki na finansowanie zwiększonej liczby świadczeń lub leków. Takie rozwiązania wprowadzono już w niektórych krajach i warto się im dokładnie przyjrzeć.

Ponadto rozwiązania finansowe powinny być wsparte działaniami informacyjno-edukacyjnymi, jak np. lepsze oznakowanie produktów czy promocja zdrowego trybu życia. Jest to szczególnie ważne biorąc pod uwagę wykazaną w raporcie rosnącą liczbę otyłych dzieci.

Być może powinniśmy zgodzić się na to, żeby NFZ, obok funkcji repartycyjnej, położył większy ciężar na wypełnianie funkcji prewencyjnej, postrzegając ją jako inwestycję w obniżenie wysokości przyszłych wydatków na świadczenia… choć nie jest to łatwa decyzja w kontekście zbyt niskiego poziomu finansowania systemu ochrony zdrowia.

Dr n. ekon. Barbara Więckowska, Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, autorka książki „Mapy potrzeb zdrowotnych jako narzędzie płatnika w racjonalizowaniu systemu ochrony zdrowia” PWN, 2018.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

2 komentarze

Mateusz Komosa Piątek, 22 Lutego 2019, 12:08
Tekst jest napisany bez elementarnej wiedzy o cukrzycy. Przede wszystkim trzeba rozróżnić typy cukrzycy na 1 i 2. Typ pierwszy spowodowany jest genetycznie, częściej choroba ujawnia się już w młodym wieku i nie ma związku z dieta. Typ drugi natomiast czasem owszem można powiązać z otyłością i złym trybem życia. Porównywanie ogólnego spożycia cukru do liczby zachorowań na wszystkie typy jednocześnie jest dużym zaklamaniem. Ponad to w cukrzycy chodzi o ogół węglowodanow, czyli pieczywo, makarony, kasze, ziemniaki i wiele innych produktów a nie tylko cukier prosty. Pomieszanie z poplataniem wyszło w tym artykule niestety. Pozdrawiam.
Canossa Czwartek, 21 Lutego 2019, 16:49
Spoko. Pojawi się cukier z przemytu. Powstaną podziemne cukrownie, a „biały proszek” (obecnie: cukier puder) przed Świętami przebije cenowo kokainę.