Ratownik medyczny zmarł z przepracowania?

20 Marca 2019, 9:23 Ratownicy

Wrocławska Prokuratura Rejonowa prowadzi śledztwa w sprawie zgonu ratownika wrocławskiego pogotowia ratunkowego- donosi Nowa Trybuna Opolska. Zdaniem wdowy po ratowniku jej mąż zmarł w wyniku przepracowania – tylko w styczniu przepracował na kontrakcie ponad 350 godzin.

Trwające postępowanie ma przynieść odpowiedź na pytanie co było powodem zgonu wrocławskiego ratownika. Dotychczas śledczy przesłuchali świadków, zlecono również sekcję zwłok. Jak podaje Nowa Trybuna Opolska ratownik poczuł się źle 19 lutego popołudniu – tego dnia o 7 rano zszedł z dyżury, a na kolejny miał dotrze na godzinę 19. Ostatecznie do tego nie doszło - w karetce pogotowia, którą do niego zadysponowano, przyjechał ratownik, którego miał tego dnia zmienić. Zgon stwierdzono o godzinie 21.

Zbigniew Mlądzki, dyrektor wrocławskiego Pogotowia Ratunkowego, w rozmowie z redakcją NTO podkreślił, że w kontraktach sygnowanych przez personel medyczny są zapisy uniemożliwiające pracę ponad siły. W umowach cywilnoprawnych nie ma co prawda takich samych zasad, jak w umowie o pracę, ale jak zapewnia dyrektor funkcjonuje zapis, że dyżur nie może trwać dłużej niż 24 godziny, a kierowcy karetek nie mogą dłużej dyżurować niż 12 godzin.

Okazuje się jednak, że zmarły ratownik miał podpisane dwie umowy cywilno-prawne – jedna z nich dotyczyła świadczeń zdrowotnych, druga natomiast pełnienie funkcji dyspozytora medycznego.
Wdowa po ratowniku nie ma żadnych wątpliwości, że jej mąż stał się ofiarą przepracowania.
- On nie umiał odmówić. Bywało, że dzwonił do niego jakiś kierownik podstacji pogotowia i pytał czy nie mógłby pójść na dyżur. I on szedł – powiedziała wdowa po zmarłym ratowniku.

Źródło: Nowa Trybuna Opolska

Zobacz również:

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Rat Czwartek, 21 Marca 2019, 7:48
TERAZ KUJCIE ZELAZO ZWIĄZKI ZAWODOWE JAK NAUCZYCIELE!!!#
Krystian z Elbląga Środa, 20 Marca 2019, 19:12
To po co się. ZgadzaL??? Chciał kasy kasy i jeszcze raz kasy a żonie pewnie to nie przeszkadzało dopóki nie pojawiła się tragedią. Albo umiar albo będzie tak czesciej
Ozi Czwartek, 21 Marca 2019, 22:34
I tyle w temacie..żonie to pasowało i jemu pewnie tez