NIK bierze pod lupę szpitale wojewódzkie

19 Marca 2019, 9:28 SZPITAL

Kujawsko-pomorskie szpitale wojewódzkie trafiły pod lupę kontrolerów NIK. Niestety okazało się, że nie wszystkie lecznice spełniają komplet norm bezpieczeństwa.

Konieczność spełnienia norm zapewniających bezpieczeństwo pacjentów spędza sen z powiek nie jednego dyrektora szpitala. Do 31 sierpni 2018 roku wymogów dotyczących m.in. usytuowania poszczególnych pomieszczeń, wyposażenia sal, odpowiedniego oświetlenia, wentylacji i klimatyzacji, a także zapewnienia nieprzerwanego zaopatrzenia w wodę i energię elektryczną, nie wypełniała blisko połowa placówek szpitalnych. Jak na tym tle wypadły szpitale będące w jurysdykcji samorządu województwa kujawsko-pomorskiego?

Województwo okazało się krajowym liderem pod względem dostosowania się placówek szpitalnych. Pod koniec 2017 roku pełną gotowość do zmian legislacyjnych i dostosowanie do wymogów ogólnoprzestrzennych, sanitarnych i instalacyjnych deklarowały 3 z 7 szpitali podległych samorządowi tego województwa. Co istotne 3 z 4 szpitali podległych wojewódzkiemu magistratowi, które pozostały niedostosowane do norm ogólnoprzestrzennych, sanitarnych i instalacyjnych, wystąpiły do Sanepidu, który nie stwierdziły znacznego ryzyka dla bezpieczeństwa pacjentów.

- Plasowało to województwo na drugiej pozycji w kraju pod względem procentowego udziału dostosowanych szpitali wojewódzkich (43 proc.). Jednocześnie w szpitalach podległych Województwu Kujawsko-Pomorskiemu osiągnięto w latach 2010-2017 jeden z największych postępów w dostosowaniu szpitali do wymogów ogólnoprzestrzennych, sanitarnych i instalacyjnych w porównaniu z innymi szpitalami wojewódzkimi- chwali Najwyższa Izba Kontroli.

Nie byłoby to możliwe bez przyjętego przez władze województwa „Programu inwestycji rozwojowych i modernizacyjnych w szpitalach wojewódzkich na lata 2009-2016", w ramach którego powołano spółkę Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Medyczne.

- Na realizację zadań ujętych w programie spółka zaciągnęła kredyt w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI) w wysokości 425 mln zł. Poręczycielem kredytu, a jednocześnie podmiotem, który miał za pośrednictwem KPIM spłacać kredyt, został Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Biorąc pod uwagę wartość poręczeń udzielonych Spółce w okresie objętym kontrolą, tj. ok. 725 mln zł, zaangażowanie Województwa w inwestycje realizowane w szpitalach w latach 2010-2016 było najwyższe spośród 16 samorządów województw- czytamy w raporcie NIK.

Ostatecznie udało się zrealizować 56 inwestycji o wartości 444,1 mln zł. Największą z nich była przebudowa i rozbudowa Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy (za kwotę 162 mln zł), dzięki której szpital wzbogacił się w nowe oddziały (chirurgii dziecięcej i neurochirurgii dziecięcej), nowoczesny sprzęt laryngologiczny, wyposażenie m.in. Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Dodatkowo placówka mogła zacząć udzielać świadczenia z zakresu nowoczesnej rehabilitacji, a mali pacjenci wzbogacili się o klasy szkolne na każdym oddziale oraz udogodnienia dla rodziców.

- Inną dużą inwestycją było utworzenie Parku Aktywnej Rehabilitacji i Sportu (PARIS) Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którego koszty budowy w wysokości 42,7 mln zł zostały pokryte przez KPIM, a wyposażenie za kwotę 6,5 mln zł zakupiło Centrum Onkologii w Bydgoszczy- dodają kontrolerzy. W sumie na współfinansowanie poczynionych inwestycji kujawsko-pomorskie szpitale wojewódzkie wydały 73,6 mln zł.

Łyżka dziegciu

Niestety w trakcie realizacji wojewódzkiego programu nie ustrzeżono się również problemów i nieprawidłowości. W sumie stan realizacji założonej strategii oceniono na zaledwie 70 proc., wydatkując 517,8 mln zł, czyli o 15 proc. więcej środków, niż pierwotnie planowano (450 mln zł). Przyczyny tego stanu rzeczy w ocenie NIK były zróżnicowane m.in. wzrosła bowiem stawka podatku VAT (z 22 na 23 proc.), zmieniły się przepisy dotyczące wymogów ogólnoprzestrzennych, sanitarnych i instalacyjnych - co skutkowało koniecznością zmiany założeń inwestycyjnych, Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego odmówił przyznania środków europejskich na sfinansowanie budowy PARIS, które określono w Programie na 23,7 mln zł, a dodatkowo w sposób nieplanowany wzrosły koszty zadań inwestycyjnych.

- Za błędy w dokumentacji z jednej strony odpowiadały szpitale, które zleciły jej opracowanie, z drugiej Spółka KPIM, która wykorzystała wadliwe projekty do realizacji inwestycji bez odpowiedniej ich weryfikacji. Konsekwencją błędów było niezgodne z ustawą pzp udzielanie przez KPIM zamówień publicznych z wolnej ręki na prace dodatkowe, co NIK oceniła negatywnie. W konsekwencji koszty czterech inwestycji wzrosły o wartość dodatkowych dokumentacji projektowych (1,1 mln zł) lub nieplanowanych robót (24 mln zł)- wytknęli kontrolerzy NIK.

Wnioski na przyszłość

Kontrola skłoniła NIK do skierowania do resortu zdrowia wniosków "de lege ferenda". Zdaniem instytucji konieczne jest bowiem podjęcie prac nad zmianą ustawy o działalności leczniczej, tak szpitale miały obowiązek (a nie tylko możliwość) wystąpienia do państwowej inspekcji sanitarnej z wnioskiem o wydanie opinii o wpływie niespełniania wymagań ogólnoprzestrzennych, sanitarnych i instalacyjnych na bezpieczeństwo pacjentów, a przepisy określały jednolite zasady wydawania opinii o wpływie niespełniania wymagań  sanitarnych.

NIK skierowała również wnioski do władz województwa w sprawie zwiększenia nadzoru nad działalnością KPIM. Natomiast do dyrektorów szpitali, które nie spełniły wymagań sanitarnych, wnioskowano sprawne dostosowanie placówek.

AM

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz