Manifestacja przed Ministerstwem Zdrowia

02 Kwietnia 2019, 13:42 protest manifestacja ministerstwo zdrowia

Przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia we wtorek o godz. 13 rozpoczął się protest zorganizowany przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych oraz Związek Powiatów Polskich. Biorą w nim udział także przedstawiciele zawodów medycznych oraz pacjentów. Chodzi o pogarszającą się sytuację finansową szpitali, a także podwyżki płac pracowników nieobjętych wcześniej porozumieniami.

- Mamy poczucie że jesteśmy spychani na pobocze. Gdy tworzono sieć konsultowano się z nami, a teraz nie ma planu - podkreślił prezes zarządu OZPSP Waldemar Malinowski.

Ludwik Węgrzyn ze Związek Powiatów Polskich z kolei wskazał, że związek od 20 lat walczy o te szpitale. - Tam nie przyjedzie prezes leczyć się na nogę. Tam leczą się normalni ludzie. 226 szpitali powiatowych. Zrobimy jako powiaty wszystko, by nie tylko ratować te szpitale, ale aby mogły się rozwijać - dodał.

Natomiast Iwona Kozłowska z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych poinformowała, że przedstawiciele związku przybyli wesprzeć szpitale we wspólnych postulatach. - Od lat mówimy o braku kadr i niskich płacach. 21 stycznia minister obiecał nam podwyżki, a NFZ odpisuje teraz, że żadnych pieniędzy nie będzie - mówiła.
 
Przewodniczący zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii Tomasz Dybek zaznaczył, że tylko w sile jest jedność. - Zróbmy maj - medyk tylko na jednym etacie. Może MZ zrozumie, że w szpitalu jest nie tylko lekarz i pielęgniarka. Potrzebne są wszystkie zawody medyczne - wskazywał.
 
- Zostaliśmy oszukani. Jesteśmy tu by wesprzeć naszych pracodawców. Na sprzęt, na leczenie brakuje środków. Dziś bez diagnostów nie ma leczenia. Chcemy zwrócić uwagę, stojąc przed MZ, że jesteśmy niezbędni, a pomijani przy wszystkich regulacjach płacowych - mówiła jedna z uczestniczek protestu. Uczestnicy podkreślali, że to chyba pierwszy raz, gdy wspólnie manifestują szpitale i pracownicy medyczni.
 
- Chcemy ministra! - skandowali uczestnicy. Z kolei na transparentach można przeczytać hasła: W sieci szpitale powiatowe umierają po cichu, Żądamy 15- procentowego wzrostu finansowania szpitali powiatowych, Pracujemy uczciwie - chcemy zarabiać godziwie, Ratujmy szpitale powiatowe!
 
W czasie manifestacji planowane jest wręczenie petycji kierowanej do Ministra Zdrowia, prof. Łukasza Szumowskiego.

Szpitale powiatowe kilkukrotnie apelowały do MZ o podjęcie działań zmierzających do zażegnania kryzysu w ochronie zdrowia oraz poprawy kondycji finansowej szpitali powiatowych. W liście otwartym skierowanym na początku marca do ministra zdrowia oraz premiera przedstawiciele OZPSP ocenili, że prowadzone od grudnia ubiegłego roku rozmowy Zarządu OZPSP z przedstawicielami kierownictwa ministerstwa zdrowia i NFZ nie przyniosły oczekiwanych efektów.

Jakie koszty rosną i jak pogorszyła się kondycja finansowa placówek: Szpitale powiatowe: 2018 r. ze skokowym wzrostem strat na...

- Związek postulował o 15-procentowy wzrost wyceny wszystkich procedur realizowanych przez szpitale funkcjonujące w ramach sieci. Propozycją ministerstwa był 5-procentowy wzrost procedur z zakresu interny, SOR i NPL - wskazano. W oceni placówek, oznacza to wzrost finansowania zaledwie o 2-3 proc.

W ocenie szpitali, pogarszająca się sytuacja finansowa placówek wynika z dramatycznego wzrostu kosztów oraz zablokowania możliwości wzrostu przychodów, a ryczałty dla szpitali funkcjonujących w sieci, wyliczone na podstawie wykonania roku 2015, aktualnie nie wystarczają na pokrycie kosztów ich funkcjonowania.

AK, BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Marek Środa, 03 Kwietnia 2019, 19:51
Czy rząd zdaje sobie sprawę ile zarabiają pracownicy tzw. służby zdrowia tacy jak laboranci -analitycy medyczni czy fizjoterapeuci pracujący w szpitalach ?? Otóż moja żona je technikiem analityki że stażem 35 lat w szpitalu wojewódzkim jednym i tym samym. Pracuje światek piatek na dyżury. Po nocy jest w stanie agonslnym tyle jest badań. Pensja z dyzurami to 2600 zł netto !! Bez obrazy ale mało mniej zarabia pani sprzątająca w szpitalu z Impela dawniej salowa, czy wam nie wstyd w tym rządzie? Ano nie obawiacie się bo to zbyt mała grupa zawodowa która może wam skoczyć, nie... Mój syn fizjoterapeuta na oddziale poudarowym ze stażem 7 lat pracy zarabia 1950 zł, zenada i dziadostwo, tak chcecie ludzi leczyć. Służba zdrowia to nie tylko lekarze i pielęgniarki...!!!