Inwestycja w jakość, czyli kierunek lekarski na Uczelni Łazarskiego

26 Lutego 2019, 12:00 Lekarze

Co stanowi wyzwanie przy otwieraniu kierunku lekarskiego na prywatnej uczelni? Ile trwają przygotowania do takiego projektu i ile to kosztuje? – o tym opowiada prezydent niepublicznej warszawskiej Uczelni Łazarskiego Juliusz Madej.

Studia kształcące lekarzy utworzono m.in. na niepublicznej warszawskiej Uczelni Łazarskiego. W pierwszym roku akademickim (2017/2018) studia rozpoczęło tam 60 osób, w kolejnej rekrutacji limit zwiększono do 90. Władze uczelni potwierdzają, że zapewnienie odpowiednich warunków i jakości kształcenia wymaga niemałych nakładów finansowych, ale jest to konieczne, jeśli chce się wyznaczać standardy w nowoczesnym kształceniu na prywatnej medycynie. 

O uruchomieniu kierunku opowiada prezydent Uczelni Łazarskiego - Juliusz Madej.

Ile kosztuje uruchomienie takiego kierunku?

Juliusz Madej: Główne determinanty kosztów to: liczba studentów, baza kliniczna, Centrum Symulacji Medycznych oraz infrastruktura dla przedmiotów morfologicznych, podstawowych i przedklinicznych. Wydział Medyczny Uczelni Łazarskiego zaplanował na najbliższe 10 lat inwestycje w wysokości 50 mln zł. W latach 2017 i 2018 na infrastrukturę, głownie laboratoria, prosektorium i pomoce dydaktyczne wydaliśmy ponad 20 mln zł, a w najbliższych dwóch latach planujemy kolejną inwestycję polegającą na stworzeniu Wieloprofilowego Centrum Symulacji Medycznych z budżetem 20 mln zł. Inwestycje we własne zaplecze do kształcenia przedklinicznego i klinicznego to ważny element strategii rozwoju naszego Wydziału Medycznego – chcemy wyznaczać standardy niepublicznego kształcenia lekarzy. Dajemy studentom możliwość realizacji przedmiotów przedklinicznych i częściowo klinicznych w jednym miejscu, w komfortowych warunkach. Jest to pierwsze w Polsce tego typu zaplecze w uczelni niepublicznej. Kształcimy nowocześnie, wzorując się na najlepszych programach krajowych i zagranicznych. Powierzchnia i wyposażenie pracowni zapewniają komfortowe i zgodne z wszelkimi wymogami warunki do zdobywania i pogłębiania wiedzy z zakresu naukowych podstaw medycyny, nauk morfologicznych, nauk przedklinicznych i częściowo klinicznych.

Co było/ wciąż jest najtrudniejsze w otwarciu prywatnej medycyny?

Juliusz Madej: Przede wszystkim niezwykle wymagającym wyzwaniem jest pozyskanie najlepszej kadry naukowo-dydaktycznej, następnie, stworzenie infrastruktury dydaktycznej i w końcu, zapewnienie studentom miejsc do kształcenia klinicznego, czyli ustalenie z wieloma szpitalami i instytutami naukowymi współpracy w zakresie kształcenia praktycznego.

Co było/jest najbardziej czasochłonne podczas uruchamiania kierunku lekarskiego? 

Juliusz Madej: Przygotowania do uruchomienia kierunku zajęły nam najwięcej czasu. Odbyliśmy setki spotkań i rozmów w kraju dotyczących rozważań na temat sposobów kształcenia (Problem-Based Learning, Evidence Based Medicine), nauczania Clinical Reasoning oraz prac merytorycznych z zakresu przygotowania laboratoriów i prosektorium na potrzeby kształcenia w ramach dwóch pierwszych lat studiów. Zrealizowaliśmy wiele niezwykle pouczających zagranicznych wizyt studyjnych, w tym kilkukrotne, dłuższe pobyty w znakomitych uczelniach medycznych w USA, Anglii i we Włoszech. 

Ponadto angażującym zadaniem jest organizacja kompletnego i sprawnie działającego systemu jakości kształcenia umożliwiającego sprawdzanie, weryfikowanie i reagowanie, który stanowi podstawę efektywnego funkcjonowania wydziału i kierunku. 

Czyli w sumie ile czasu to zajęło?

Juliusz Madej: Od momentu kiedy pierwszy raz pojawił się pomysł i rozpoczęły dyskusje odnośnie utworzenia Wydziału Medycznego douruchomienia kierunku lekarskiego w 2017 r. minęło …12 lat!

Jakie bariery Was zaskoczyły, a jakie rzeczy pozytywnie?

Juliusz Madej: Barier i perturbacji było wiele, ale najtrudniejsze było uzyskanie właściwych zgód, w tym, Polskiej Komisji Akredytacyjnej, Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz zawarcie porozumień ze szpitalami i instytutami naukowymi.

Jednocześnie wydarzyło się wiele pozytywnych zdarzeń. Po pierwsze, niezwykła przyjemność współpracy ze wspaniałymi ludźmi nieprawdopodobnie ciężko pracującymi nad utworzeniem, uruchomieniem  i prowadzeniem Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego. Wspaniałe są również postawy wielu zewnętrznych sympatyków naszej inicjatywy, którzy nie szczędzą wysiłków, aby nam pomagać, podzielić się swoimi doświadczeniami i wiedzą.

Dla mnie największą satysfakcją była lektura ankiet studenckich opiniujących pracę naszych nauczycieli akademickich. Pozwolę sobie zacytować kilka:  „… pani doktor jasno i w zrozumiały sposób wyjaśnia wszystkie definicje i zagadnienia, udziela pomocy w każdym przypadku…” , „… najlepszy nauczyciel w UŁa, cierpliwy, miły i super atmosfera, ogromna wiedza i potrafi ją przekazać…”, „… pani profesor jest bardzo przyjazna, zawsze perfekcyjnie przygotowana do zajęć…”,”… świetna prowadząca, ciekawe i przejrzyste prezentacje…”, „… fantastyczny wykładowca!” 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz