Policjanci odbili... chorego 2-latka. Brak szczepień spowodował, że matka nie chciała wziąć go do szpitala

29 Marca 2019, 14:45

Środek nocy. Funkcjonariusze w taktycznych kamizelkach, z nabitą bronią w gotowości do wystrzelenia, wyważają drzwi na przedmieściach Phoenix, stan. Arizona, Stany Zjednoczone. Tym razem policjanci nie nie szukali narkotyków czy broni, a… 2-letniego chłopca z gorączką, którego mama zignorowała zalecenia lekarza.

 

 Jednym kopnięciem policjanci z Phoenix „zdjęli” drzwi z zawiasów, żeby zaraz mieszkańcy domu usłyszeli „Wyjdź z rękoma w górze!”. Wraz z butem policjanta przekraczającego próg domu promienie latarek zaczęły przeczesywać dom w poszukiwaniu dziecka.

 Cała scena spowodowana była zignorowaniem przez matkę dziecka zaleceń lekarza, który nakazał natychmiastowe przewiezienie dziecka z niebezpiecznie wysoką gorączką, do szpitala. Kobieta odmówiła, gdyż jak tłumaczyła „obawiała się konsekwencji z powodu niezaszczepienia dziecka”. Do domu rodziny skierowano urzędników z opieki socjalnej. Ojciec dziecka odmówił ich wpuszczenia, mówiąc, że wszystko jest w porządku i gorączka minęła. Ostatecznie postanowiono wspomóc się interwencją funkcjonariuszy policji. 

 -Szturmując nasze drzwi zostaliśmy potraktowani przez policję jak przestępczy – komentuje sytuacje ojciec dziecka. – Boje się, że moje dziecko mogło nabawić się traumy z tego powodu – dodał.

Ale przecież on tańczył...  

Wszystko zaczęło gdy w klinice medycyny naturalnej Southwest College of Naturopathic Medicine pojawiła się kobieta z 2-latkiem z gorączką 40.5*C. Lekarz przyjmujący pacjenta stwierdził, że dziecko jest w stanie zagrażającym jego życiu i kobieta winna natychmiast udać się z nim na ostry dyżur  - czego nie uczyniła– stwierdzono w dalszym postępowaniu sądowym. Matka tłumaczyła, że jej syn „zachowywał się naturalnie” oraz „tańczył ze swoimi siostrami na tylnym siedzeniu samochodu”. Jego temperatura miała spaść do 39 stopni, a po przyjeździe do domu jeszcze bardziej - czytamy.

Kobieta nie chciała wziąć dziecka do szpitala bojąc się, że ten zgłosi w Departamencie ds. Bezpieczeństwa Dzieci to, że maluch był niezaszczepiony – czytamy w policyjnym raporcie. Zwłaszcza, że ojciec dziecka jest zwolennikiem szczepień. (W rzeczywistości  rodzice z Arizony mogą zrezygnować ze szczepień ze względów osobistych, religijnych lub medycznych – zauważa The Washington Post)

Po interwencji policji  - która słyszała kaszel przed wejściem do domu - wszystkie dzieci przebywające w domu,  4, 6 i 2-latek zostali skierowani na obserwację do lokalnego szpitala. Rodzeństwo 2-latka zgłosiło podczas interwencji policjantom, którzy pytali o liczne plamy na podłodze,  że „kilkukrotnie wymiotowało w łóżkach i bolą ich żołądki.” U 2-latka stwierdzono wystąpienie wirusa RSV. Dzieci zostały skierowane do rodzin zastępczych. Z doniesień prasowych wynika, że rodzice obecnie walczą o ich odzyskanie.

Historia ujrzała światło dzienne miesiąc po zaistniałej sytuacji, gdy w czwartek władze postanowiły upublicznić materiał wideo z akcji wyjaśniając, że użycie tego typu środków było niezbędne ze względu na zagrażających życiu dziecka stan zdrowotny. –Dziecko potrzebowało natychmiastowej pomocy medycznej – czytamy.

Powodem upublicznienia mógł być fakt, że wokół sprawy narosły mity o porywaniu dzieci przez władze w celu wykonania szczepień. 

źródło: The Washington Post 

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

10 komentarzy

miranda Piątek, 05 Kwietnia 2019, 16:55
Jakby nie było takiego totalitaryzmu szczepionkowego to rodzice nie baliby się iść do szpitala. Takie sytuacje spowodują, że rodzice będą się jeszcze bardziej bali iść do jakiegokolwiek lekarza i zaufanie do funkcjonariuszy medycznych spadnie poniżej zera.
ja pitole ale łośki z tych policjantów Czwartek, 04 Kwietnia 2019, 17:55
eeeeee ????? nie wierze w co widzę .... patologia normalnie patologia żeby z bronią wbić do rodziny na chatę co za syf
Józek S. Czwartek, 04 Kwietnia 2019, 8:08
Super, coraz wyraźniej widać co się tam u nich dzieje: „W systemach totalitarnych życie ludzi podporządkowane jest wszechobecnej kontroli ze strony władzy. Wyznacza ona standardy i normy zachowania, określa status socjalny obywateli, ustala kierunki, obszary i granice aktywności publicznej oraz kształtuje wzorce życia osobistego”
I bardzo dobrze Sobota, 30 Marca 2019, 10:02
Szkoda że ich nie zastrzelili za nie zaszczepienie dzieci.Ale rozumiem,chcieli uniknąć ofiar w ludziach,tym bardziej że to ryzyko dla funkcjonariuszy - USA,tam prawacy mogą odpowiedzieć ogniem.Na szczęście w Unii Europejskiej prawackim oszołomom zabierzemy broń tak by miała je tylko Policja, ochroniarze właścicieli dużych firm i polityków oraz postępowe jednostki takie jak muzułmanie.
Omg Środa, 03 Kwietnia 2019, 19:14
Na mozg Ci padło, człowieku? Tylko w państwach komuszych praworzadnym obywatelom odbiera sie naturalne prawo do posiadania broni. W ten sposób władza moze robić, co chce! Co za chore myślenie... Współczuję. Zwróć uwagę, że zakaz posiadania broni obowiązuje tylko w ustrojach totalitarnych i socjalistycznych. Spójrz na Wenezuelę chociażby, gdzie strzela sie do głodnych ludzi, którzy wylęgli na ulicę. Ja pitolę, nie wierzę...
Night Niedziela, 07 Kwietnia 2019, 12:17
Omg - nie zrozumiałeś ironii.
miranda Piątek, 05 Kwietnia 2019, 16:58
Przecież to była ironia. Przeczytaj jeszcze raz ten komentarz.
Kondziu Piątek, 29 Marca 2019, 21:04
Tak się kończy siedzenie w sekcie antyszczepionkowców. Najpierw obiecują, że to dla dobra dziecka, bo szczepionki im zaszkodzą, a kończy się ryzykowaniem jego życia, aby tylko ich nie zaszczepić, nieważne, czy faktyczne "ryzyko jego zaszczepienia" jest realne, nie podejmą działań mających na celu ratowanie życia dzieci, bo niby troszczą się o ich zdrowie. To jest właśnie moment, kiedy można zauważyć, że celem nie jest dbanie o zdrowie dzieci, a jedynie ideologia, po prostu sekta.
Luk Środa, 03 Kwietnia 2019, 23:45
Kondziu wstydu oszczędź!
Nie, dla debilizmu Środa, 03 Kwietnia 2019, 16:28
Weź pochyl główkę poziomo i szybciutko, szybciutko biegnij aż rozwalisz ja na najblizszej przeszkodzie głupku