Lekarze z OZZL wesprą jutrzejszy protest szpitali

01 Kwietnia 2019, 9:20 Protest

- Sytuacja publicznej ochrony zdrowia, w tym szpitali powiatowych jest szczególnie trudna i w ostatnim czasie uległa pogorszeniu. Ostatnia „seria” doniesień prasowych o tragicznych wydarzeniach w niektórych szpitalach, zwłaszcza na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych nie jest kwestią przypadku, ale dowodzi, że kryzys publicznej ochrony zdrowia nasila się - pisze Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. 

Oświadczenie ZKO ZZL

w sprawie manifestacji dyrektorów szpitali powiatowych

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy wyraża poparcie dla postulatu poprawy finansowania szpitali powiatowych zgłaszanego przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich – organizatorów manifestacji przez siedzibą Ministerstwa Zdrowia, w dniu 2  kwietnia br. Reprezentanci ZK OZZL wezmą udział w tej manifestacji i przekażą nasze poparcie bezpośrednio.

W ocenie OZZL sytuacja publicznej ochrony zdrowia, w tym szpitali powiatowych jest szczególnie trudna i w ostatnim czasie uległa pogorszeniu. Ostatnia „seria” doniesień prasowych o tragicznych wydarzeniach w niektórych szpitalach, zwłaszcza na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych nie jest kwestią przypadku, ale dowodzi, że kryzys publicznej ochrony zdrowia nasila się. Jest on wynikiem znacznego niedofinansowania, pogarszających się warunków leczenia i diagnozowania chorych, narastającego deficytu kadr medycznych.  Pacjenci w kolejkach, lekarze na dyżurach…. umierają. Tak napisaliśmy na licznych bilbordach, które ustawione są w największych miastach w Polsce, a życie udowodniło, że jest to prawda!  

My jako lekarze nie możemy się z tym pogodzić. Nie możemy też pogodzić się z obojętnością rządzących na te ludzkie tragedie. Wyrazem tej obojętności jest fakt, że pieniądze publiczne przeznaczane są na tak liczne cele, które nie są pilne ze względów społecznych, a brakuje ich na leczenie chorych. W tym kontekście szczególnie bolesne jest obniżenie zapowiadanej wysokości nakładów publicznych na ochronę zdrowia przez odniesienie odsetka PKB do wartości PKB sprzed dwóch lat, a nie do roku bieżącego oraz przez włączenie do finansowania innych celów niż tylko świadczenia zdrowotne. Oblicza się, że z tego powodu do chorych trafi w tym roku o ok. 10 mld złotych mniej.

Wielkim problemem jest też brak wizji naprawy publicznej ochrony zdrowia przez obecny rząd. Debata „Wspólnie dla zdrowia”, która miała taką wizję stworzyć – mimo, że trwa już cały rok – nie odpowiedziała na najbardziej podstawowe pytania dotyczące kształtu oczekiwanego systemu publicznej ochrony zdrowia.

Rządzący opamiętajcie się. W przeciwnym razie może już w najbliższym czasie dojść do niepokojów społecznych wywołanych nie tylko działaniami pracowników ochrony zdrowia, ale także (a może przede wszystkim) niezadowolonych pacjentów – Waszych wyborców.

AK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz