Pacjent dowiedział się o tym, że umrze...przez wideokonferencję

18 Marca 2019, 11:39 komputer lekarz cyfryzacja informatyzacja e-zla e-zdrowie

San Francisco - W Stanach Zjednoczonych sprawa 78-letniego mężczyzny wywołała oburzenie. Leżący na OIOM-ie pacjent o tym, że umrze, dowiedział się za pośrednictwem połączenia wideo, a nie osobiście od lekarza.

Ernesta Quintana odwiedziła właśnie wnuczka Annalisa Wilharm w szpitalu w Fremont w zeszłym tygodniu, kiedy robot z ekranem wjechał do sali szpitalnej. Lekarz przez telefon powiedział poważnie choremu, że jego płuca zawodzą i nie wróci do domu. Dzień później Quintan zmarł. -Wiedzieliśmy, że nadchodzi jego koniec i że jest bardzo chory, ale nikt nie powinien przekazywać tego komunikatu w taki sposób- powiedziała wnuczka. -Takie informacje przekazuje się osobiście. W niektórych przypadkach lekarza może zastąpić robot, ale nie po to, by powiedzieć człowiekowi, że umrze - dodała.

Centrum medyczne Kaiser Permanente, w którym leczono Quintana, złożyło kondolencje krewnym. Klinika zwróciła również uwagę, że termin „robot” nie jest prawidłowy, ponieważ rodzaj leczenia był rozmową na żywo z prawdziwym lekarzem, a w pokoju zawsze powinna być pielęgniarka lub inny lekarz. Jednak ten rodzaj telemedycyny nie zastępuje osobistej rozmowy z pacjentem i jego krewnymi, wyjaśniła klinika. Żałowała podejścia w sprawie Quintana.

Źródło: aerzteblatt.de

 Magdalena Mroczek

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Mirek 3 Środa, 20 Marca 2019, 23:10
To jest dramat i dehumanizacja medycyny. Na szczęście nie jesteśmy jeszcze na tym etapie.