Chiny mówią nie genetycznym modyfikacjom u ludzi

08 Marca 2019, 9:27 DNA

Chiński rząd ogłosił nałożenie surowych kar na naukowców dokonujących zmian w genach człowieka. Są to głównie kary fianansowe.Nowe prawo klasyfikuje manipulację genami u ludzi jako czyn "wysokiego ryzyka" i nakłada grzywny w wysokości do 100 000 juanów (13 000 euro). Naukowcy, którzy otrzymują "nielegalne dochody" z zakazanej przez prawo działalności, mogą spodziewać się grzywny w wysokości do dwudziestokrotności ich otrzymanego wynagrodzenia. Ponadto istnieje groźba zakazu wykonywania zawodu na całe życie.

Rząd w Pekinie dowiedział się o narodzinach pierwszego na świecie modyfikowanego genetycznie dziecka w Chinach w listopadzie. Chiński naukowiec He Jiankui zmienił materiał genetyczny dzieci i ten sposób sprowadził na siebie międzynarodową krytykę. Jak dotąd takie interwencje w Chinach były zabronione, ale nie było kar za naruszenia.

Niedawny profesor uniwersytetu w swoich eksperymentach zmienił DNA dzieci, aby chronić je przed zakażeniem wirusem HIV. W badaniach wzięło udział łącznie osiem par, przy czym ojcowie byli nosicielami wirusa HIV, a matki HIV-ujemne. Naukowiec usunął gen CCR5 w zarodku, co według badań przeprowadzonych w USA, może również mieć wpływ na zdolności poznawcze dzieci. -Może to znacznie poprawić pamięć ludzi-powiedział neurobiolog Alcino Silva, który prowadził badania  nad tym genem na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles.Badanie opublikowane w zeszłym tygodniu w czasopiśmie Cell sugeruje również, że osoby, które naturalnie nie mają genu CCR5, szybciej regenerują się po udarze.

Źródło: aerzteblatt.de

Magdalena Mroczek

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz