Szpital w Kutnie: Przywiązany do łóżka pacjent zginął w pożarze

13 Marca 2019, 13:37 SZPITAL

Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności śmierci 37-letnie pacjenta, który zginął w wyniku pożaru w szpitalu w Kutnie w województwie Łódzkim. W nocy z poniedziałku na wtorek zapaliło się łózko, do którego pacjent był przywiązany. 

W sali oddziału wewnętrznego w kutnowskim (woj. łódzkie) szpitalu było dwóch pacjentów. Jeden z nich był przywiązany do łóżka, bo wcześniej - jak wynika z dotychczasowych ustaleń prokuratorskich - miał być agresywny. Z relacji personelu wynika, że nie wypowiadał się logicznie, był bardzo pobudzony i miał halucynacje. Miał też krzyczeć, że chce jak najszybciej wyjść ze szpitala. 

Ok. godz. 1 w nocy w zajmowanej przez niego sali doszło do pożaru, o czym personel poinformował drugi z pacjentów. W jego wyniku 37-latek doznał poparzeń ok. 70-procent powierzchni ciała. Przeniesiono go na OIOM, a następnie do specjalistycznej placówki zajmującej się leczeniem poparzeń. We wtorek rano stwierdzono jego zgon.

Z informacji, które przekazuje prokuratura wynika, że obok spalonego łózka znaleziono otwartą paczkę papierosów, a na łóżku nadpaloną zapalniczkę. Przedstawiciele prokuratury zaznaczają jednak, że na tym etapie nie można jednoznacznie stwierdzić, co wydarzyło się w szpitalnej sali. 

 

źródło: Panorama Kutna

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz