Centrum radioterapii wstrzymuje przyjmowanie nowych pacjentów. Czemu?

29 Marca 2019, 11:31 rak nowotwór chemioterapia onkologia pacjent kroplówka szpital

Od 1 kwietnia osoby chore na raka stracą możliwość korzystania z radioterapii w wielospecjalistycznym szpitalu. Tym razem nie chodzi ani o kadry ani o stan sprzętu, ale o kontrakt z NFZ. W ramach „pakietu onkologicznego”, świadczenia z zakresu radioterapii są nielimitowane, ale placówka nie dostała kontraktu. 

Warto pamiętać, że decyzja NFZ nie wynika pewnie ze złej woli, tylko z niedoborów pieniędzy na leczenie, do których ciężko się przyznać decydentom (bo powinno się to wtedy wiązać np. ze zmianą składki zdrowotnej lub uruchomieniem dopłat z budżetu). 

Poniżej przytaczamy informację dotyczącą szpitala. 

Wielospecjalistyczny Szpital – SPZOZ w Zgorzelcu wystosował do Narodowego Funduszu Zdrowia wniosek o przeprowadzenie konkursu umożliwiającego realizację świadczeń z zakresu radioterapii. Ośrodek, zapewniający pacjentom onkologicznym leczenie chirurgiczne i chemioterapię, od roku bezskutecznie zabiega o zabezpieczenie chorym kompleksowego postępowania blisko miejsca zamieszkania. W ubiegłym tygodniu spółka, która sfinansowała powstanie ośrodka radioterapii poinformowała szpital, że w przypadku braku kroków ze strony Funduszu dwa akceleratory oraz pozostały sprzęt zostaną wywiezione z ośrodka, a Centrum Radioterapii zakończy swoją działalność. Z dniem 1 kwietnia nowi chorzy nie będą przyjmowani.

Szpital w Zgorzelcu posiada bazę około tysiąca łóżek w ramach kilkunastu oddziałów. Od kilku lat rozbudowuje możliwości leczenia pacjentów onkologicznych, obecnie realizując zabiegi z zakresu chirurgii onkologicznej oraz chemioterapii. Coraz więcej pacjentów z regionu korzysta z leczenia - od 2015 roku każdego roku liczba pacjentów onkologicznych leczonych
w szpitalu rośnie o 15 proc. do poziomu ponad 2500. Do zapewnienia kompleksowego leczenia onkologicznego brakuje wyłącznie dostępu do radioterapii. Od 2016 r., początkowo sam szpital, później prywatna spółka współpracująca ze szpitalem, realizowała budowę Centrum Radioterapii Amethyst, przeznaczając na to kwotę 45 mln zł. Po oddaniu budynku do użytku oraz uzyskaniu wszystkich wymaganych pozwoleń w marcu 2018 r., Centrum było gotowe do przyjęcia pacjentów. Byłby to jeden z kilku ośrodków w województwie, który oferowałby jednoczasową radiochemioterapię, która jest standardem postępowania m.in. w leczeniu raka płuca, który zabiera każdego roku życie ponad 20 tysięcy Polaków.

Do dzisiaj jednak szpital i Dolnośląski Oddział Wojewódzki NFZ nie podpisali umowy. Co więcej, Fundusz nie rozpisał również konkursu na jej zawarcie. Oznacza to, że pacjenci muszą jechać do Legnicy lub Jeleniej Góry, aby kontynuować część zalecanego postępowania. Jako pacjenci z przeszłością nowotworową nie zgadzamy się, aby inni pacjenci, tacy jak my, musieli dodatkowo cierpieć, tracić czas i siły oraz pieniądze pokonując wiele kilometrów dojeżdżając na leczenie radioterapeutyczne do oddalonych od Zgorzelca ośrodków mając w „zasięgu ręki” nowoczesny ośrodek gotowy do działania. Chcemy mieć taki sam dostep do kompleksowego leczenia onkologicznego jak mieszkańcy Wrocławia, Jeleniej Góry, Legnicy i Wałbrzycha, bo gwarantuje to nam Konstytucja RP – czytamy w piśmie stowarzyszenia pacjentów ze Zgorzelca do Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Stowarzyszenie w październiku ubiegłego roku przeprowadziło akcję zbierania podpisów pod petycją na rzecz zapewnienia kompleksowego leczenia chorym. Dzięki zaangażowaniu samorządów, przedsiębiorców, straży pożarnej, policji oraz wielu innych środowisk zebrano ponad dwanaście tysięcy głosów poparcia mieszkańców Zgorzelca oraz wielu miast i miejscowości sąsiadujących.

19 marca spółka zarządzająca Centrum Radioterapii Amethyst wystąpiła o szpitala z zapowiedzią przeniesienia dwóch akceleratorów oraz wycofania swojego zaangażowania związanego w przypadku braku rozpisania konkursu przez Narodowy Fundusz Zdrowia
do 30 kwietnia br. Poniesiony wysiłek związany m.in. z budową infrastruktury oraz zakupem sprzętu przekroczył 60 mln zł – czytamy w piśmie podpisanym przez Barbarę Werchowiecką-Rusinek, Prezes Zarządu RTCP Sp. z o.o. - Liczyliśmy, że wspólnie ze Szpitalem będziemy mogli dostarczyć chorym wysoką jakość terapii blisko miejsca zamieszkania pacjentów. Niestety wobec braku działań płatnika publicznego, jak również przesłanek pozwalających oczekiwać zmiany obecnej sytuacji, podjęcie innej decyzji niż wskazanej powyżej mogłoby zostać odebrane jako działanie wbrew interesowi Spółki. Pełna treść listu została opublikowana
na stronie internetowej spółki. Kopia pisma trafiła do resortu zdrowia, płatnika oraz jednostek samorządu terytorialnego. Spółka zapewnia, że wszyscy pacjenci, którzy rozpoczęli terapię, zakończy ją w ośrodku, natomiast od 1 kwietnia nowi chorzy nie będą przyjmowani.

Zgodnie z procedurą Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia zamieszcza ogłoszenie o konkursie w biuletynie informacji publicznej. Po złożeniu ofert, ich analizie oraz rozmowach, następuje rozstrzygnięcie postępowania. Od lipca 2015 r.,
po wejściu w życie tzw. „pakietu onkologicznego”, świadczenia z zakresu radioterapii są nielimitowane.

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz