8 tygodni hospitalizacji nieszczepionego dziecka i 812 tys. dol. kosztów leczenia

11 Marca 2019, 13:54

Ponad 47 dni na intensywnej terapii, 10 dni obserwacji i rehabilitacja - taki los zapewnili rodzice swojemu dziecku podejmując decyzję o niezaszczepieniu go. Chłopiec był pierwszym od 30 lat przypadkiem zachorowania na tężec w Oregonie, Stany Zjednoczone. Koszt samej hospitalizacji wg. szpitala wyniósł 812 tys. dolarów. Czy można było tego uniknąć? 

Tężec jest ostrą chorobą nerwowo-mięśniową wywołaną przez bakterię Clostridium tetani. Schorzenie występuje jako powikłanie po skaleczeniu lub zranieniu zarówno u ludzi jak i zwierząt. Do zakażenia tężcem dochodzi przede wszystkim w warunkach beztlenowych, które stwarzają głównie głębokie rany i skaleczenia, z późniejszym wystąpieniem choroby klinicznej występującej od 3 do 21 dni (zwykle w ciągu 8 dni).Toksyny zawarte w bakteriach uszkadzają centralny układ nerwowy. 

Choroba chłopca była pierwszym przypadkiem tężcowym u dzieci w Oregonie od ponad 30 lat. -Ze względu na skuteczność szczepionek wiele osób nigdy nie widziało ciężkiego przypadku choroby, której można uniknąć dzięki szczepionce. Ta sprawa pokazuje, że tężec jest straszną chorobą i przypomina nam, że brakujące szczepionki mogą mieć śmiertelne konsekwencje - komentuje autor raportu studium przypadku, dr Carl Eriksson, adiunkt pediatrycznej opieki krytycznej na Oregon Health & Science University, który był zaangażowany w leczenie chłopca.

W 2017 r. Chłopiec w wieku 6 lat, który nie otrzymał szczepień, doznał uszkodzenia czoła podczas zabawy na świeżym powietrzu w gospodarstwie; rana została oczyszczona i zszyta w domu. Sześć dni później wystąpił u niego płacz, szczękościsk i mimowolne skurcze mięśni kończyn górnych, następnie łuk szyjnego i pleców i uogólniona spastyczność. Później tego samego dnia, na początku trudności z oddychaniem, rodzice skontaktowali się ze służbami ratownictwa medycznego, którzy przewieźli go bezpośrednio do ośrodka medycyny pediatrii trzeciego stopnia. Następnie chłopiec otrzymał diagnozę tężcową i wymagał około 8 tygodni opieki szpitalnej, a następnie rehabilitacji, zanim był w stanie wznowić normalną aktywność.

Od tego momentu symptomy chłopca pogorszyły się. Prosił o wodę, ale nie mógł otworzyć ust tak szeroko, by go wypić, a problemy z oddychaniem stały się na tyle poważne, że musiał zostać poddany sedacji, zaintubowany i przywiązany do wentylatora mechanicznego. Został przyjęty na oddział intensywnej opieki pediatrycznej i poddany leczeniu tężca, w tym podano mu szczepionkę przeciw błonicy i tężcowi oraz bezkomórkową szczepionkę przeciw krztuścowi (DTaP).

 

Stan zdrowia chłopca był na tyle poważny, że należało go leczyć w zaciemnionym pokoju z zatyczkami do uszu, aby zminimalizować stymulację sensoryczną- wynika z raportu. - Traktowaliśmy tego pacjenta w zaciemnionym pokoju i używaliśmy zatyczek do uszu, aby zmniejszyć stymulację wzrokową i słuchową, i staraliśmy się ograniczyć jego ból i lęk tak bardzo, jak to możliwe, wszystkie w celu zmniejszenia jego ciężkich skurczów mięśniowych - przytacza Eriksson.

Chłopiec pozostawał podłączony pod respirator mechaniczny przez 44 dni, a na oddziale intensywnej terapii przebywał łącznie 47 dni. Po 10 dniach na oddziale pośrednim, gdzie zaczął pokonywać krótkie dystanse, został przeniesiony do ośrodka rehabilitacyjnego na 17 dni.

 Ostatecznie chłopiec wrócił do zdrowia i odzyskał zdolność do biegania i jazdy na rowerze- podsumowuje Eriksson. Niestety "pomimo obszernego przeglądu ryzyka i korzyści szczepień przeciwko tężcowi przez lekarzy, rodzina odmówiła drugiej dawki DTaP i innych zalecanych szczepień" - zaznaczyli w raporcie lekarze.

Szpital obliczył, że bez kosztów dotleniania pacjenta, rehabilitacji i opieki uzupełniającej koszt leczenia wyniósł prawie 812 tys. dolarów - 72 razy więcej niż koszt przeciętniej hospitalizacji pediatrycznej w USA. 

Centrum Kontroli i Profilaktyki Chorób w Stanach Zjednoczonych (CDC), a za nim wiele tytułów prasowych publikuje informacje o studium przypadku chłopca w celu podkreślenia zagrożeń, jakie niesie za sobą ruch antyszczepionkowy w Stanach i na całym świecie. 

-Szczególnie w obszarach Północno-Zachodniego Pacyfiku i Nowego Jorku wybuch epidemii odry i innych chorób zakaźnych były ciężkie i przyczyniły się do odrodzenia, możliwej do zapobiegnięcia choroby - podkreśla CDC. 

JK

źródło: CDC, Time

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

taaa Czwartek, 14 Marca 2019, 13:07
Nawet nikt się nie pofatygował, żeby tekst poprawnie przetłumaczyć. Byle szybko umieścić i wywołać straaach!!!
T Piątek, 15 Marca 2019, 21:51
Na inny komentarz nie stać, tylko czepianie się do tłumaczenia. Możę zastanowić się należy co funduje się dzieciom uchylając się od szczepień. Kompletna ignoracja rodziców tego dziecka. Powinni być pociągnięci do zwrotów kosztów leczenia dziecka i odpowiedzialności karnej za narażenie życia dziecka
Mim Środa, 13 Marca 2019, 22:52
Aaa